Katharine Gun – sygnalistka, która próbowała zatrzymać wojnę w Iraku

A+A-
Zresetuj

Pod koniec stycznia 2003 roku w brytyjskiej centrali wywiadu elektronicznego GCHQ pojawiła się wiadomość, która mogła zniknąć wśród tysięcy tajnych komunikatów. Była jednak wyjątkowa. Dotyczyła nie pola walki, lecz dyplomacji przed nadchodzącą wojną.

Autor maila z amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego prosił brytyjskich partnerów o wsparcie w zbieraniu informacji na temat przedstawicieli państw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Chodziło o kraje, których głosy mogły przesądzić o losie drugiej rezolucji dotyczącej Iraku.

Wiadomość przeczytała Katharine Gun, młoda tłumaczka języka mandaryńskiego pracująca w GCHQ. Nie była politykiem, prawnikiem ani znaną aktywistką antywojenną. Była pracownikiem jednej z najbardziej zamkniętych instytucji brytyjskiego państwa. Uznała jednak, że obywatele powinni wiedzieć, iż w tle rozmów o legalności wojny prowadzone są działania mające pomóc w zdobyciu poparcia dla inwazji.

Wyniosła wydruk maila i przekazała go dalej. Dokument trafił do dziennikarzy „The Observer”, którzy 2 marca 2003 roku opublikowali tekst o amerykańskich „brudnych sztuczkach” wobec członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Kilkanaście dni później rozpoczęła się inwazja na Irak.

Gun nie zatrzymała wojny. Jej ujawnienie nie odwróciło decyzji rządów Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Pokazało jednak coś niezwykle ważnego: zanim bomby spadły na Bagdad, trwała intensywna walka o stworzenie międzynarodowej legitymizacji dla działań, które budziły coraz większy sprzeciw na świecie.

Tłumaczka w brytyjskim wywiadzie

Katharine Gun urodziła się w 1974 roku na Tajwanie i przez część dzieciństwa mieszkała w Azji. Studiowała języki i pracowała jako nauczycielka, zanim trafiła do brytyjskiej agencji GCHQ. Jej zadaniem było tłumaczenie materiałów z języka mandaryńskiego na angielski.

GCHQ, czyli Government Communications Headquarters, jest brytyjską agencją wywiadu, bezpieczeństwa i cyberbezpieczeństwa. Zajmuje się między innymi rozpoznaniem sygnałowym, analizą komunikacji i wspieraniem państwa w sprawach bezpieczeństwa narodowego.

Gun nie była osobą z najwyższego szczebla ani uczestnikiem politycznych narad dotyczących Iraku. Właśnie dlatego jej historia jest tak szczególna. Nie działała z pozycji kogoś, kto ma wpływ na strategiczne decyzje. Zobaczyła fragment większej operacji i uznała, że milczenie czyniłoby ją współodpowiedzialną za jej skutki.

W późniejszych wspomnieniach podkreślała, że najważniejsze było dla niej zapobieżenie wojnie, którą uważała za nieuzasadnioną i mogącą doprowadzić do śmierci tysięcy ludzi. Jej decyzja nie wynikała z kalkulacji kariery ani z chęci rozgłosu. Przeciwnie — ryzykowała utratą pracy, więzieniem i trwałym wejściem w konflikt z państwem.

Styczeń 2003 roku: wojna zbliża się do punktu bez powrotu

Na początku 2003 roku Stany Zjednoczone i Wielka Brytania coraz wyraźniej przygotowywały opinię publiczną do wojny z Irakiem. Administracja George’a W. Busha twierdziła, że reżim Saddama Husajna posiada broń masowego rażenia i narusza zobowiązania wobec ONZ. Rząd Tony’ego Blaira wspierał ten kierunek, choć w samej Wielkiej Brytanii narastały spory polityczne i prawne.

Kluczowe znaczenie miała Rada Bezpieczeństwa ONZ. W listopadzie 2002 roku przyjęła rezolucję 1441, nakazującą Irakowi współpracę z inspektorami rozbrojeniowymi. Waszyngton i Londyn zabiegały jednak o kolejną rezolucję, która dałaby mocniejsze polityczne uzasadnienie dla użycia siły.

Właśnie o tę drugą rezolucję toczyła się w pierwszych miesiącach 2003 roku intensywna gra dyplomatyczna. Dla Tony’ego Blaira była ona szczególnie ważna. Brytyjski rząd potrzebował szerszego oparcia międzynarodowego, aby zmniejszyć opór w kraju i wzmocnić argumentację prawną przed wojną.

Problem polegał na tym, że uzyskanie większości w Radzie Bezpieczeństwa nie było pewne. Francja, Niemcy i Rosja sceptycznie odnosiły się do przyspieszania interwencji. Istotne stawały się więc głosy państw niestałych członków Rady, zwłaszcza tych, które nie miały jeszcze jednoznacznie określonego stanowiska.

Memo NSA: szpiegowanie dyplomatów przed głosowaniem

31 stycznia 2003 roku do pracowników GCHQ trafił e-mail od Franka Kozy, szefa sztabu w jednostce „Regional Targets” amerykańskiej NSA. W wiadomości proszono o intensyfikację działań wywiadowczych wobec delegacji państw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Chodziło o zebranie informacji dotyczących:

  • stanowisk negocjacyjnych,
  • planów głosowania,
  • sojuszy i możliwych porozumień,
  • wszelkich danych, które mogły dać amerykańskim decydentom przewagę w rozmowach.

W centrum zainteresowania znalazły się delegacje kilku państw niestałych członków Rady Bezpieczeństwa: Angoli, Bułgarii, Kamerunu, Chile, Gwinei i Pakistanu. Były to kraje uznawane za ważne w rozgrywce o poparcie dla kolejnej rezolucji dotyczącej Iraku.

Dokument nie był ogólną analizą sytuacji międzynarodowej. Był praktycznym poleceniem wywiadowczym, którego celem było wzmocnienie pozycji USA w kluczowej fazie dyplomatycznych nacisków przed wojną.

Dla Katharine Gun oznaczało to przekroczenie granicy. W jej ocenie służby specjalne nie miały wspierać politycznej operacji służącej budowaniu zgody na inwazję, zwłaszcza w czasie, gdy legalność i zasadność wojny były przedmiotem gorącego sporu.

Decyzja o przecieku

Gun wydrukowała e-mail i zabrała go do domu. Nie przekazała dokumentu natychmiast mediom. Przez kilka dni zastanawiała się, co zrobić. Wiedziała, że ujawnienie tajnego materiału może oznaczać koniec jej kariery i oskarżenie na podstawie brytyjskiej ustawy o tajemnicy państwowej.

Ostatecznie przekazała wydruk osobie związanej ze środowiskiem antywojennym. Dokument trafił do dziennikarzy „The Observer”, w tym Martina Brighta. Redakcja musiała sprawdzić autentyczność materiału, co było szczególnie trudne w warunkach narastającej presji politycznej i medialnej.

2 marca 2003 roku „The Observer” opublikował tekst zatytułowany Revealed: US dirty tricks to win vote on Iraq war. Obok artykułu zamieszczono również treść samego memo NSA.

Publikacja była poważnym ciosem w oficjalny obraz dyplomacji poprzedzającej wojnę. Pokazywała, że równolegle do publicznych wystąpień o rozbrojeniu Iraku i prawie międzynarodowym prowadzono tajne działania, których celem było pozyskanie przewagi nad państwami decydującymi o losie rezolucji.

Dokument, który pojawił się w decydującym momencie

Wyciek nastąpił kilkanaście dni przed rozpoczęciem inwazji. Był to moment, gdy Stany Zjednoczone i Wielka Brytania próbowały jeszcze uzyskać szersze poparcie międzynarodowe. Publiczny sprzeciw wobec wojny był już ogromny. 15 lutego 2003 roku miliony ludzi protestowały w wielu miastach świata, w tym w Londynie.

Publikacja memo NSA wzmocniła wątpliwości wobec działań Waszyngtonu i Londynu. Pokazała, że spór o Irak nie dotyczy wyłącznie oceny reżimu Saddama Husajna, lecz także metod, jakimi zachodnie państwa próbują budować zgodę na interwencję.

Ostatecznie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania nie uzyskały drugiej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ upoważniającej do użycia siły. Inwazja rozpoczęła się 20 marca 2003 roku bez takiego dodatkowego mandatu.

Katharine Gun nie mogła wiedzieć, jak potoczą się wydarzenia. Działała w przekonaniu, że ujawnienie dokumentu może przynajmniej utrudnić polityczne przygotowanie wojny. W tym sensie jej decyzja była próbą zatrzymania procesu, który zbliżał się do punktu bez odwrotu.

Przyznanie się do przecieku

Po publikacji dokumentu GCHQ rozpoczęło wewnętrzne dochodzenie. Pracownicy byli przesłuchiwani, a atmosfera w instytucji szybko stała się napięta. Gun uznała, że nie chce, aby podejrzenia spadały na jej kolegów i koleżanki.

Kilka dni po ukazaniu się materiału zgłosiła przełożonym, że to ona wyniosła memo. Została zatrzymana, przesłuchana przez policję i przez pewien czas przebywała w areszcie. Następnie zwolniono ją za kaucją, ale jej sytuacja prawna przez wiele miesięcy pozostawała niepewna.

W listopadzie 2003 roku formalnie oskarżono ją o naruszenie Official Secrets Act 1989, czyli brytyjskiej ustawy chroniącej tajne informacje państwowe. W przypadku skazania groziła jej kara więzienia.

Jej historia stała się głośna w środowiskach antywojennych i obrońców wolności słowa. Poparcie dla Gun wyrażali między innymi Daniel Ellsberg, znany z ujawnienia Pentagon Papers, oraz inni działacze krytyczni wobec wojny w Iraku.

Proces, który trwał pół godziny

Sprawa Katharine Gun trafiła do sądu 25 lutego 2004 roku. Ona sama nie przyznała się do winy. Jej obrona przygotowywała argument, że działała w stanie wyższej konieczności, chcąc zapobiec bezprawnej wojnie i śmierci wielu ludzi.

Proces skończył się niemal natychmiast. Prokuratura poinformowała, że nie przedstawi dowodów przeciwko oskarżonej. W praktyce oznaczało to upadek sprawy. Dyrektor prokuratury Ken Macdonald wyjaśniał później, że nie istniała już realistyczna perspektywa skazania Gun.

Wokół decyzji o wycofaniu zarzutów przez lata toczyły się spory. Obrona żądała dostępu do dokumentów dotyczących opinii prawnych rządu Tony’ego Blaira na temat wojny w Iraku. Pojawiły się spekulacje, że pełny proces mógłby doprowadzić do ujawnienia niewygodnych materiałów dotyczących podstaw prawnych inwazji.

W 2019 roku Ken Macdonald twierdził, że sprawę zamknięto z powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym i niemożnością przeprowadzenia uczciwego procesu bez ujawnienia wrażliwych informacji. Niezależnie od tej późniejszej interpretacji, sam finał procesu pozostaje znamienny: państwo, które przez miesiące ścigało sygnalistkę, ostatecznie nie doprowadziło sprawy do pełnego rozstrzygnięcia przed sądem.

Wojna ruszyła, ale pytania zostały

Inwazja na Irak rozpoczęła się 20 marca 2003 roku. Uzasadniano ją między innymi twierdzeniami o posiadaniu przez reżim Saddama Husajna broni masowego rażenia. Po wojnie nie odnaleziono arsenału, który potwierdzałby główne przedwojenne oskarżenia w tej formie, w jakiej przedstawiano je opinii publicznej.

Opublikowany w 2016 roku raport Iraq Inquiry, znany jako raport Chilcota, stwierdził, że pokojowe możliwości rozwiązania sporu nie zostały wyczerpane, oceny dotyczące zagrożenia ze strony Iraku były przedstawiane z nadmierną pewnością, a proces ustalania podstaw prawnych dla interwencji był dalece niezadowalający.

W tym szerszym kontekście decyzja Katharine Gun nabiera dodatkowej wagi. Nie ujawniła ona dokumentu po latach, gdy skutki wojny były już znane. Zareagowała przed inwazją, w chwili, gdy debata o jej legalności i zasadności wciąż trwała.

Jej przeciek pokazał, że propaganda wojenna nie zawsze polega na prostym kłamstwie wygłoszonym z mównicy. Może także obejmować działania prowadzone w cieniu dyplomacji: zdobywanie przewagi informacyjnej, rozpoznawanie słabych punktów sojuszników i przeciwników, naciskanie tam, gdzie formalnie mówi się jeszcze o wspólnym poszukiwaniu zgody.

Sygnalistka przeciwko logice tajemnicy państwowej

Sprawa Gun dotyka sporu, który powraca przy niemal każdym głośnym przecieku z aparatu państwa. Gdzie kończy się obowiązek zachowania tajemnicy, a zaczyna obowiązek ujawnienia informacji ważnej dla obywateli?

Państwa potrzebują sekretów. Wywiad, obrona i dyplomacja nie mogą funkcjonować w pełnej jawności. Jednocześnie tajemnica państwowa może zostać wykorzystana do ukrywania działań, które nie służą bezpieczeństwu społeczeństwa, lecz politycznym celom rządzących.

Katharine Gun stanęła dokładnie w tym punkcie konfliktu. Jej pracodawca oczekiwał lojalności wobec instytucji. Ona uznała, że istnieje wyższa lojalność: wobec społeczeństwa, które ma prawo wiedzieć, jak przygotowuje się decyzję mogącą doprowadzić do wojny.

Nie była klasyczną działaczką antysystemową. Nie prowadziła kampanii przeciwko służbom jako takim. Zareagowała na konkretny dokument, w konkretnym czasie, z bardzo określonego powodu. To czyni jej historię tak mocną. Nie jest opowieścią o abstrakcyjnym buncie przeciw państwu. Jest opowieścią o momencie, w którym człowiek z wnętrza instytucji uznaje, że milczenie byłoby większym nadużyciem niż przeciek.

„Official Secrets” i powrót zapomnianej historii

Przez lata nazwisko Katharine Gun było znane przede wszystkim osobom śledzącym historię wojny w Iraku, wolność prasy i sprawy sygnalistów. Szerszej publiczności przypomniał je film „Official Secrets” z 2019 roku w reżyserii Gavina Hooda. W rolę Gun wcieliła się Keira Knightley.

Film nie jest dokumentem, lecz politycznym thrillerem opartym na rzeczywistych wydarzeniach. Pokazuje drogę od momentu przeczytania tajnego maila, przez kontakt z dziennikarzami, publikację w „The Observer”, po aresztowanie i nieoczekiwany finał procesu.

Powrót tej historii po kilkunastu latach miał znaczenie. Wojna w Iraku pozostaje jednym z najbardziej brzemiennych w skutki wydarzeń początku XXI wieku, a sprawa Katharine Gun przypomina, że część najważniejszych decyzji politycznych dojrzewa w przestrzeni, do której obywatele nie mają dostępu.

Dlaczego Katharine Gun zasługuje na pamięć

Katharine Gun nie była w stanie zatrzymać wojny w Iraku. Nie mogła sama odwrócić biegu wydarzeń przygotowywanych przez rządy, służby, dyplomatów i całe zaplecze polityczne. Jej decyzja miała jednak znaczenie większe niż bezpośredni rezultat.

Ujawniła mechanizm, który miał pozostać niewidoczny. Pokazała, że przed wojną toczyła się nie tylko publiczna debata o rezolucjach ONZ, lecz również tajna operacja wywiadowcza wymierzona w dyplomatów państw, których głosy mogły wpłynąć na międzynarodową legitymizację inwazji.

Jej historia przypomina też, że sygnalista nie zawsze działa po katastrofie, gdy można już tylko opisać zaniedbania. Czasem próbuje ostrzec wcześniej, zanim decyzja stanie się nieodwracalna.

Właśnie w tym tkwi szczególna wartość czynu Gun. Nie ujawniła wygodnej ciekawostki z archiwum. Ujawniła dokument w chwili, gdy mógł jeszcze wpłynąć na debatę o wojnie. Zrobiła to, ryzykując własną przyszłość, w przekonaniu, że tajemnica państwowa nie może być tarczą chroniącą polityczne machinacje prowadzące do konfliktu zbrojnego.

Źródła i materiały pomocnicze

  • The Guardian, US plan to bug Security Council: the textpełna treść memo NSA opublikowanego 2 marca 2003 roku przez „The Observer”.
    Link: https://www.theguardian.com/world/2003/mar/02/iraq.unitednations1
  • The Guardian, Revealed: US dirty tricks to win vote on Iraq warpierwotna publikacja „The Observer” ujawniająca amerykański plan monitorowania delegacji państw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
    Link: https://www.theguardian.com/world/2003/mar/02/usa.iraq
  • GCHQ, Welcome to GCHQoficjalne omówienie roli Government Communications Headquarters jako brytyjskiej agencji wywiadu, bezpieczeństwa i cyberbezpieczeństwa.
    Link: https://www.gchq.gov.uk/
  • UK Legislation, Official Secrets Act 1989, Section 1akt prawny, na podstawie którego postawiono Katharine Gun zarzut nieuprawnionego ujawnienia informacji związanych z bezpieczeństwem i wywiadem.
    Link: