środa, 20 października, 2021

Bierzemy sprawy w swoje ręce

Odkręcamy pandemię strachu

Czy można uczciwych ludzi zmanipulować tak, żeby z własnej woli byli niczym gestapo?

[xyz-ips snippet="Obrazek"]

[xyz-ips snippet="Edytor-tekstowy"]

Z cyklu eksperymentów socjologicznych, które właśnie są na nas przeprowadzane.

Trzecia Fala (The Third Wave) – eksperyment socjologiczny, mający udowodnić, że nawet demokratyczne społeczeństwa nie są odporne na wpływy totalitaryzmu. Przeprowadził go wiosną 1967 roku Ron Jones, nauczyciel historii w Cubberley High School w Palo Alto w Kalifornii.

W dużym skrócie, chodziło o to, że nauczyciel pytany jak to możliwe, że Niemcy nie protestowali przeciwko Hitlerowi, zdecydował się przeprowadzić eksperyment. W ciągu zaledwie czterech dni eksperymentu zrobił z uczniów totalitarną społeczność, która wyrzekła się własnej indywidualności dla dobra grupy, jako całości. Miał wśród uczniów „tajną policję”, która chętnie donosiła na własnych kolegów i koleżanki. Kilku z uczniów postanowiło zostać jego ochroniarzami z własnej inicjatywy. Jeszcze inni zorganizowali się w bojówki, które spuszczały łomot odmiennie myślącym. Jak tego dokonał? Małymi kroczkami z wykorzystaniem prostych mechanizmów psychologicznych. Dokładny opis znajdziecie tutaj.

Po latach napisał o tym tak:

„Myśleliście, że zostaliście wybrani. Że jesteście lepsi niż osoby znajdujące się w tej chwili poza salą. Oddaliście własną wolność za wygodę dyscypliny i poczucie wyższości. Zdecydowaliście się przedłożyć wolę grupy i wielkie kłamstwo ponad własne przekonania. Zapewne myślicie w duchu, że tylko kontynuowaliście dobrą zabawę, że mogliście zrezygnować w każdej chwili. Ale dokąd zmierzaliście? Jak daleko byście zaszli? (…) Dowiedzieliśmy się, jak tworzy się zdyscyplinowane środowisko. Jak buduje się zmanipulowane społeczeństwo. Jak ślubuje się wierność takiemu społeczeństwu? Jak wymienia się rozsądek na zasady. Tak, wszyscy bylibyśmy dobrymi Niemcami. Założylibyśmy mundury. Odwrócilibyśmy głowy, gdy nasi przyjaciele i sąsiedzi byliby przeklinani i prześladowani. Zamknęlibyśmy drzwi. „

Źródło cytatu – https://radcaprawny.media/archiwum/felietony/wolnosc-umiera-po-cichu/

Gorąco polecam film dokumentalny o eksperymencie sprzed kilkunastu lat, daje do myślenia, a do tego ma przełożenie na obecną sytuację. Znajdziecie go Państwo TUTAJ

Dlaczego o tym piszę? Bo jesteśmy dokładnie tak samo rozgrywani. I to nie przez nauczycieli, tylko przez zawodowców potrafiących dokładnie przewidzieć reakcje społeczne.

Kawałek po kawałku są nam odbierane swobody obywatelskie w imię dobra ogółu.

  • Noś maseczkę dla innych, bo możesz być nosicielem,
  • Szczypawkę przyjmij dla dobra innych.
  • Być może będziesz mógł polecieć na wczasy, jeśli nie zakażemy przemieszczania się, oczywiście dla dobra innych.
  • Nie używaj gotówki, bo może zarażać bezobjawowym świrusem.
  • Zaszczep się piąty raz, bo tamte szczepienia straciły już ważność.
  • Szczepienia okazały się mało skuteczne, musisz przyjąć chipa, który będzie Cię diagnozował w czasie rzeczywistym.
  • Bez chipa nie znajdziesz pracy, nie wejdziesz do sklepu, nie możesz podróżować.

Małymi kroczkami zostaje wprowadzana tyrania, jakiej świat do tej pory nie widział.

Elity nie cofną się przed żadną zbrodnią, bo nie mogą, mają za dużo na sumieniu. Pokojowe marsze nie robią na nich wrażenia, a i tak są pacyfikowane. Jeżeli wyjdziemy na ulice z innymi zamiarami… Nie mam wątpliwości, że poleje się krew. Zresztą Narodowe więzienia pod szyldem szpitali i izolatoriów już na nas czekają. Myślicie, że w jakim celu powstały? Wraz z kolejnymi ograniczeniami swobód i przymuszaniem do nowych reżimów, (podobno sanitarnych), postawy będą się radykalizować. To więcej niż pewne. Ale system jest na to gotowy, musieli to przewidzieć.

Jeżeli pojawią się akty przemocy, samobójczych ataków, system wykorzysta to do zaostrzenia reżimu. To jest wojna informacyjna i na tym głównie poziomie należy ją rozgrywać. To media głównego nurtu zrobiły ludziom szambo z mózgów. I tylko informacją można to odwrócić.

Tak było w czasie okupacji, później za komuny, na przełomie lat 70 i 80. Prasa drugiego obiegu otwierała ludziom oczy. Wtedy nawet dzieci wiedziały, że media kłamią.