Dlaczego nie mamy stanu nadzwyczajnego?

0
617
brak stanu nadzwyczajnego

Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej i przewidziane prawnie stany nadzwyczajne funkcjonowania państwa, a wymijające tj. lockdown, narodowa kwarantanna, odpowiedzialność i stabilizacja.

Dlaczego rządzący nie wprowadzili jednego ze stanów nadzwyczajnych w walce w epidemią?

Z jednej strony dawałoby to mandat rządzącym do wprowadzenia zarządzeń ograniczających wolność obywateli, a z drugiej strony uniemożliwiałoby podważanie przez część społeczeństwa decyzji podejmowanych w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa Sars-Cov-2. Jednocześnie umożliwiłoby przetrwanie działalności, niejednokrotnie dorobku wielu pokoleń.

Pierwszym, a zarazem koronnym argumentem rządzących, aby nie wprowadzać jednego ze stanów nadzwyczajnych, jest brak odpowiednich środków finansowych na odszkodowania dla osób, które w wyniku wprowadzonych ograniczeń i restrykcji nie mogą prowadzić działalności gospodarczej lub prowadzą ją w ograniczonym zakresie.

Odnosi się do tej sytuacji ustawa z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. (Dz. U. Nr 233. Poz. 1955) Artykuł 1 „określa podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych, powstałych w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego: stanu wojennego, stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej.”

Jest także art. 2. punkt 1. „Każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie.” oraz art. 1 punkt 2. „Odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, obejmuje wyrównanie straty majątkowej, bez korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby strata nie powstała.”

Jeśli rządzący ustalili, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego zgodnie z zapisami konstytucji jest zbyt obciążające dla budżetu, powinni podjąć takie działania, które zmierzają do opanowania epidemii oraz umożliwią przetrwanie przedsiębiorcom i ich pracownikom.

Artykuł 228 punkt 5 Konstytucji RP wyraźnie wskazuje, że „działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa.”

Przekazując symboliczną pomoc na utrzymanie zatrudnienia, a nie utrzymanie działalności oraz przerzucając jej koszt na przedsiębiorców, zostały złamane zapisy ustawy z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. (Dz. U. Nr 233. Poz. 1955)

Rządzący narazili na straty lub nawet utratę zgromadzonych dóbr, dorobku wielu pokoleń, przedsiębiorców i pracodawców z różnych branż, jednocześnie zastrzegając sobie prawo do cofnięcia pomocy w ramach tzw. tarczy, jeśli nie utrzymają dotychczasowego zatrudnienia. W ten sposób sztucznie zachowali niską stopę bezrobocia i doprowadzili do zubożenia przedsiębiorców, a nawet ich bankructwa. Dalsze skutki mogą być dramatyczne: brak środków na odbudowę i rozruch biznesu po zakończeniu pandemii.

Dlaczego nie mamy stanu nadzwyczajnego? Czy jest to działanie niezamierzone, będące wypadkową krótkowzrocznych decyzji rządzących?

Na dzień dzisiejszy nie można jednoznacznie stwierdzić. Jednak występuje tu zaskakujące podobieństwo do sytuacji po 1989 roku i działań podejmowanych w oparciu o „plan Balcerowicza”, który doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem narodowym, dorobkiem kilku pokoleń Polaków. (prof. Witold Kieżun) – OBEJRZYJ

Kolejny powód, dla którego zarzucono pomysł wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych, o którym się nie mówi w przestrzeni publicznej lub jest ten fakt pomijany, wynika bezpośrednio z konstytucji RP Rozdział IX: Art. 228. punkt 3.

„Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa.”

A ustawa o stanie klęski żywiołowej czy ustawa o stanie wyjątkowym jasno określa czas ich obowiązywania z możliwością jednorazowego przedłużenia w uzasadnionych przypadkach na również określony czas.

W przypadku stanu nadzwyczajnego jest to 90 dni z możliwością przedłużenia na kolejne 60 dni.

W przypadku stanu klęski żywiołowej jest to 30 dni, a jego przedłużenie wymagałoby zgody sejmu.

Rządzący zostaliby postawieni przed sytuacją, w której zmuszeni byliby do zakończenia, w przypadku stanu wyjątkowego i przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa, gospodarki, społeczeństwa lub podjęcia debaty publicznej w przypadku stanu klęski żywiołowej.

Podjęcie debaty publicznej spowodowałby, brak możliwości podejmowania jednoosobowo lub w niewielkim gronie, decyzji w sposób arbitralny (czyli bez szerszych konsultacji, wedle uznania rządzących).

Możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego zgodnie z ustawą z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym (Dz.U. z 2017 r. poz.1928.) art. 2 „sytuacji szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami o charakterze terrorystycznym lub działaniami w cyberprzestrzeni, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych”.

W obecnej sytuacji nie zachodzą przesłanki do wprowadzenia, jednak w przyszłości to może się zmienić np.: w wyniku pojawienia się niezadowolenia społecznego, zagrażającego funkcjonowaniu państwa.

Natomiast uzasadnionym by było, wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, który ograniczałby możliwości centralnego zarządzania kryzysem rządzącym. Zgodnie z rozdziałem II artykuł 7 o stanie klęski żywiołowej (Dz.U. 2017 poz. 1897): „w czasie stanu klęski żywiołowej organy władzy publicznej działają w dotychczasowych strukturach organizacyjnych państwa i w ramach przysługujących im kompetencji, z zastrzeżeniem przepisów niniejszej ustawy.”

Artykuł 8 powyższej ustawy, dokładnie precyzuje zadania i strefy odpowiedzialności poszczególnych organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego, w czasie stanu klęski żywiołowej, w celu zapobieżenia skutkom klęski żywiołowej lub ich usunięcia.

Odpowiednio „wójt (burmistrz, prezydent miasta) – jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono tylko na obszarze gminy; starosta – jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono na obszarze więcej niż jednej gminy wchodzącej w skład powiatu; wojewoda – jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono na obszarze większym niż jednego powiatu wchodzącego w skład województwa; minister właściwy do spraw administracji publicznej lub inny minister, do zakresu działania którego należy zapobieganie skutkom danej klęski żywiołowej lub ich usuwanie…”

Spowodowałoby to brak możliwości centralnego zarządzania kryzysem, przepływu i kontroli informacji dotyczących stanu i przebiegu kryzysu. Każda taka jednostka administracyjna miałaby własny sztab kryzysowy, doradców, ekspertów, którzy wedle własnej odpowiedniej wiedzy, podejmowaliby decyzje o poziomie restrykcji i ograniczeń sanitarnych dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego, jak i ekonomicznego obywateli. Co za tym idzie informacje, pojawiające się w przestrzeni publicznej, byłyby zróżnicowane i często niespójne z linią rządową.

Sytuację tę, obrazuje rycina poniżej, na której znajdują się dane o śmiertelności w poszczególnych krajach. Na obszarze Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii – pomimo zastosowania obostrzeń i rygorów sanitarnych, nie współmiernych do ponoszonych kosztów – liczba zgonów znacznie przekroczyła średnią, wyliczaną zgodnie z metodą opisaną w Farrington w 1996 roku. Natomiast w Szwecji – gdzie obostrzenia i rygor sanitarny nie były zbyt wygórowane – śmiertelność była i jest znacznie mniejsza niż w krajach z wyższymi standardami sanitarnymi.

www.euromomo.eu/graphs-and-maps

Podobna sytuacja mogłaby wystąpić na terenie RP, gdzie w jednych regionach śmiertelność byłaby wyższa pomimo obostrzeń, zaś w innych mniejsza, pomimo ich braku. Trudno by było obronić rządzącym linię przeciwdziałania epidemii, ponieważ spływające dane mogłyby się różnić poziomem restrykcji i zależną od nich śmiertelnością (podobnie jak na przedstawionej rycinie).

Dlaczego zatem rządzący zdecydowali się na wprowadzenie lockdownu, narodowej kwarantanny, odrzucając możliwość wprowadzenia stanu klęski żywiołowej? Być może dlatego, że spowodowałoby to poważne komplikacje w możliwości centralnego i arbitralnego zarządzania kryzysem.

Trudnym byłoby również utrzymanie spójnej narracji w mediach o zasięgu ogólnokrajowym, a także kontrolowanie i nadawanie odpowiedniego tonu informacjom, przenikającym do społeczeństwa.

Rządzący zdecydowali się na lockdown i narodową kwarantannę, które umożliwiają dowolne operowanie uprawnieniami charakterystycznymi dla stanu wyjątkowego, a także wprowadzenie cenzury prewencyjnej, która obowiązuje od początku pandemii.

Kolejną przesłanką do wprowadzenia lockdownu, narodowej kwarantanny, z pominięciem ustawowego porządku, jest możliwość dowolnego kształtowania ustaw i zmian w ustawach niezwiązanych bezpośrednio z przeciwdziałaniem epidemii. Ustawa wprowadzająca stan klęski żywiołowej określałaby zakres i kompetencje rządzących, które nakładałyby określone obowiązki i ograniczenia prawne.

Uniemożliwiłoby to przyspieszony tryb stanowienia prawa i zmian niektórych zapisów w ustawach, niezwiązanych bezpośrednio z pandemią. Czyli rządzący nie mogliby zmieniać ustaw i ich zapisów arbitralnie czy uznaniowo. Zmiany w ustawach niezwiązanych z pandemią podlegałyby zwykłej drodze legislacyjnej. Nie można byłoby dokonywać zmian wedle zamysłu czy partykularnych interesów, pod zbiorczym tytułem:

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Na stronie www.sejm.gov.pl, w zakładce: prace sejmu, znajduje się kilkadziesiąt ! projektów zmian ustaw za okres pandemii.

Jedna z takich zmian pojawiła się w prawie zagospodarowania przestrzennego i budowlanego, na podstawie którego deweloperzy mogli zająć tereny do tej pory dla nich niedostępne (np.: w obszarach natura 2000, parków krajobrazowych czy narodowych) pod budowę izolatoriów, które po prostu były zwykłymi domami jedno lub wielorodzinnymi, z pominięciem stosownej drogi administracyjnej i zezwoleń władz odpowiedzialnych za daną przestrzeń (teren).

W podobny sposób dokonano zmian w ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, na podstawie OBWIESZCZENIA MARSZAŁKA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 8 października 2020 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Warszawa, dnia 20 października 2020 r. Poz. 1845). Zmiany zostały wprowadzone w związku z przeciwdziałaniem pandemii COVID-19, otrzymując neutralne brzmienie, nieodnoszące się do pandemii. Trwale zmieniły się zapisy ustawy, które zyskały status obecnie obowiązujących i będą miały zastosowanie w przyszłych sytuacjach kryzysowych, nadając nowe uprawnienia i kompetencje organom państwowym i służbom.

Jest wiele przykładów zmian zapisów w ustawach niezwiązanych bezpośrednio z pandemią COVID-19 lub pośrednio związanych, jednak nie wpływających zasadniczo na przeciwdziałanie i ograniczanie skutków pandemii. Zmiany odciskają piętno na otaczającej rzeczywistości w sposób niezauważalny w aspekcie wolności gospodarczej, finansowej, społecznej, kulturowej. Formułowane są w sposób umożliwiający interpretację zależną od okoliczności i potrzeb władzy.

Celem tego artykułu nie jest śledzenie i omawianie poszczególnych rozwiązań ustawowych i prawnych. Zamiarem jest wskazanie na ogólny trend rozwiązań legislacyjnych. W prostej linii zmierza on do centralizacji władzy we wszystkich obszarach naszego życia, czyli do centralnego sterowania i zarządzania gospodarką, finansami, relacjami w społeczeństwie, kontroli i modyfikacji programów i treści nauczania. Co więcej wpływa na kształtowanie jedynie takich postaw uczniów, studentów i społeczeństwa, które są zgodne z koncepcją i wizją państwa akceptowaną przez rządzących.

autor tekstu: Rafał Lewandowski – mgr bezpieczeństwa morskiego państwa

(Zajmuje się teorią państwa, racji stanu i bezpieczeństwa państwa)

Kontakt do autora: rafallew120@gmail.com