DLACZEGO ZGONÓW BĘDZIE CORAZ WIĘCEJ?

0
1017

„Czy ktoś potrafi odpowiedzieć na pytanie, kiedy wróci normalność w pracy placówek medycznych?

Jeśli nie zmieni się organizacja pracy w placówkach medycznych, liczba zgonów będzie stale rosła niezależnie od liczby osób zakażonych koronawirusem. Zastanawiam się, czy organizatorzy opieki medycznej mają świadomość, że to nie koronawirus jest główną przyczyną rosnącej liczby ciężko chorych i zgonów.

Znacznie ważniejsze są zaostrzenia w przebiegu chorób przewlekłych, ale również ostrych, z którymi od miesięcy pacjenci pozostawieni zostali samym sobie.

Wielomiesięczny brak dostępu do stałej opieki lekarskiej, niestety utrzymujący się nadal, zwłaszcza brak możliwości kontaktu z lekarzem POZ, brak opieki specjalistycznej, pogorszył stan zdrowia wielu chorych przewlekle i stał się głównym zabójcą w okresie epidemii.

W oczekiwaniu na chorych na Covid-19, wstrzymano wszystkie planowe przyjęcia w szpitalach i poradniach, odwołano większość badań diagnostycznych i zabiegi planowe i to spowodowało że dzisiaj pacjenci przyjmowani są do szpitala w skrajnie ciężkim stanie, niektórzy oczekujący w kolejkach umierają w domu. Wielu trafiających do szpitala z pogorszeniem przebiegu chorób przewlekłych bez objawów COVID -19, ma przy okazji dodatni test ma koronawirusa, wówczas rozpoczyna się często wielogodzinna wędrówka w poszukiwaniu tzw. łóżek covidowych, covidowych respiratorów. .

Fakt . że liczba zgonów będzie lawinowo rosła, można było łatwo przewidzieć, ale niestety strach wykreowany przez polityków i media był silniejszy niż zdrowy rozsadek i to nie tylko w społeczeństwie, ale również wśród personelu medycznego nie przygotowanego na epidemię . Przepracowałam w szpitalu 50 lat, to zupełnie dla mnie nowa sytuacja, że lekarz boi się chorego a pacjent boi się lekarza co doprowadza do katastrofalnej sytuacji zdrowotnej.

Rząd wprawdzie przeznacza duże środki na walkę z koronawirusem, ale w większości są to zmarnowane środki a działanie często pozorowane. Od początku było wiadomo że bez dostatecznej liczby laboratoriów diagnostycznych, braku wyposażenia sprzętowego a przede wszystkim bez dostatecznej liczby wyszkolonych diagnostów i wiarygodnych testów nie jesteśmy w stanie wykonać masowo wiarygodnych testów diagnostycznych.

Wiadomo było że testować należy personel służący obywatelom tzn. personel medyczny, nauczycieli, policje, osoby z grupy ryzyka , a nie przypadkowe osoby zdrowe, co wiązało się z kwarantanną setek tysięcy obywateli, nie dając żadnego rozpoznania epidemiologicznego.

Podobnym marnotrawstwem była decyzja budowanie szpitali polowych tzw. tymczasowych, w sytuacji setek wolnych łóżek w kraju, które natychmiast beż żadnej przebudowy mogły przejąć opiekę nad wieloma lżej chorymi nie wymagającymi intensywnego nadzoru. T to przede wszystkim stojące puste lóżka w szpitalach, które nie uzyskały kontraktu z NFZ a również największa w Europie baza sanatoryjna.

Wykorzystanie tych zasobów pozwoliłoby na bardziej profesjonalną opiekę medyczną, a jednocześnie wykorzystanie zaoszczędzonych kwot na leki i materiały ochronne, których stale w placówkach medycznych brakuje. Zupełnym nieporozumieniem są też kilkakrotnie wyższe stawki ustalone przez NFZ za świadczenia w szpitalach polowych, przeznaczonych dla lekko chorych, a zwłaszcza za tzw. gotowość pustych łóżek.

Takie decyzje powodują odpływ kadry medycznej z dotychczasowych placówek, bo trudno się dziwić osobom, które wybierają wysoka stawkę za gotowość do pracy, zamiast niskiej płacy którą otrzymuje personel medyczny szpitali, pracujący w ogromnym stresie od wielu miesięcy. zajmujący się ciężko chorymi.

Uważam że należy jak najszybciej, oczywiście zachowując reżim sanitarny, powrócić do starego modelu pracy placówek medycznych. Choroby nie da się rozpoznać na podstawie tele-porady. Tylko osobisty kontakt pacjenta z lekarzem pozwala na szybkie rozpoznanie i decyzje gdzie pacjent powinien być leczony. Większość będzie mogła być leczona w domu.

Pacjent pozostając w kontakcie z lekarzem będzie spokojny, że jeśli stan jego zdrowia się nie poprawia lub pogorszy zostanie skierowany do szpitala. Najgorszym co towarzyszy obecnie każdemu jest strach, niepewność czy uzyskam pomoc, niewiedza kiedy i gdzie należy się udać w przypadku wystąpienia niepokojących objawów.”