Jeden by kontrolować wszystkich

0
2160

Śledzę dyskusję wokół druku nr 1846, będącego projektem ustawy o szczególnych rozwiązaniach, zapewniających możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w czasie epidemii COVID-19, legalizujący w imię bezpieczeństwa zdrowotnego segregację sanitarną. Zauważyłem, że umyka wszystkim wypowiadającym się na ten temat szerszy kontekst, oraz bezpośredni i pośredni związek z podejmowanymi działaniami legislacyjnymi na innych polach, dziedzinach życia społecznego, gospodarczego, ekonomicznego.

Pandemia to tylko katalizator zmian, których początki sięgają co najmniej kilkunastu lat wstecz. Zmiany te toczyły się i toczą pod wzniosłymi hasłami tolerancji i szacunku dla odmienności, które w niedługim czasie doprowadziły zmian w postrzeganiu norm moralnych na jakich została oparta cywilizacja europejska.

Walki z wykluczeniem cyfrowym zmierzającym do rozbudowy napowietrznych sieci teleinformatycznych (czy pamięta ktoś z państwa „światłowód w każdej miejscowości” – A. Duda w kampani wyborczej do pierwszej kadencji). Walki z ubóstwem poprzez redystrybucje wypracowanych dóbr w celu wyrównania szans.

Górnolotne hasła, które chwytają za serce. Dla nie wtajemniczonych – to słowa klucze i kryjące się za nimi idee, które charakteryzują się dwoistością natury (istoty) rzeczy. Zacznijmy jednak od początku, to ważne, aby uchwycić pewien ciąg przyczynowo-skutkowy, niezwykle ważny dla zrozumienia tego, z czym obecnie się mierzymy.

Przestarzałe, Zaściankowe Społeczeństwo

Upadek wartości i kultury na której oparta była cywilizacja Zachodnioeuropejska, przyczynił się do osłabienia oraz zanegowania podstawowej komórki społecznej i ekonomicznej jaką jest rodzina. To w niej przekazywane są wartości, idee, które budowały dobrobyt Europy.

Rodzina postrzegana jako związek kobiety i mężczyzny i ich potomstwo związane więzami krwi, jest podstawową komórką społeczną, zdolną do budowania więzi społecznych na poziomie lokalnymi, krajowym poprzez wspólne wartości i kulturę, została uznana za przeżytek nie wpisujący się w nadchodzące czasy.

Dziś podstawową komórką społeczną i ekonomiczną jest dowolny związek osób zamieszkujących wspólne gospodarstwo domowe, ale czy można nazwać taki związek rodziną?? Jednak znalazły się społeczeństwa w Europie i na świecie gdzie ta moda napotkała na opór i nie zrozumienie potrzeby czasu. Coś należało z tym zrobić…

Pandemia stała się katalizatorem przyspieszającym rozluźnienie więzów panujących w rodzinach, a właściwie restrykcje bazujące na strachu przed śmiercią takie jak; izolacja, ograniczenie, zmniejszenie lub całkowite zawieszenie kontaktów (interakcji) naturalnie występujące w rodzinach wielopokoleniowych.

O to rodzice stali się śmiertelnie niebezpieczni dla swoich dzieci, dzieci stały się śmiertelnym niebezpieczeństwem dla rodziców i dziadków. 

W szerszym wymiarze doprowadziło to, pod przymusem administracyjnym lub z własnej nieprzymuszonej woli, do zaniku interakcji na poziomie społecznym, kulturowym, gospodarczym i ekonomicznym. Każdy stał się dla każdego potencjalnym zabójcą, wedle rozpowszechnianych informacji przez rządy za pośrednictwem mediów.

Ukrytym celem było rozerwanie więzów rodzinnych i społecznych, upośledzenie zdolności ludzi do obrony i ochrony swoich praw i wolności, tych przyrodzonych, wynikających z natury rzeczy, jak i gwarantowanych przepisami prawa stanowionego. Z każdej strony docierały informacje potęgujące strach, które miały uzasadniać szybkie, zdecydowane i bezprawne działania rządów.

Uzasadnieniem dla szybko stanowionego prawa ze złamaniem obowiązujących przepisów była właśnie pandemia i widmo śmierci milionów obywateli, a także brak w istniejących przepisach prawa rozwiązania dla zaistniałej sytuacji. Co było nieprawdą bo odpowiednie przepisy istniały wystarczyło je zaimplementować, jednak charakteryzowały się małą uciążliwością społeczną, która nie narażała ludzi na niepotrzebne cierpienia. Stąd włoski model zarządzania pandemią, restrykcje, izolacja, ograniczenie kontaktów.

Po dwóch latach straszenia i składnia obietnic bez pokrycia przez rząd (rządy), ludzie, w znacznej części, zdecydowali się żyć po swojemu i stawiać coraz większy bierny opór pomysłom władzy na uratowanie nas wszystkich. Nastąpiła konsolidacja części społeczeństwa, która doskonale zorganizowała się i zaczęła stawiać opór nielegalnie wprowadzonemu prawu pandemicznemu. To dobry znak i wróżba na przyszłość.

Ale maszyna raz wprawiona w ruch tak łatwo nie da się zatrzymać, pozostają zobowiązania rządzących, względem tak zwanych „znamienitych innych”, a im nie odmawia się.

Ku Społeczeństwu Gigabitowemu

Na rok przed wybuchem Pandemii zintensyfikowano prace nad Megaustawą 5G, której pełna nazwa brzmi ustawa o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw. Prace ukończono na ostatnią chwilę przed pojawieniem się pierwszych przypadków zakażenia koronawirusem.

Jednak bez zmian w dopuszczalnych poziomach pól elektromagnetycznych ustawę można by wyrzucić do kosza, ponieważ technologia 5G dla poprawnego działania wymagała znacznie wyższych mocy. Zmian tych podjęło się Ministerstwo Zdrowia, ponieważ Ministerstwo Środowiska, w którego kompetencjach decyzja leżała, odmówiło podniesienia norm promieniowania elektromagnetycznego.

Ostatecznie normy promieniowania elektromagnetycznego zmieniono, Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, zwiększając je 100 krotnie.

Uzasadnieniem dla tak dalece idących zmian miała być przede wszystkim likwidacja barier administracyjno-prawnych hamujących rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej. Lepszy zasięg i dostęp do szerokopasmowego Internetu. Walka z wykluczeniem cyfrowym, ale także tworzenie sprzyjających warunków do rozwoju biznesu i nowych inwestycji, a co za tym idzie rozwój naszego kraju.

Ustawa wpisywała się w wytyczne Unii Europejskiej i „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do 2020 r. (z perspektywą do 2030 r.)” oraz zalecenia Komunikatu Komisji Europejskiej „Łączność dla konkurencyjnego jednolitego rynku cyfrowego: w kierunku europejskiego społeczeństwa gigabitowego”

Przeszkodą dla tego projektu były liczne organizacje społeczne działające na rzecz poprawy bezpieczeństwa w zakresie ekspozycji na pola elektromagnetyczne, o których rząd doskonale wiedział. Do tego dochodzą raporty niezależnych instytutów badawczych, które wydawały ostrożne opinie co do nowej technologii telekomunikacyjnej.

Takim kubłem zimnej wody był Raport Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego  zrealizowanym na zamówienie Ministerstwa Zdrowia pod tytułem „Oddziaływanie elektromagnetycznych fal milimetrowych na zdrowie pracowników projektowanych sieci 5G i populacji generalnej”. A także opór zwykłych ludzi, mieszkańców miejscowości, którzy nie chcą zwyczajnie mieszkać w cieniu masztu telekomunikacyjnego, który zmienia walory i odczucia wizualne krajobrazu, a także może wpływać na jakość życia pod względem zdrowotnym.

Pandemia spadła z nieba i umożliwiła wdrożenie projektu rozbudowy sieci bez oporu społecznego. Kiedy w ramach ochrony ludności przed zakażeniem koronawirusem wprowadzono lockdown i wygaszono działalność gospodarczą, zakazano się przemieszczać i „rekomendowano” pozostanie w domach, Firmy pracujące przy budowie i rozbudowie masztów telefonii komórkowej pracowały pełną parą. Nowe maszty telekomunikacyjne powstawały jak grzyby po deszczu. 

W zamian rząd otrzymał prezent w postaci dostępu do danych lokalizacyjnych WSZYSTKICH użytkowników! Oczywiście wszystko odbyło się zgodnie z prawem, tylko i wyłącznie dla naszego dobra i zwiększenia bezpieczeństwa epidemicznego. Możliwość ta została uwzględniona nowelizacji tarczy antykryzysowej 2.0. Od tego momentu rząd może kontrolować przemieszczenie się obywateli, otrzymywać informacje o ich miejscu pobytu. Niedostatki danych z Rządowej Aplikacji Kwarantanna Domowa zrekompensowano zasobami będącymi w posiadaniu firm telekomunikacyjnych. 

Kolejnym elementem zmierzającym do pozyskiwania danych o obywatelach jest powołanie  narodowego operatora nowobudowanej sieci 5G. Jest to możliwe na mocy poprawki z 12 października 2021, która znalazła się w poprawce zbiorczej ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (słowo klucz, wytrych do zmian nie związanych ze zdrowiem publicznym).

Operatorem Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa ma być spółka skarbu państwa, która będzie miała za zadanie m.in. kontrolę i dysponowanie częstotliwościami Internetu 5G. Po raz kolejny pojawia się dualizm istoty rzeczy, w trosce o bezpieczeństwo zdrowotne, państwo uzurpuje sobie prawo do zbierania i gromadzenia danych na temat obywateli.

Dotychczas dane te były gromadzone przez poszczególnych operatorów, charakteryzowały się i charakteryzują dość dużym rozproszeniem ze względu na liczbę dostawców technologii bezprzewodowej i oprogramowania (aplikacji). Powołanie jednego Operatora Narodowego, umożliwi kontrolę przesyłanych informacji i danych, bez potrzeby pozyskiwania ich od dostawców komercyjnych, których mają obowiązek ochrony tych danych.

Na koniec należy zwrócić uwagę na projekt nowelizacji tzw. rozporządzenia kwalifikacyjnego, która usuwa z wykazu urządzeń mogących „znacząco oddziaływać na środowisko” instalacje radiokomunikacyjne pracujące w zakresie 0,03 MHz – 300 000 MHz.

Według rządu i zaineresowanych firm telekomunikacyjnych, liberalizacja przepisów środowiskowych ułatwi modernizowanie sieci komórkowych wcześniejszych generacji i zwiększanie ich zasięgu, co będzie miało pozytywny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw, a także szybsze pokrycie kraju zasięgiem sieci mobilnych i umożliwi większe wykorzystanie pracy zdalnej w sytuacjach kryzysowych

I tu pojawia się po raz kolejny dualizm istoty rzeczy, potrzeba matką postępu, w tym przypadku sztucznie wykreowanej potrzeby w postaci pracy zdalnej. Pandemia stała się przyczyną przyspieszenia cyfryzacji społeczeństwa, które, ze względu na wytyczne administracyjne, ograniczają możliwość wykonywania swoich obowiązków w miejscu pracy.

Pandemia wykreowała potrzebę na poziomie techniczno-technologicznym i legislacyjnym. Korzyści wynikające z tego stanu rzeczy są oczywiste. Rząd zyskuje kontrole nad ruchem sieciowym i przetwarzanymi danymi przez użytkowników, firmy telekomunikacyjne możliwość nieograniczonego rozwoju sieci mobilnych, co wiąże się bezpośrednio ze wzrostem ich zysków.

Deklaracje rządzących są jasne, cyfryzacja i społeczeństwo gigabitowe jest koniecznością w pandemicznej rzeczywistości. Taka sytuacja może trwać wiele lat, a państwo i jego gospodarka musi funkcjonować. Bez Internetu szerokopasmowego tego nie osiągniemy, stąd zacieśnienie współpracy rządu i firm telekomunikacyjnych.

Na szali położone jest istnienie państwa, jego struktur administracyjnych, gospodarczych oraz bezpieczeństwo zdrowotne i ekonomiczne obywateli. Rozwiązaniem i panaceum na pandemie jest cyfryzacja państwa i jego obywateli.

Temat cyfryzacji nie jest tak eksponowany w mediach jak temat koronawirusa, ale od czasu do czasu pojawiają się mowy pochwalne dla Ministerstwa Cyfryzacji, które dzielnie wprowadza nowe możliwości zdalnej obsługi obywatela. To właśnie dzięki Ministerstwu Cyfryzacji państwo może funkcjonować sprawnie i wypełniać swoje zadania względem obywateli, a także sprawnie zarządzać kryzysem zdrowotnym.

Trzeba obiektywnie przyznać, że te rozwiązania mają swoje dobre strony, ponieważ wiele spraw urzędowych można szybko i sprawnie załatwić nie wychodząc z domu. Wystarczy zarejestrować się na e-obywatel, posiadać profil zaufany i można korzystać.

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z dnia 23 lipca 2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylającego dyrektywę 1999/93/WE. Które zostało wzmocnione Na początku czerwca 2021 r.  projektem zmian rozporządzenia eIDAS regulującego usługi zaufania dla transakcji elektronicznych na jednolitym rynku europejskim.

Do szczególnie ważnych danych opisujących cechy i atrybuty tożsamości będą należeć takie informacji, jak: adres; wiek; płeć; stan cywilny; skład rodziny; narodowość; kwalifikacje, tytuły i licencje edukacyjne; kwalifikacje zawodowe, tytuły i licencje; pozwolenia i licencje publiczne; dane finansowe i firmowe.

Praktyczne zastosowanie tożsamości cyfrowej w związku z powyższym może mieć miejsce w celu: dostępu do usług publicznych, jak np. złożenie wniosku o wydanie aktu urodzenia lub zaświadczenia lekarskiego, zgłoszenie zmiany adresu, otwarcia rachunku bankowego,  złożenia deklaracji podatkowej, ubiegania się o przyjęcie na studia wyższe, w swoim kraju lub w innym państwie członkowskim, przechowywania recept lekarskich, z których można korzystać w dowolnym miejscu w Europie, przedstawienia dokumentu potwierdzającego wiek, najmu samochodu za pomocą cyfrowego prawa jazdy, zameldowania się w hotelu. 

Pandemia po raz kolejny stała się katalizatorem zmian, w pierwszej kolejności ułatwiając rozbudowę napowietrznych sieci telekomunikacyjnych, a następnie przyspieszyła wprowadzenie regulacji, zmierzających do przeniesienia naszej aktywności do sieci i stworzenie awatara naszej osoby fizycznej lub prawnej w postaci kodu (tożsamości elektronicznej). 

Jednak nikt nie zająknie się o niebezpieczeństwach związanych z tak szeroką cyfryzacją życia społecznego, gospodarczego, ekonomicznego obywateli.

Na dzień dzisiejszy dane użytkowników (obywateli) są gromadzone w różnych instytucjach w zależności od potrzeb, w dość dużym rozproszeniu, co gwarantuje nam względne bezpieczeństwo. Część danych jest zduplikowana, ale ewentualna awaria serwerów, próba wykradzenia danych, nie skutkuje narażeniem wszystkich naszych danych na utratę lub kradzież.

Nie trzeba przypominać, że zgromadzone dane mają dużą wrażliwość (czyli niosą potencjalne niebezpieczeństwo dla naszego funkcjonowania, narażają na straty i inne trudności).

Jednak w zamyśle unijnych decydentów jest skatalogowanie wszystkich obywateli Unii, a rządy poszczególnych państw są zobligowane do wprowadzenie w życie tej idei. Jak dotąd na rozwiązania proponowane przez unijnych decydentów decydowały się głównie firmy, instytucje międzynarodowe czy ponadnarodowe, osoby prawne, czy osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

Bo posiadanie tożsamości cyfrowej w prowadzeniu biznesu czy robieniu interesów przynosi korzyści, zwiększa efektywności i szybkość podejmowanych działań. Jednak zwykli obywatele, młodzież, dzieci, starcy po prostu nie mają potrzeby posiadanie cyfrowego awatara swojej osoby.

Pandemia okazała się sprzymierzeńcem dla idei digitalizacji danych i cyfryzacji naszego życia, nie tylko na poziomie krajowym czy regionalnym (unijnym), ale na poziomie globalnym.

Tajemnica kodu QR

Pierwszy etap działań rozpoczął się na początku 2021 roku w momencie pojawienia się preparatu medycznego jego jedynym zadaniem jest z katalogowanie wszystkich mieszkańców naszej planety, począwszy od tych najbardziej zamożnych krajów, poprzez kraje rozwijające się i kraje trzeciego świata. Skąd taka sugestia, otóż wystarczy prześledzić drogi dystrybucji preparatów, gdzie w pierwszej kolejności zostały dostarczone i w gdzie były dostarczane w kolejnych etapach.

Ktoś może zarzucić, że nie jest to próba z katalogowania ludności globu. Borykamy się z poważnym kryzysem zdrowotnym i w jakiś sposób trzeba radzić sobie z kryzysem i nim zarządzać.

Zgadzam się w całej rozciągłości i dlatego wykorzystano kody QR, które mogą pomieścić dużo danych i informacji, które są stosowane w globalnych systemach produkcyjnych, logistycznych i magazynowych – do zarządzania dużymi ilościami produktów.

Co więcej, informacje generowane w kodach QR są konfigurowalne, edytowalne i umożliwiają dostęp do nieograniczonej liczby rodzajów informacji. Dziś używane są do z katalogowanie ludności, która przyjęła preparat, podpisując dobrowolną zgodę. Jutro za miesiąc, rok, dwa może się okazać, że kod QR może zostać uzupełniony o kolejne dane, bo skoro już jest w użyciu, to czemu nie wykorzystać do utworzenia cyfrowego awatara istoty ludzkiej (cyfrowej tożsamości).

Ktoś powie, że to nie realne, że to jakaś teoria spiskowa. Teoria spisowa nie ma oparcia w faktach, a takim faktem są zapisy druku 1846 z dnia 14 grudnia 2021 o szczególnych rozwiązaniach zapewniających możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w czasie epidemii COVID-19. 

Art. 9. W ustawie z dnia z 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych (Dz. U. z 2021 r. poz. 816 i 1000) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 55 po ust. 6a dodaje się ust. 6b w brzmieniu:

„6b. Fotografia, o której mowa w art. 29, z ostatniego wydanego dowodu osobistego, jest przekazywana z Rejestru Dowodów Osobistych do systemu teleinformatycznego, o którym mowa w art. 7 ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (Dz. U. z 2021 r. poz. 666 i 1292).”;

2) w art. 66 w ust. 3 po pkt 13a dodaje się pkt 13b w brzmieniu: „13b) minister właściwy do spraw zdrowia;”.

Art. 10. W ustawie z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (Dz. U. z 2021 r. poz. 666 i 1292) wprowadza się następujące zmiany:

1)  w art. 4 w ust. 3 w pkt 1 po lit. k dodaje się lit. ka w brzmieniu: „ka) wizerunek twarzy,”;

2) w art. 15 po ust. 4d dodaje się ust. 4e w brzmieniu:

„4e. Minister właściwy do spraw informatyzacji, jako organ prowadzący Rejestr Dowodów Osobistych, o którym mowa w ustawie z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych (Dz. U. z 2021 r. poz. 816 i 1000) oraz centralną ewidencję wydanych i unieważnionych dokumentów paszportowych, o której mowa w ustawie z dnia 13 lipca 2006 r. o dokumentach paszportowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 617 oraz  z 2021 r. poz. 464):

1) przekazuje do Centralnego Wykazu Usługobiorców dane, w zakresie określonym w art. 4 ust. 3 pkt 1 lit. ka;

2) zapewnia stały dostęp do danych, w zakresie określonym w art. 4 ust. 3 pkt 1 lit. ka.”

W pierwotnym założeniu, wprowadzenie preparatu do organizmu miało się wiązać z przydzieleniem kodu QR, którego zadaniem jest możliwość elektronicznej identyfikacji osób, które przyjęły preparat i zwiększyć efektywność zarządzania Pandemią.

Kod QR, który pierwotnie został przeznaczony do zastosowań medycznych, dziś jasnym staje się, że dalece przekracza wymiar medyczny i staje się narzędziem do skatalogowania ludności państwa, regionu w konsekwencji globu. 

Jest to bardzo mocne stwierdzenie, ale nie potrafię znaleźć sensownego uzasadnienia na zapisy przytoczonego druku 1846, w którym dokonywane są zmiany prowadzące do pozyskania i umieszczenia danych z instytucji nie mających nic wspólnego z kryzysem zdrowotnym. Zastosowanie kodów QR, które mogą przechowywać wiele różnych danych w tym: pliki wideo, obrazy, adresy stron internetowych, pliki dokumentów, pliki PDF itp.

Niezwykle przydatne w zarządzaniu i katalogowaniu ze względu na elastyczność informacji, które można w nich umieścić. Jest tylko kwestią czasu kiedy nasze wszystkie dane w ostateczności dane i konta bankowe, zostaną zintegrowane z systemem inwentaryzacji i zarządzania poprzez kody QR. 

Zastosowanie systemów inwentaryzacji o kody QR, jest logicznym posunięciem ze względu na to, że można przechowywać dane, edytować (dodawać i usuwać), śledzić historię a także umożliwia śledzenie obiektu (w tym przypadku człowieka). Nie ma potrzeby kupowania drogich, nieporęcznych skanerów.

Kody QR są przyjazne dla urządzeń mobilnych. Mogą natychmiast uzyskać dostęp do informacji podczas skanowania kodu QR za pomocą smartfonów.

Nie ma potrzeby tworzenia infrastruktury technicznej, która podołała by temu zadaniu, ona już jest i jest rozwijana w szybkim tempie, poprzez rozbudowywanie bezprzewodowej sieci teleinformatycznej. Technologia 5G ma możliwość przetwarzania dużej ilości informacji w czasie rzeczywistym. Zeskanowanie kodu QR przy użyciu telefonu wyposażonego w odpowiednią aplikację trwa chwilę i osoba dokonująca sprawdzenie otrzymuje natychmiastową odpowiedź na podstawie, której może podjąć decyzje o przyznaniu dostępu lub jego odmowie. 

W przyszłości mogą to być autonomiczne urządzenia skanujące, które będą stały przed każdym wejściem do miejsc publicznych, urzędów, rozrywki, szkoły, uczelni… I nie będzie możliwości dyskusji, tłumaczenia, jeśli nie spełnimy wymagań dotyczących danego miejsca, do którego usiłujemy się dostać. Po prostu bezduszna maszyna nie otworzy nam drzwi… 

To właśnie dlatego historycznego momentu w Polsce poprzez odpowiednie działania legislacyjne promowana była i jest idea rozwoju bezprzewodowej technologii przesyłania danych 5G, a nie światłowodowa technologia przesyłania danych. Dzięki Teleinformatycznym Stacjom Bazowym można śledzić przemieszczanie, gromadzenie, nawyki kodów QR (ludzi). Przyznawać lub ograniczać dostęp kodom QR (ludziom) do poszczególnych usług.

Zachęcam do kontaktu i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami na temat artykułu.

mgr Rafał Lewandowski – specjalista do spraw bezpieczeństwa państwa