Traktat pandemiczny WHO jest jednym z najważniejszych dokumentów współczesnej polityki zdrowotnej. Nie dlatego, że sam w sobie natychmiast zmienia życie obywateli i nie dlatego, że automatycznie daje Światowej Organizacji Zdrowia władzę nad państwami.
Jego znaczenie polega na czymś innym: próbuje stworzyć międzynarodowe reguły na czas kolejnego kryzysu pandemicznego. A tam, gdzie pojawiają się globalne reguły, pojawia się też pytanie o suwerenność państw, prawa obywateli, interesy przemysłu farmaceutycznego i kontrolę nad informacją.
To właśnie dlatego dokument budzi tak silne emocje. Dla jednych jest próbą naprawienia błędów po operacji COVID-19. Dla innych — kolejnym krokiem w stronę globalnego zarządzania kryzysowego, w którym decyzje dotyczące obywateli coraz częściej zapadają poza ich realną kontrolą.
Dokument, który wyrósł z operacji COVID-19
WHO Pandemic Agreement, czyli porozumienie pandemiczne WHO, zostało przyjęte przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia 20 maja 2025 roku. Proces negocjacyjny rozpoczął się w 2021 roku i był odpowiedzią na doświadczenia związane z operacją COVID-19, w tym chaos decyzyjny, nierówny dostęp do produktów medycznych, problemy z łańcuchami dostaw i słabą koordynację międzynarodową.
Nie oznacza to jednak, że cały traktat działa już w pełnej formie. Kluczowy załącznik dotyczący systemu PABS, czyli Pathogen Access and Benefit Sharing, nadal wymaga dopracowania. WHO informowała 1 maja 2026 roku, że państwa członkowskie uzgodniły potrzebę dalszych negocjacji nad tym mechanizmem, bo jest on jednym z kluczowych elementów porozumienia.
To ważne rozróżnienie. Tekst porozumienia został przyjęty, ale pełna ścieżka podpisu, ratyfikacji i wejścia w życie zależy od dalszych kroków, w tym od przyjęcia załącznika PABS. WHO wyjaśnia, że po przyjęciu tego załącznika porozumienie będzie otwarte do podpisu i ratyfikacji zgodnie z procedurami konstytucyjnymi poszczególnych państw.
Co ten traktat ma regulować
Porozumienie nie jest instrukcją jednego lockdownu ani gotowym scenariuszem zarządzania obywatelami. Jest ramą współpracy międzynarodowej w zakresie zapobiegania pandemiom, przygotowania na nie i reagowania w czasie kryzysu zdrowotnego.
Dokument dotyczy kilku podstawowych obszarów:
- wczesnego wykrywania zagrożeń,
- wzmacniania systemów ochrony zdrowia,
- wymiany danych i informacji,
- badań i rozwoju,
- dostępu do szczepionek, leków, diagnostyki i innych produktów medycznych,
- produkcji lokalnej i transferu technologii,
- łańcuchów dostaw,
- finansowania przygotowania pandemicznego,
- komunikacji publicznej i walki z dezinformacją.
Na poziomie deklaracji brzmi to technicznie i rozsądnie. Państwa mają szybciej wykrywać zagrożenia, lepiej wymieniać informacje i unikać sytuacji, w której jedne kraje mają dostęp do produktów medycznych, a inne czekają miesiącami.
Problem zaczyna się wtedy, gdy spojrzymy na praktykę ostatnich lat. Operacja COVID-19 pokazała, że język zdrowia publicznego może bardzo szybko zostać połączony z administracyjnym przymusem, presją społeczną, ograniczaniem swobody przemieszczania się, segregacją sanitarną, cenzurą debaty i gigantycznymi kontraktami dla firm farmaceutycznych.
PABS, czyli najbardziej sporny fragment układanki
Najtrudniejszym elementem porozumienia jest system PABS. Chodzi o zasady dostępu do patogenów i dzielenia się korzyściami wynikającymi z ich wykorzystania.
W uproszczeniu wygląda to tak: państwa mają szybko udostępniać próbki patogenów i dane genetyczne, aby świat mógł szybciej reagować na nowe zagrożenia. W zamian mają otrzymywać bardziej sprawiedliwy dostęp do szczepionek, testów, terapii, technologii i innych korzyści, które powstaną dzięki tym materiałom.
Na papierze to brzmi jak próba naprawienia nierówności. W praktyce jest to jeden z najostrzejszych konfliktów między państwami bogatszymi, biedniejszymi i przemysłem farmaceutycznym. Kraje rozwijające się nie chcą być tylko dostawcami próbek i danych, z których później korzystają bogatsze państwa i koncerny. Z kolei państwa rozwinięte i firmy farmaceutyczne obawiają się zbyt daleko idących obowiązków, ingerencji w własność intelektualną i przymusowego dzielenia się produktami.
WHO sama wskazuje, że prace nad załącznikiem PABS są kluczowe dla domknięcia porozumienia. Bez tego mechanizmu traktat pozostaje niepełny, bo właśnie PABS ma odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań po operacji COVID-19: kto dostaje dostęp do produktów medycznych w pierwszej kolejności i na jakich zasadach?
Czy WHO będzie mogła narzucać lockdowny
To najczęściej powtarzane pytanie i jednocześnie miejsce, w którym debata publiczna często robi się zbyt uproszczona.
Z samego tekstu porozumienia oraz oficjalnych wyjaśnień WHO nie wynika, aby WHO otrzymywała bezpośrednią władzę do narzucania państwom lockdownów, obowiązkowych szczepień, zakazów podróży czy konkretnych środków krajowej polityki zdrowotnej. WHO wprost wskazuje, że dokument potwierdza suwerenność państw, a art. 22 ust. 2 mówi, że nic w porozumieniu nie daje Sekretariatowi WHO ani Dyrektorowi Generalnemu władzy do nakazywania, zmieniania lub narzucania krajowego prawa i polityk, w tym lockdownów czy obowiązkowych szczepień.
To jednak nie zamyka sprawy. Formalny brak prawa do wydania rozkazu nie oznacza braku wpływu. Współczesne zarządzanie międzynarodowe bardzo często działa nie przez bezpośredni przymus, lecz przez standardy, rekomendacje, procedury, finansowanie, raportowanie i presję polityczną.
Właśnie tutaj znajduje się realny punkt sporu. Nie chodzi o prostą tezę, że WHO „przejmie państwa”. Taka teza jest zbyt łatwa do odrzucenia. Poważniejsze pytanie brzmi: jak bardzo krajowa polityka zdrowotna będzie z czasem wiązana globalnymi standardami i oczekiwaniami instytucji międzynarodowych?
Prawnie wiążący, ale jeszcze nie dla wszystkich
WHO opisuje Pandemic Agreement jako prawnie wiążący instrument międzynarodowy. To nie oznacza jednak, że każde państwo automatycznie jest nim związane w pełnym zakresie już od momentu przyjęcia tekstu przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia.
Procedura jest bardziej złożona. Najpierw przyjęto tekst porozumienia. Następnie trzeba dopracować i przyjąć załącznik PABS. Dopiero potem dokument ma zostać otwarty do podpisu, ratyfikacji, akceptacji, zatwierdzenia lub przystąpienia, zgodnie z procedurami poszczególnych państw. Dokument proceduralny WHO wskazuje, że podpisanie ma nastąpić dopiero po przyjęciu załącznika opisanego w art. 12.2 porozumienia.
To rozróżnienie jest kluczowe, bo w debacie często miesza się trzy różne rzeczy: przyjęcie tekstu, podpisanie dokumentu i ratyfikację. Przyjęcie tekstu jest etapem międzynarodowym. Ratyfikacja jest już decyzją państwa według jego wewnętrznych procedur.
W praktyce to oznacza, że najważniejszy spór w poszczególnych krajach powinien dotyczyć nie samego faktu istnienia dokumentu, ale tego, czy państwo powinno go przyjąć, z jakimi zastrzeżeniami, jak będzie go wdrażać i jakie mechanizmy kontroli zostaną wprowadzone na poziomie krajowym.
Gdzie zaczyna się realny problem z suwerennością
Najłatwiej powiedzieć: „WHO nie może niczego narzucić, więc nie ma problemu”. To jednak zbyt płytkie podejście. Suwerenność nie znika wyłącznie wtedy, gdy obca instytucja wydaje bezpośredni rozkaz.
Suwerenność może być ograniczana stopniowo, przez sieć zobowiązań, standardów i procedur. Państwo formalnie samo podejmuje decyzje, ale coraz częściej robi to w ramach wcześniej uzgodnionych mechanizmów, oczekiwań finansowych, raportowania i międzynarodowej presji reputacyjnej.
Właśnie dlatego traktat pandemiczny trzeba analizować spokojnie, ale krytycznie. Nie jako magiczny dokument, który z dnia na dzień likwiduje państwa, lecz jako element większego procesu: przesuwania zarządzania kryzysowego na poziom ponadnarodowy.
To nie musi być automatycznie złe. Choroby zakaźne rzeczywiście nie zatrzymują się na granicach. Ale każda ponadnarodowa koordynacja wymaga szczególnie silnej kontroli, bo decyzje podejmowane w kryzysie potrafią bardzo szybko wpływać na prawa obywateli.
Zdrowie publiczne, farmacja i pieniądze
Traktat pandemiczny dotyka również relacji między państwami a przemysłem farmaceutycznym. To jeden z najbardziej wrażliwych obszarów całej sprawy.
Operacja COVID-19 pokazała, że kryzys zdrowotny może uruchomić gigantyczne przepływy pieniędzy publicznych do prywatnych firm. Państwa podpisują kontrakty, zamawiają produkty, finansują badania, przejmują część ryzyka i często działają pod presją czasu.
W takim układzie najważniejsze pytania są bardzo konkretne:
- kto decyduje o zakupach,
- kto ocenia skuteczność i bezpieczeństwo produktów,
- kto ma dostęp do pełnych danych,
- kto odpowiada za błędy,
- kto ponosi ryzyko,
- kto zarabia,
- jakie są konflikty interesów ekspertów i doradców.
Porozumienie pandemiczne mówi o sprawiedliwszym dostępie, produkcji, transferze technologii i wzmocnieniu systemów. Ale jeśli mechanizmy finansowania, zakupów i odpowiedzialności nie będą przejrzyste, globalna koordynacja może stać się po prostu bardziej uporządkowanym rynkiem kryzysowym.
Komunikacja publiczna i cienka granica cenzury
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych obszarów jest komunikacja publiczna. W czasie kryzysu zdrowotnego państwo rzeczywiście musi informować obywateli szybko i jasno. Problem polega na tym, że w czasie operacji COVID-19 granica między informowaniem a dyscyplinowaniem debaty często się zacierała.
Pod hasłem walki z dezinformacją można usuwać fałszywe informacje. Można też ograniczać pytania niewygodne dla instytucji publicznych, firm farmaceutycznych albo polityków. Różnica między jednym a drugim jest zasadnicza.
W nauce niepewność jest normalna. Hipotezy się zmieniają, dane są korygowane, rekomendacje bywają błędne. Jeśli jednak w czasie kryzysu każda wątpliwość zostaje oznaczona jako dezinformacja, debata publiczna przestaje pełnić funkcję kontrolną.
Dlatego w każdym systemie pandemicznym najważniejsze nie jest samo hasło „walka z dezinformacją”. Najważniejsze jest pytanie: kto definiuje dezinformację, według jakich kryteriów i czy jego decyzje można zakwestionować?
Czego ten dokument nie rozwiązuje
Traktat pandemiczny nie rozwiąże automatycznie problemu zaufania społecznego. Zaufania nie odbudowuje się przez przyjęcie nowego dokumentu międzynarodowego, jeśli wcześniej nie rozliczono błędów, nadużyć i sprzecznych komunikatów z poprzedniego kryzysu.
Nie rozwiąże też problemu konfliktów interesów. Jeśli eksperci, instytucje, fundacje, koncerny i administracje publiczne będą działać w systemie nieprzejrzystych powiązań, nowa umowa nie sprawi, że społeczeństwo zacznie wierzyć w ich bezstronność.
Nie rozwiąże także problemu proporcjonalności. W czasie operacji COVID-19 wiele państw stosowało środki, które głęboko ingerowały w życie obywateli. W przyszłości sama deklaracja, że działa się w imię zdrowia publicznego, nie może wystarczać do ograniczania podstawowych wolności.
W skrócie: największy problem nie polega na tym, że państwa chcą współpracować. Problem polega na tym, że współpraca kryzysowa bez silnej kontroli może bardzo łatwo zamienić się w system zarządzania obywatelami przez strach, procedury i eksperckie rekomendacje.
Co warto kontrolować w Polsce
Dla Polski najważniejsze pytanie nie brzmi tylko: czy WHO może coś nakazać. Ważniejsze jest to, jak polskie państwo będzie wdrażać ewentualne zobowiązania i czy obywatele będą mieli realne narzędzia kontroli.
Warto patrzeć szczególnie na:
- procedurę ratyfikacji i debatę parlamentarną,
- zakres wdrażanych zobowiązań,
- relację traktatu do prawa krajowego,
- rolę ministra zdrowia i administracji sanitarnej,
- sposób finansowania przygotowań pandemicznych,
- zasady zakupów produktów medycznych,
- jawność umów i danych,
- definicje dezinformacji,
- ochronę praw obywatelskich w czasie kryzysu.
To są kwestie praktyczne. One będą ważniejsze niż najbardziej efektowne hasła w mediach społecznościowych.
Między współpracą a zarządzaniem kryzysowym
Najuczciwsza ocena traktatu pandemicznego WHO nie mieści się w prostym schemacie. Nie jest prawdą, że dokument sam z siebie natychmiast odbiera państwom suwerenność i pozwala WHO narzucać lockdowny. Taki opis jest zbyt łatwy do podważenia.
Nie jest też prawdą, że nie ma tu żadnego powodu do niepokoju. Traktat wpisuje się w szerszy proces, w którym zdrowie publiczne, bezpieczeństwo, dane, produkcja leków, komunikacja i finansowanie kryzysowe coraz mocniej łączą się w jeden system zarządzania.
To właśnie ten system wymaga kontroli. Nie tylko ze strony ekspertów, ale także parlamentów, sądów, mediów, obywateli i niezależnych środowisk naukowych. Kryzys zdrowotny nie może być stanem, w którym zawiesza się pytania o prawa człowieka, odpowiedzialność polityczną i interesy finansowe.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: czy świat powinien przygotować się na kolejną pandemię?
Powinien.
Pytanie brzmi raczej: czy przygotowania pandemiczne będą służyć społeczeństwom, czy zbudują kolejny poziom władzy, którego społeczeństwa nie będą potrafiły kontrolować?
Źródła i materiały pomocnicze
- World Health Organization, WHO Pandemic Agreement — oficjalne omówienie porozumienia, jego statusu, celów, dalszych kroków oraz roli załącznika PABS.
Link: https://www.who.int/health-topics/who-pandemic-agreement - World Health Assembly, WHO Pandemic Agreement, WHA78.1, 20 maja 2025 — oficjalny dokument PDF z tekstem porozumienia przyjętego przez 78. Światowe Zgromadzenie Zdrowia.
Link: https://apps.who.int/gb/ebwha/pdf_files/WHA78/A78_R1-en.pdf - World Health Organization, Member States agree to extend negotiations on Pathogen Access and Benefit Sharing annex, 1 maja 2026 — komunikat WHO o przedłużeniu negocjacji dotyczących załącznika PABS.
Link: https://www.who.int/news/item/01-05-2026-who-member-states-agree-to-extend-negotiations-on-pathogen-access-and-benefit-sharing-annex - World Health Organization, Questions and answers on the Pandemic Agreement — oficjalne odpowiedzi WHO dotyczące procesu negocjacyjnego, suwerenności państw, roli WHO i relacji do IHR.
Link: https://www.who.int/news-room/questions-and-answers/item/pandemic-prevention–preparedness-and-response-accord - World Health Organization, WHO Pandemic Agreement: procedural matters, A78/INF./9, 14 maja 2025 — dokument proceduralny wyjaśniający przyjęcie, podpisanie i dalsze kroki związane z porozumieniem.
Link: https://apps.who.int/gb/ebwha/pdf_files/WHA78/A78_INF9-en.pdf