Spis treści
Niemiecka europosłanka Christine Anderson od miesięcy prowadzi coraz głośniejszą kampanię przeciwko decyzjom podejmowanym przez Komisję Europejską pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen w sprawie kontraktów z firmą Pfizer na szczepionki mRNA przeciw COVID-19.
Zarzuty dotyczą nie tylko samych umów, opiewających łącznie na 35 miliardów euro, ale przede wszystkim braku przejrzystości, skasowanych wiadomości SMS i blokowania komisji śledczej – dwukrotnie, mimo zgromadzenia formalnie wystarczającej liczby podpisów europosłów.
Wielomiliardowy kontrakt i znikające SMS-y
W maju 2021 roku Komisja Europejska zaakceptowała trzeci kontrakt z Pfizer-BioNTech na dostawy aż 1,8 miliarda dawek szczepionek na lata 2021–2023 o wartości około 35 miliardów euro.
Kluczowym problemem stała się forma, w jakiej von der Leyen negocjowała te umowy: krytyka skupiła się na tym, że przewodnicząca Komisji Europejskiej miała prowadzić bezpośrednie rozmowy z prezesem Pfizera Albertem Bourlą za pośrednictwem wiadomości tekstowych (SMS), bez udokumentowania tej korespondencji i bez zachowania standardowych procedur przetargowych.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł w maju 2025 roku, że Komisja Europejska naruszyła prawo, odmawiając dostępu do tej korespondencji – treść SMS-ów nie została ujawniona, a von der Leyen nie przedstawiła przekonującej odpowiedzi na temat tego, czy wiadomości zostały celowo usunięte, czy zniknęły automatycznie, lub czy wymieniono jej urządzenie.
Francuski europoseł Fabrice Leggeri publicznie oskarżył von der Leyen o prowadzenie negocjacji o wartości 35 miliardów euro „przez SMS, bez przetargu, bez mandatu, bez przejrzystości”, co europarlament określił mianem „Pfizergate„.
Dwukrotna blokada komisji śledczej
Christine Anderson wielokrotnie zbierała wymaganą liczbę podpisów potrzebną do powołania pełnoprawnej komisji śledczej Parlamentu Europejskiego, która zbadałaby szczegóły zakupu szczepionek, warunki kontraktów oraz przebieg negocjacji.
Za każdym razem inicjatywa ta była blokowana za zamkniętymi drzwiami Konferencji Przewodniczących – ciała złożonego z liderów frakcji parlamentarnych – bez publicznego protokołu i bez ujawnienia, kto głosował przeciwko powołaniu komisji.
Anderson i dwoje innych europosłów zdecydowali się w odpowiedzi pozwać Parlament Europejski przed sąd, oskarżając instytucję o naruszenie procedur demokratycznych i blokowanie prawa posłów do wykonywania mandatu kontrolnego wobec Komisji Europejskiej.
„Obiecałam to wyborcom i dotrzymam słowa”
W swoim oświadczeniu z 11 listopada 2025 roku Anderson podkreśla, że walka o transparentność umów mRNA była kluczową obietnicą jej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
Jak sama mówi, próbowała dwukrotnie doprowadzić do powołania komisji śledczej po zebraniu wymaganej liczby podpisów, ale za każdym razem sprawę „pogrzebano w niewybranym organie za zamkniętymi drzwiami„, aby obywatele nie mogli dowiedzieć się, kto jest za transparentnością, a kto nie.
Wraz z dwójką współpracowników – Mariką Alers z holenderskiej partii Builders oraz Charlie Wymerem ze Szwedzkich Demokratów – Anderson złożyła skargę do Trybunału Europejskiego, żądając unieważnienia decyzji Konferencji Przewodniczących i przeprowadzenia jawnego głosowania na forum plenarnym, aby wszyscy obywatele mogli zobaczyć, kto wspiera przejrzystość i rozliczalność Komisji, a kto „zasłania von der Leyen, która w mojej ocenie jest tak skorumpowana, jak tylko można”.
Oświadczenie z 11 listopada 2025 roku:
🔥Niemiecka europosłanka Christine Anderson stanęła w samym sercu Brukseli i złożyła obietnicę, która wstrząsa całym Parlamentem Europejskim.
Zapowiedziała, że ujawni, co naprawdę wydarzyło się wokół kontraktów mRNA Pfizera o wartości 35 miliardów euro zawartych przez Ursulę von… pic.twitter.com/PKYuZBOmzs
— 🪙drugα ɐuoɹʇs mєdαlu🪙 (@M_Christo1410) November 27, 2025
Zarzuty o naruszenie traktatów i konflikt interesów
Belgijski lobbysta Frederic Baldan złożył w kwietniu 2023 roku skargę do sądu w Liège, domagając się uchylenia immunitetu von der Leyen i zbadania jej działań w kontekście negocjacji szczepionkowych.
Zdaniem Baldana przewodnicząca Komisji działała poza swoim mandatem – traktaty UE przyznają Unii jedynie kompetencję wspierającą w sprawach zdrowia, a nie wyłączną, co oznacza, że państwa członkowskie powinny były mieć decydujący głos.
Baldan twierdzi również, że usunięcie wiadomości SMS może świadczyć o zniszczeniu dokumentów administracyjnych lub – jeśli von der Leyen odmawia ich ujawnienia, twierdząc, że są prywatne – o zażyłej relacji między von der Leyen a Bourlą, co stanowiłoby poważny konflikt interesów.
Brak serializacji dawek i dalsze pytania
Anderson podnosi także kwestie techniczne umów – m.in. fakt, że Komisja Europejska zrezygnowała z wymagania indywidualnej identyfikacji (serializacji) każdej pojedynczej dawki szczepionki, co utrudnia pełną kontrolę łańcucha dostaw, wykrywanie falsyfikatów i transparentne rozliczenie miliardów euro wydanych na szczepionki.
W opinii Anderson umowy zawarto w sposób nieprzejrzysty, a próby ich zbadania są systematycznie blokowane przez establishmentowe struktury Parlamentu i Komisji Europejskiej.
Polityczne konsekwencje i presja na von der Leyen
Sprawa „Pfizergate” stała się jednym z najgłośniejszych politycznych skandali ostatnich lat w Brukseli. W lipcu 2025 roku odbyła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec von der Leyen – europosłowie z różnych frakcji oskarżali ją o „autorytaryzm biurokratyczny„, działanie w interesie prywatnych koncernów, brak transparencji i podejmowanie decyzji „w cieniu społeczeństw europejskich„.
Choć von der Leyen przetrwała dotychczasowe głosowania, presja ze strony takich polityków jak Anderson, Leggeri i innych rośnie – domagają się oni pełnego wyjaśnienia sprawy, ujawnienia wszystkich dokumentów i wyciągnięcia politycznych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za brak przejrzystości przy wydatkowaniu dziesiątek miliardów euro publicznych pieniędzy.
źródło tłumaczenia oświadczenia na język polski – profil twitter: @M_Christo1410