Spis treści
Najświeższe analizy danych z Niemiec wskazują, że rzeczywista zgodność między pozytywnym testem PCR a faktycznym zakażeniem potwierdzonym obecnością przeciwciał IgG wynosiła zaledwie 13,5%.
Jeśli te wyniki są trafne, oznacza to, że przez lata tzw. „pandemii” — w okresie lockdownów i „stanu wyjątkowego” — diagnostyka generowała olbrzymią liczbę wyników fałszywie pozytywnych. Konsekwencje takiego błędu byłyby systemowe, polityczne i etyczne.
PCR kontra rzeczywistość: tylko 13,5% pozytywnych wyników potwierdzonych IgG
Nowe opracowanie zespołu niemieckich badaczy, opublikowane w 2024 roku („Nucleic acid (PCR) and antibody (IgG) tests: the course of SARS-CoV-2 infections in the German population unveiled”), porównuje:
• wyniki RT-qPCR, używane jako główne narzędzie diagnostyczne podczas tzw. „pandemii”,
• serologiczne testy IgG, które ujawniają, czy organizm faktycznie przeszedł zakażenie.
Wnioski są alarmujące: jedynie 13,5% osób z pozytywnym testem PCR wytworzyło przeciwciała IgG. Wartość dopasowania danych (tzw. „matching parameter”) oscylowała wokół 0,14, co potwierdza niski poziom zgodności między testami.
To oznacza, że nawet 86–90% przypadków pozytywnych PCR mogło nie odpowiadać realnemu zakażeniu.
Cykl amplifikacji (Ct): główne źródło błędu, o którym ostrzegano od początku
Już na początku tzw. „pandemii” liczni eksperci ostrzegali, że wysokie wartości cyklów amplifikacji (często powyżej 35–40) powodują:
• wykrywanie fragmentów RNA niezdolnych do zakażenia,
• wykrywanie śladowych cząstek wirusa po przechorowaniu,
• dodatnie wyniki u osób zdrowych i tzw. „bezobjawowych”
Badania opublikowane m.in. w Clinical Infectious Diseases i Eurosurveillance wskazywały, że przy Ct > 30 zgodność z kulturą wirusa spada drastycznie. Mimo to wiele krajów — w tym Niemcy i Polska — stosowało testy z progami 40–45 cykli!!!
Nowe niemieckie dane stanowią więc twarde, populacyjne potwierdzenie, tego, o czym mówiono od lat: PCR był narzędziem podatnym na nadrozpoznawalność, a jego wynik stał się podstawą decyzji politycznych o historycznych konsekwencjach!
Lockdowny, izolacje, restrykcje, upadek gospodarki i „emergency powers” oparte na danych wątpliwej jakości
W okresie 2020–2021:
• liczba pozytywnych testów PCR decydowała o poziomie obostrzeń,
• wyniki PCR wyznaczały liczbę „zakażeń”,
• rządy na tej podstawie wdrażały restrykcje o skali nigdy wcześniej niespotykanej,
• wiele krajów uruchomiło środki nadzwyczajne („emergency powers”), często bez kontroli parlamentarnej.
Jeżeli tylko 10–14% pozytywnych wyników odpowiadało faktycznemu zakażeniu, to skala nadmiernych reakcji mogła być ogromna.
Z perspektywy epidemiologicznej oznacza to:
• sztucznie zawyżone statystyki „zakażeń”,
• błędną ocenę dynamiki tzw.„pandemii”,
• błędnie ustalone progi dla restrykcji,
• masową kwarantannę zdrowych osób,
• destabilizację systemów społecznych i gospodarczych w oparciu o dane, które nie odzwierciedlały realnego ryzyka.
Dlaczego powraca pytanie o odpowiedzialność naukową i polityczną?
Nowe analizy wywołały burzę, ponieważ ujawniają rozbieżność między dwoma faktami:
- Wiedza o ograniczeniach testów PCR była powszechnie dostępna już w 2020 r.
Eksperci wirusologii publikowali liczne ostrzeżenia o wpływie Ct na specyficzność testu. - Mimo to PCR został uznany za złoty standard diagnostyczny, a w wielu krajach regulacje nie wymagały:
• raportowania wartości Ct,
• potwierdzenia infekcyjności,
• testów potwierdzających (np. antygenowych, klinicznych, serologicznych).
Pojawia się więc pytanie: czy błędy diagnostyczne mogły stać się systemową podstawą globalnych decyzji politycznych?
Co oznacza to dla oceny tzw. „pandemii” i systemów zdrowia publicznego?
Jeśli dane z Niemiec zostaną potwierdzone w innych krajach — a wiele analiz z Kanady, USA, Francji i Wielkiej Brytanii sugeruje podobne trendy — wtedy:
• konieczna będzie rewizja metodologii diagnostycznej,
• audyt decyzji pandemicznych,
• nowe regulacje, aby zapobiec powtórzeniu podobnych błędów,
• publiczna debata o odpowiedzialności rządów, ekspertów i instytucji zdrowia publicznego.
Skala skutków — społecznych, ekonomicznych i zdrowotnych — wymaga pełnej transparentności.
Sygnał alarmowy dla nauki i polityki
Analizy niemieckie nie są jedynym badaniem tego typu, ale należą do najbardziej kompleksowych populacyjnych porównań PCR–IgG. Ich wynik jest jednoznaczny:
PCR nie odzwierciedlał precyzyjnie rzeczywistej liczby zakażeń!
Skoro zdecydowana większość „przypadków COVID-19” opartych na PCR nie była realnymi infekcjami, to tzw. „pandemia” wymaga całkowitego ponownego przeanalizowania — zarówno pod względem naukowym, jak i prawnym.
Bibliografia
- Günther M., et al. Nucleic acid (PCR) and antibody (IgG) tests: the course of SARS-CoV-2 infections in the German population unveiled. ResearchGate (2024).
https://www.researchgate.net/publication/379407113_Nucleic_acid_PCR_and_antibody_IgG_tests_the_course_of_SARS-CoV-2_infections_in_the_German_population_unveiled - Günther M., et al. Matching PCR and IgG data to assess infection dynamics in Germany. Frontiers in Epidemiology, 2025.
https://www.frontiersin.org/journals/epidemiology/articles/10.3389/fepid.2025.1592629/pdf - Bullard J. et al. Predicting Infectious SARS-CoV-2 from Diagnostic Samples. Clinical Infectious Diseases, 2020.
- La Scola B. et al. Viral RNA load as determined by Ct value correlates with infectivity. Eurosurveillance, 2020.
- Jefferson T. et al. Viral cultures and PCR false positives. Cochrane Review (2020–2021)