Spis treści
Skala polskiej pomocy: 106 mld zł w dwa lata
Według rządowego raportu „Polska pomoc Ukrainie 2022–2023” wydatki polskiego państwa na pomoc Ukrainie oraz obywatelom Ukrainy w Polsce wyniosły 106 mld zł, czyli ok. 25 mld euro, co odpowiada ok. 3,8% polskiego PKB. To plasuje Polskę w światowej czołówce darczyńców – tuż za USA i Niemcami.
W tej kwocie mieszczą się:
• pomoc wojskowa (szacunkowo kilkanaście miliardów złotych)
• pomoc humanitarna i socjalna dla uchodźców
• koszty edukacji, ochrony zdrowia i świadczeń w Polsce
• ulgi podatkowe, koszty logistyczne, infrastrukturalne i administracyjne
To nie są „symboliczne gesty” – to realny transfer zasobów polskiego państwa, który w oczywisty sposób konkuruje z wydatkami na polską ochronę zdrowia, edukację, bezpieczeństwo wewnętrzne czy inwestycje infrastrukturalne.
W tym samym czasie Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że choć skala pomocy była imponująca, system zawierał uchybienia i ryzyka braku przejrzystości, m.in. w dokumentowaniu i kontrolowaniu wydatków związanych z pomocą dla obywateli Ukrainy.
Państwo o chronicznie niskim poziomie przejrzystości
Ukraina od lat należy do grupy państw o wysokim poziomie korupcji w sektorze publicznym.
W Indeksie Percepcji Korupcji (CPI) Transparency International:
• w 2023 r. Ukraina uzyskała 36/100 punktów i 104. miejsce na 180 państw
• w nowszych danych TI wskazuje 35 punktów i 105. miejsce
Oznacza to, że środki publiczne – w tym pieniądze partnerów zagranicznych – są lokowane w środowisku systemowo skażonym korupcją, nawet jeśli równolegle działają instytucje antykorupcyjne (NABU, SAPO) i toczą się realne dochodzenia.
W praktyce: wojna nie zatrzymała korupcji – tylko przeniosła ją na poziom „kontraktów wojennych”: broni, energii, żywności dla armii, dronów i infrastruktury krytycznej.
Energetyczna afera za 100 mln dolarów: „Midas” i pranie pieniędzy w sercu Kijowa
W listopadzie 2025 r. ukraińskie instytucje antykorupcyjne ujawniły aferę, którą same nazywają jedną z największych w historii sektora energetycznego.
Z ustaleń NABU i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej wynika, że:
• w sektorze energetycznym, szczególnie w państwowej spółce Energoatom, funkcjonował system łapówek na poziomie 10–15% wartości kontraktów
• zalegalizowano ok. 100 mln dolarów, m.in. przez biuro w Kijowie powiązane z byłym deputowanym Andrijem Derkaczem
• zatrzymano co najmniej 5 osób, a 7 usłyszało zarzuty
• w materiałach przewija się nazwisko Timura Mindycza, biznesmena powiązanego z prezydentem Zełenskim
Skandal był na tyle poważny, że:
• zawieszono ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenkę
• prezydent Zełenski zapowiedział czystkę w sektorze energetycznym
Kluczowy fakt: mówimy o sektorze zasilanym ogromnymi środkami z zagranicy – również z budżetów państw takich jak Polska.
„Jajka po 17 hrywien” i żywność dla armii: korupcja w resorcie obrony
Już w 2023 r. media ujawniły, że Ministerstwo Obrony kupowało żywność dla wojska po cenach znacznie wyższych niż detaliczne, w tym słynne „jajka po 17 hrywien”.
Sprawa nie skończyła się na oburzeniu:
• w 2025 r. NABU poinformowało o defraudacji 733 mln hrywien (ok. 17,8 mln dolarów)
• zarzuty usłyszał urzędnik MON i przedstawiciele firm prywatnych
Mówimy o pieniądzach przeznaczonych na wyżywienie żołnierzy na froncie.
Drony, elektronika, „złote kontrakty”: wojna jako biznes
W latach 2024–2025 służby antykorupcyjne rozbiły siatkę korupcyjną przy zakupach dronów i systemów walki elektronicznej:
• kontrakty były zawyżane nawet o 30%
• pieniądze wracały jako łapówki
• zatrzymano m.in. czynnego posła
• system określono jako „prywatyzację wojny”
Im większe środki trafiały na zbrojenia, tym większe pole do nadużyć.
Co to ma wspólnego z polskimi pieniędzmi?
Formalnie nie ma dowodów, że polskie środki zostały wprost wyprowadzone w powyższych aferach. Jednak istnieją fakty:
- Ukraina to państwo wysokiego ryzyka korupcyjnego.
- Afery dotyczą sektorów finansowanych z zagranicy.
- Polska przekazała 106 mld zł w ciągu dwóch lat.
Jeśli wkładasz ogromne środki do systemu obciążonego korupcją, a nie żądasz realnej kontroli, musisz liczyć się z tym, że część środków zostanie sprywatyzowana przez elity.
To nie jest „antyukraińska narracja”, tylko pytanie o odpowiedzialność.
Czego powinni domagać się polscy obywatele?
Minimalny pakiet zabezpieczeń powinien obejmować:
- Pełną publikację danych o polskiej pomocy – kanały, typy, beneficjenci.
- Audyt każdej nowej transzy przez NIK i niezależne instytucje zagraniczne.
- Warunkowość pomocy – faktyczne wdrażanie reform antykorupcyjnych.
- Ochronę debaty publicznej – pytania o przejrzystość nie są „prorosyjskie”.
Alarm, nie propaganda
Chodzi o przejrzystość, nie o negowanie cierpienia Ukraińców.
• Polacy mają prawo wiedzieć, na co idą ich pieniądze.
• Ukraińcy mają prawo oczekiwać, że wojna nie stanie się okazją do „robienia interesów”.
Dziś wiemy, że:
• w energetyce wyprano 100 mln dolarów
• w resorcie obrony przepłacano za żywność
• przy dronach system łapówek sięgał 30% kontraktu
Brak nadzoru to nie tylko błąd polityczny – to zaniechanie, które może oznaczać współodpowiedzialność.
Jeśli mamy nadal płacić – musimy wiedzieć za co, komu i na jakich zasadach.
Źródła:
- Najwyższa Izba Kontroli – „Działania pomocowe na rzecz obywateli Ukrainy”
https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/dzialania-na-rzecz-pomocy-obywatelom-ukrainy.html - NIK – Wystąpienie pokontrolne (sygn. P/23/003/KAP)
https://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz%2Ckapp_23_003_20230615084518168681151801%2Ctyp%2Ckk.pdf - Rząd RP – Raport „Polska pomoc Ukrainie 2022–2023”
https://www.gov.pl/attachment/f030d48d-d0dd-497f-a9f5-a9828ec18ee1 - Bankier.pl – „106 mld zł na pomoc Ukrainie…”
https://www.bankier.pl/wiadomosc/106-mld-zl-na-pomoc-Ukrainie-Rzad-pokazal-raport-za-lata-2022-2023-9022251.html - Defence24 – „Pancerny lider…”
https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/pancerny-lider-rzad-ujawnia-jak-polska-pomogla-ukrainie