Współczesna polityka środowiskowa nie powstała w jednym momencie i nie została zaprojektowana przez jednego człowieka.
A jednak są postacie, bez których jej globalny kształt wyglądałby inaczej.
Maurice Strong był jedną z nich.
Kanadyjski przedsiębiorca, człowiek przemysłu energetycznego, urzędnik międzynarodowy i organizator dwóch przełomowych konferencji ONZ — Sztokholmu 1972 oraz Rio 1992 — odegrał wyjątkową rolę w przekształceniu ochrony środowiska z tematu pobocznego w jeden z głównych problemów globalnego zarządzania.
Nie był naukowcem od klimatu. Nie był przywódcą masowego ruchu ekologicznego. Nie stworzył współczesnej polityki klimatycznej samodzielnie.
Jego znaczenie polegało na czymś innym: potrafił połączyć świat biznesu, dyplomacji, ONZ, fundacji, nauki i rodzącej się polityki środowiskowej w jeden trwały obieg instytucjonalny.
To pod jego kierunkiem odbyła się pierwsza wielka konferencja ONZ poświęcona środowisku człowieka. To on został pierwszym dyrektorem wykonawczym UNEP. To on dwadzieścia lat później organizował Szczyt Ziemi w Rio, z którego wyszły Deklaracja z Rio, Agenda 21 i nowe umocowanie dla pojęcia zrównoważonego rozwoju.
Dla jednych Strong był wizjonerem, który zrozumiał, że degradacja środowiska i rozwój gospodarczy muszą być traktowane razem. Dla innych — symbolem narodzin technokratycznego modelu, w którym kwestie zasobów, energii, konsumpcji i rozwoju coraz częściej przenosi się z poziomu państw do międzynarodowych agend, konferencji i programów eksperckich.
Oba spojrzenia dotykają części prawdy.
Maurice Strong nie był „twórcą wszystkiego”, co dziś określa się jako globalną politykę ekologiczną. Ale był jednym z jej najważniejszych organizatorów. I właśnie to słowo najlepiej opisuje jego rolę.
Od biedy w Manitobie do świata wielkiego biznesu
Maurice Frederick Strong urodził się 29 kwietnia 1929 roku w Oak Lake w kanadyjskiej Manitobie. Dorastał w czasie Wielkiego Kryzysu, w rodzinie dotkniętej biedą i niestabilnością ekonomiczną.
Nie miał typowej drogi kariery elit międzynarodowych. Nie zaczynał od prestiżowego uniwersytetu ani dyplomatycznej akademii. W młodości wcześnie wszedł na rynek pracy i szybko zainteresował się sektorem surowcowym oraz energetycznym.
W późniejszych latach wspominał, że doświadczenie kryzysu gospodarczego mocno wpłynęło na jego sposób myślenia o świecie. W jego biografii od początku widać napięcie, które będzie towarzyszyło mu przez całe życie: z jednej strony praktyczny kapitalizm, inwestycje i przemysł; z drugiej — przekonanie, że gospodarka wymaga szerszej odpowiedzialności społecznej i długofalowego planowania.
Kariera Stronga rozwijała się szybko. Pracował w sektorze naftowym, związał się z Calgary i branżą energetyczną, a następnie wszedł do świata dużych przedsiębiorstw. W latach 60. został prezesem Power Corporation of Canada, jednej z ważnych kanadyjskich grup inwestycyjnych.
Ten etap jest kluczowy dla zrozumienia jego późniejszej pozycji. Strong nie przyszedł do globalnej polityki środowiskowej z marginesu systemu gospodarczego. Przyszedł z jego wnętrza.
Znał przemysł. Znał duży kapitał. Znał sektor energetyczny. Rozumiał logikę korporacji i państwowych interesów gospodarczych. Później właśnie ta umiejętność poruszania się między różnymi światami stała się jego największym atutem.
Biznesmen, który wszedł do międzynarodowego rozwoju
W drugiej połowie lat 60. Strong przeszedł z wielkiego biznesu do administracji publicznej. Został pierwszym szefem kanadyjskiej Canadian International Development Agency, agencji odpowiedzialnej za pomoc rozwojową.
To doświadczenie przesunęło jego zainteresowania z gospodarki krajowej i sektora prywatnego na problemy globalnego rozwoju. Świat lat 60. był pełen napięć między bogatą Północą a biedniejszym Południem. Dekolonizacja zmieniała mapę polityczną, a nowe państwa domagały się większego wpływu na międzynarodowy porządek gospodarczy.
Strong coraz mocniej interesował się pytaniem, jak połączyć:
- rozwój gospodarczy państw biedniejszych,
- ochronę środowiska,
- dostęp do zasobów,
- międzynarodową współpracę instytucjonalną.
To ważne, bo późniejsza agenda środowiskowa nigdy nie była wyłącznie „zielona”. Od początku była powiązana z pytaniem o rozwój, biedę, nierówności i relacje między państwami rozwiniętymi a rozwijającymi się.
Strong dobrze wyczuwał ten problem. Rozumiał, że państwa globalnego Południa nie zaakceptują ekologii jako hasła służącego blokowaniu ich industrializacji. Jeśli ochrona środowiska miała wejść do głównego nurtu ONZ, musiała zostać przedstawiona jako część szerszej debaty o rozwoju.
Sztokholm 1972 – środowisko wchodzi do polityki światowej
Największym pierwszym osiągnięciem Maurice’a Stronga była organizacja Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Środowiska Człowieka, która odbyła się w Sztokholmie w dniach 5–16 czerwca 1972 roku.
Było to pierwsze globalne spotkanie ONZ poświęcone środowisku jako zagadnieniu międzynarodowemu. Strong został sekretarzem generalnym konferencji i odegrał centralną rolę w jej przygotowaniu.
Przed Sztokholmem kwestie ekologiczne były coraz częściej obecne w debacie publicznej — szczególnie w krajach Zachodu — ale nie stanowiły jeszcze trwałego elementu światowej architektury instytucjonalnej. Konferencja zmieniła ten stan.
W jej przygotowaniu wykorzystano raport „Only One Earth: The Care and Maintenance of a Small Planet”, opracowany przez Barbarę Ward i René Dubosa. Dokument miał zbudować wspólny intelektualny punkt wyjścia dla rozmów o środowisku, rozwoju i odpowiedzialności międzynarodowej.
Sztokholm 1972 przyniósł kilka przełomowych efektów:
- uznanie środowiska za problem międzynarodowy,
- przyjęcie Deklaracji Sztokholmskiej,
- zbudowanie podstaw do stałej współpracy ekologicznej w systemie ONZ,
- powołanie United Nations Environment Programme, czyli UNEP.
UNEP stał się pierwszą instytucją ONZ z siedzibą w państwie rozwijającym się — w Nairobi w Kenii. Strong został jego pierwszym dyrektorem wykonawczym.
To właśnie tu widać jego unikalną rolę. Nie tylko zorganizował konferencję. Następnie objął kierownictwo nad instytucją, która miała utrwalać jej skutki.
UNEP – instytucjonalizacja globalnej ekologii
Powstanie UNEP było jednym z najważniejszych wydarzeń w historii międzynarodowej polityki środowiskowej. Po raz pierwszy w systemie ONZ pojawił się wyspecjalizowany program, którego zadaniem było koordynowanie działań środowiskowych, inicjowanie badań, wspieranie współpracy państw i budowanie globalnej świadomości ekologicznej.
Strong kierował UNEP do 1975 roku. W tym czasie program dopiero budował swoje miejsce w strukturze ONZ, tworzył kontakty z rządami, środowiskami naukowymi i organizacjami społecznymi oraz próbował wypracować język łączący ochronę przyrody z rozwojem gospodarczym.
W późniejszej narracji UNEP wskazuje, że Strong odegrał wyjątkową rolę w „globalizacji ruchu środowiskowego”. To trafne określenie, jeśli dobrze je rozumieć. Nie chodzi o to, że stworzył ekologiczne myślenie od zera. Chodzi o to, że przeniósł je z poziomu rosnącego ruchu społecznego i krajowych debat na poziom międzynarodowych instytucji.
Od tego momentu środowisko przestało być tylko sprawą parków narodowych, smogu czy lokalnych protestów przeciw zanieczyszczeniom. Zaczęło być omawiane jako problem:
- globalnych zasobów,
- relacji gospodarka–natura,
- koordynacji między państwami,
- międzynarodowych mechanizmów zarządzania.
Ta zmiana była fundamentalna.
Ekolog z doświadczeniem w ropie i energii
Kariera Stronga miała w sobie paradoks, który do dziś budzi zainteresowanie. Człowiek, który odegrał tak dużą rolę w globalizacji agendy środowiskowej, był jednocześnie silnie związany z przemysłem energetycznym i surowcowym.
Po okresie pracy dla ONZ wrócił do Kanady i w latach 1976–1978 kierował państwową spółką Petro-Canada. Później obejmował inne funkcje w sektorze publicznym i prywatnym, związane m.in. z energetyką i inwestycjami.
Dla zwolenników Stronga nie było w tym sprzeczności. Uważali, że właśnie znajomość biznesu i przemysłu pozwalała mu rozumieć realia gospodarcze lepiej niż wielu aktywistów.
Dla krytyków był to powód do nieufności. Wskazywali, że globalna polityka środowiskowa od początku rodziła się nie tylko w środowiskach naukowych i obywatelskich, lecz także w bezpośrednim kontakcie z elitami biznesu, surowców i wielkiego kapitału.
Nie trzeba twierdzić, że Strong „udawał ekologicznego reformatora”, aby zauważyć istotny fakt: jego model działania nie polegał na konflikcie z systemem gospodarczym, lecz na próbie przebudowy tego systemu od środka poprzez porozumienia elit, instytucje i globalne fora.
To jest jeden z najważniejszych kluczy do jego biografii.
Zrównoważony rozwój jako nowy język globalnej polityki
W latach 80. i na początku lat 90. pojęcie zrównoważonego rozwoju stało się centralnym terminem międzynarodowej debaty. Wielką rolę odegrał tu raport „Our Common Future” przygotowany przez Światową Komisję ds. Środowiska i Rozwoju, kierowaną przez Gro Harlem Brundtland.
Strong był związany z tym obiegiem idei i pozostawał jedną z kluczowych osób łączących wcześniejsze doświadczenie Sztokholmu z nadchodzącą agendą Rio.
Zrównoważony rozwój miał być odpowiedzią na wcześniejsze napięcie między ochroną środowiska a rozwojem gospodarczym. Nie chodziło już o prosty wybór: albo industrializacja, albo natura. Chodziło o model, w którym rozwój ma zaspokajać potrzeby obecnych pokoleń bez podważania możliwości przyszłych.
Brzmi to szeroko, a właśnie w tej szerokości tkwiła jego siła. Pojęcie mogło łączyć państwa bogate i biedniejsze, ekologów i część biznesu, administrację ONZ i rządy. Każdy widział w nim coś nieco innego, ale termin pozwalał budować wspólny język.
Jednocześnie jego elastyczność otwierała drzwi do bardzo szerokiej interpretacji. Jeśli niemal każdą dziedzinę życia można oceniać pod kątem „zrównoważenia”, to pojęcie zaczyna oddziaływać na:
- energetykę,
- transport,
- rolnictwo,
- urbanistykę,
- konsumpcję,
- finanse,
- edukację,
- politykę demograficzną i rozwojową.
Strong dobrze rozumiał potencjał tego języka. W Rio w 1992 roku znalazł on swoje największe instytucjonalne rozwinięcie.
Rio 1992 – moment narodzin współczesnej agendy środowiskowej
W 1992 roku Maurice Strong został sekretarzem generalnym United Nations Conference on Environment and Development, znanej jako Szczyt Ziemi w Rio de Janeiro.
Było to jedno z najważniejszych spotkań międzynarodowych końca XX wieku. Uczestniczyli w nim przedstawiciele ponad 170 państw, a jego znaczenie wykraczało daleko poza klasyczną debatę o ochronie przyrody.
Rio 1992 połączyło kilka wielkich wątków:
- środowisko,
- rozwój gospodarczy,
- ubóstwo i nierówności,
- wzorce produkcji i konsumpcji,
- rola państw, organizacji międzynarodowych i społeczeństwa obywatelskiego.
Najważniejsze dokumenty i skutki Szczytu Ziemi obejmowały:
- Deklarację z Rio w sprawie Środowiska i Rozwoju,
- Agendę 21,
- Ramową konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu,
- Konwencję o różnorodności biologicznej,
- zasady dotyczące zrównoważonego zarządzania lasami.
Rio 1992 nie stworzyło jeszcze całej współczesnej polityki klimatycznej. Ale bez niego trudno zrozumieć późniejsze procesy: konferencje klimatyczne COP, rozwój języka zrównoważonego rozwoju, cele milenijne, Agendę 2030 i globalne standardy środowiskowe.
Strong był jednym z głównych organizatorów tego przejścia.
Agenda 21 – plan działania, który obrósł legendą
Najbardziej znanym dokumentem przyjętym w Rio była Agenda 21. ONZ opisuje ją jako kompleksowy plan działania, który miał być realizowany globalnie, narodowo i lokalnie przez system Narodów Zjednoczonych, rządy oraz tzw. grupy główne w obszarach, gdzie działalność człowieka wpływa na środowisko.
Zakres Agendy 21 był bardzo szeroki. Dokument dotyczył m.in.:
- walki z ubóstwem,
- zmian wzorców konsumpcji,
- ochrony atmosfery,
- zarządzania gruntami, lasami i zasobami wodnymi,
- rolnictwa,
- odpadów,
- roli kobiet, młodzieży, samorządów, organizacji pozarządowych i biznesu.
Agenda 21 nie była traktatem wiążącym państwa prawnie w taki sposób jak ratyfikowana konwencja. Była jednak ważnym dokumentem programowym, który wyznaczał kierunek myślenia o rozwoju i środowisku na wiele lat.
Wokół Agendy 21 narosło później wiele skrajnych interpretacji. Część krytyków przedstawiała ją jako dowód istnienia tajnego planu globalnej kontroli nad ziemią, własnością i stylem życia. Takie ujęcie jest przesadne i nie odpowiada formie samego dokumentu.
Ale z drugiej strony nie należy udawać, że Agenda 21 była niewinną broszurą bez znaczenia