Walter Hallstein należy do tych postaci historii Europy, których nie da się uczciwie opisać ani w tonie bezkrytycznej pochwały, ani w formie prostego aktu oskarżenia. Był wybitnym niemieckim prawnikiem, jednym z najważniejszych urzędników RFN w pierwszej dekadzie po wojnie, uczestnikiem negocjacji prowadzących do powstania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i pierwszym przewodniczącym jej Komisji.
Jednocześnie wcześniej robił karierę akademicką w realiach III Rzeszy. Nie był członkiem NSDAP, co należy powiedzieć wyraźnie, ale należał do nazistowskich organizacji zawodowych, pełnił funkcje uniwersyteckie w dyktaturze i w 1944 roku jego nazwisko zostało zgłoszone jako kandydatura na oficera politycznego w Wehrmachcie. Po wojnie bardzo szybko wrócił do życia publicznego i znalazł się w samym centrum odbudowy niemieckiej dyplomacji.
Biografia Hallsteina jest ważna nie dlatego, że dowodzi rzekomej „nazistowskiej genezy” Unii Europejskiej. Jest ważna dlatego, że pokazuje dwie rzeczy naraz: selektywną reintegrację części niemieckich elit po 1945 roku oraz narodziny wizji Europy opartej na silnych instytucjach ponadnarodowych.
Błyskawiczna kariera młodego prawnika
Walter Hallstein urodził się 17 listopada 1901 roku w Moguncji. Studiował prawo i nauki o państwie w Bonn, Monachium oraz Berlinie. W 1925 roku obronił doktorat, a cztery lata później habilitował się na podstawie pracy dotyczącej włoskiego prawa akcyjnego.
Jego kariera rozwijała się niezwykle szybko. W 1930 roku, mając zaledwie 28 lat, został profesorem prawa prywatnego i gospodarczego na Uniwersytecie w Rostocku. Był jednym z najmłodszych profesorów prawa w Niemczech. Zajmował się prawem handlowym, gospodarczym, porównawczym i międzynarodowym prawem prywatnym.
To ważny etap, bo pokazuje, że Hallstein jeszcze przed dojściem Hitlera do pełni władzy należał do elity akademickiej młodego pokolenia. Nie był figurą wydobywaną znikąd po wojnie. Miał realny dorobek, intelektualną pozycję i opinię prawnika o dużych zdolnościach organizacyjnych.
Profesor prawa w realiach III Rzeszy
Po przejęciu władzy przez narodowych socjalistów niemieckie uniwersytety zostały objęte procesem podporządkowywania państwu partyjnemu. Wykładowcy, dziekani i profesorowie funkcjonowali w systemie, który usuwał Żydów, marginalizował przeciwników reżimu i zmieniał naukę w narzędzie nowego państwa.
Hallstein nie został członkiem NSDAP. Ta teza była mu później przypisywana, ale została podważona w nowszych opracowaniach biograficznych. Dokument przedstawiany jako dowód członkostwa w partii nazistowskiej okazał się zapisem przystąpienia do Nationalsozialistischer Lehrerbund, a nie kartą NSDAP.
Nie oznacza to jednak, że jego okres nazistowski można zbyć wzruszeniem ramion. Hallstein należał do organizacji podporządkowanych reżimowi, w tym do:
- Nationalsozialistischer Rechtswahrerbund, czyli nazistowskiej organizacji prawników,
- Nationalsozialistischer Lehrerbund, obejmującej również część środowiska akademickiego,
- według biografii publikowanych przez środowisko Adenauerowskie również do NS-Luftschutzbund i Nationalsozialistische Volkswohlfahrt.
W przypadku wielu przedstawicieli zawodów akademickich i urzędniczych członkostwo w takich strukturach było formą dostosowania się do warunków dyktatury oraz sposobem ochrony kariery. To nie jest szczegół nieważny, ale nie jest też automatycznym dowodem fanatycznego nazizmu.
Właśnie tu zaczyna się prawdziwy problem z Hallsteinem: nie ma podstaw, by robić z niego partyjnego ideologa III Rzeszy, ale nie ma też powodu, by przedstawiać go jako człowieka całkowicie stojącego obok systemu.
Między adaptacją a dystansem
Biografie Hallsteina wskazują, że jego relacja z narodowym socjalizmem była bardziej złożona niż prosta legenda po jednej lub drugiej stronie. Z jednej strony piastował ważne funkcje na uniwersytecie. W latach 1936–1941 był dziekanem wydziału prawa i ekonomii w Rostocku. W 1941 roku przeszedł na Uniwersytet we Frankfurcie nad Menem.
Z drugiej strony w wewnętrznych ocenach miał być opisywany jako człowiek, który nie w pełni „przyswoił” realia po 1933 roku i odnosił się do nazizmu z pewnym dystansem. Fundacja związana z dziedzictwem Konrada Adenauera przypomina też epizod z udziałem późniejszego prezydenta Bundestagu Eugena Gerstenmaiera, związanego z Kościołem Wyznającym. Hallstein miał wejść do komisji dyscyplinarnej rozpatrującej jego sprawę i doprowadzić do uniewinnienia studenta oskarżanego o gest krytyczny wobec narodowego socjalizmu.
Takie przykłady nie czynią z Hallsteina opozycjonisty. Pokazują jednak, że obraz „nazistowskiego aparatczyka” jest przesadą. Z drugiej strony sam fakt, że potrafił funkcjonować w systemie, rozwijać karierę i uczestniczyć w jego strukturach zawodowych, pozostaje znaczący.
Właśnie dlatego najlepsze ujęcie brzmi: Hallstein był prawnikiem, który zrobił karierę w III Rzeszy bez formalnego wejścia do NSDAP, ale również bez otwartego zerwania z systemem.
Wojna, Wehrmacht i niewola amerykańska
W 1942 roku Hallstein został powołany do Wehrmachtu i służył jako oficer rezerwy w północnej Francji. W pierwszej połowie 1944 roku jego nazwisko zostało zgłoszone przez Uniwersytet we Frankfurcie jako kandydatura na Nationalsozialistischer Führungsoffizier, czyli oficera politycznego mającego wzmacniać ideologiczne morale armii.
Nie ma potrzeby wyciągać z tego więcej, niż pozwalają źródła. Sam fakt zgłoszenia jego nazwiska nie dowodzi, że pełnił taką funkcję. Ale również nie jest detalem bez znaczenia. Pokazuje, że w nazistowskim otoczeniu instytucjonalnym postrzegano go jako osobę nadającą się do szczególnej roli w strukturach wojskowych.
W czerwcu 1944 roku, podczas walk w Normandii, Hallstein dostał się do niewoli amerykańskiej. Trafił do obozu jenieckiego Camp Como w stanie Mississippi. Tam współtworzył tzw. obozowy uniwersytet, organizując dla innych jeńców zajęcia prawnicze i edukacyjne.
Został też wybrany do amerykańskiego projektu Sunflower, którego celem było kształcenie wybranych niemieckich jeńców uznanych za potencjalnych uczestników powojennej odbudowy demokratycznych Niemiec. Ten epizod odegrał ważną rolę w jego późniejszej karierze. Hallstein po powrocie do kraju miał już doświadczenie kontaktu z amerykańskim środowiskiem polityczno-akademickim oraz opinię człowieka przydatnego w nowej rzeczywistości.
Szybki powrót do elity powojennych Niemiec
Hallstein wrócił do Niemiec w listopadzie 1945 roku. Już kilka miesięcy później został profesorem na Uniwersytecie we Frankfurcie, a w kwietniu 1946 roku wybrano go pierwszym powojennym rektorem tej uczelni.
To tempo powrotu jest uderzające. Niemcy dopiero wychodziły z katastrofy wojny i nazizmu, trwała denazyfikacja, a Hallstein bardzo szybko odzyskał wysoką pozycję w instytucjach akademickich. W szerszym obrazie nie był wyjątkiem. Powojenna RFN, szczególnie wraz z narastaniem zimnej wojny, coraz częściej stawiała na odbudowę państwa z udziałem ekspertów, prawników i urzędników, którzy mieli za sobą biografie związane z realiami III Rzeszy.
Nie oznacza to, że każdy taki powrót był moralnie równoważny. Oznacza jednak, że Hallstein wpisuje się w większy problem powojennych Niemiec: demokracja zachodnioniemiecka była budowana nie tylko przez antynazistowskich bohaterów, lecz także przez ludzi, których wcześniejsze kariery wymagały co najmniej niewygodnych pytań.
W latach 1948–1949 Hallstein przebywał jako profesor wizytujący na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie. Wkrótce potem trafił do samego centrum polityki RFN.
Adenauer wyciąga Hallsteina do dyplomacji
W 1950 roku kanclerz Konrad Adenauer powierzył Hallsteinowi kierowanie niemiecką delegacją podczas negocjacji nad planem Schumana, który doprowadził do powstania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali.
Był to moment przełomowy. RFN nie odzyskała jeszcze pełnej suwerenności, ale zaczynała wracać do zachodniego systemu politycznego. Hallstein, prawnik z doskonałą znajomością zagadnień instytucjonalnych i międzynarodowych, okazał się dla Adenauera cennym człowiekiem.
Jeszcze w 1950 roku został szefem urzędu zajmującego się sprawami zagranicznymi przy kancelarii kanclerza. W 1951 roku objął funkcję sekretarza stanu w nowo utworzonym Ministerstwie Spraw Zagranicznych RFN. De facto stał się jedną z kluczowych postaci odbudowy zachodnioniemieckiej dyplomacji.
Jego nazwisko przeszło do historii także za sprawą doktryny Hallsteina, czyli polityki RFN polegającej na nieutrzymywaniu stosunków dyplomatycznych z państwami uznającymi Niemiecką Republikę Demokratyczną, z wyjątkiem Związku Sowieckiego. Sama doktryna miała szersze autorstwo i była związana z całym kierownictwem niemieckiej polityki zagranicznej, ale to właśnie Hallstein stał się jej najbardziej rozpoznawalnym symbolem.
Od traktatów europejskich do pierwszej Komisji EWG
Hallstein odegrał dużą rolę w negocjacjach dotyczących pierwszych wspólnot europejskich. Kierował niemiecką delegacją nie tylko przy pracach prowadzących do Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, lecz także podczas przygotowań do traktatów rzymskich z 1957 roku, które powołały Europejską Wspólnotę Gospodarczą i Euratom.
Gdy 7 stycznia 1958 roku rozpoczęła działalność Komisja EWG, Walter Hallstein został jej pierwszym przewodniczącym. Funkcję tę pełnił przez niemal dekadę, do 1967 roku.
Nie był przewodniczącym ceremonialnym. Od początku próbował budować Komisję jako silną instytucję zdolną do nadawania kierunku integracji. W jego przekonaniu wspólny rynek nie miał być wyłącznie obszarem swobodniejszego handlu. Miał stać się narzędziem politycznego scalania Europy.
Jedno z jego najczęściej przywoływanych stwierdzeń brzmiało:
„Wspólny rynek ma na celu polityczne zjednoczenie Europy”.
To zdanie dobrze oddaje jego myślenie. Hallstein postrzegał integrację gospodarczą jako drogę do integracji politycznej.
Architekt silnej Komisji i Europy ponadnarodowej
Najważniejszym elementem spuścizny Hallsteina nie jest sama obecność przy narodzinach EWG, lecz wizja, którą próbował w tej instytucji zaszczepić. Był zwolennikiem ponadnarodowej logiki integracji, czyli modelu, w którym wspólne europejskie instytucje nie są jedynie sekretariatem państw członkowskich, lecz zyskują własną polityczną sprawczość.
W praktyce oznaczało to:
- wzmacnianie roli Komisji,
- budowę wspólnego rynku,
- rozwój polityk wspólnotowych,
- przekonanie, że interes europejski nie zawsze jest prostą sumą interesów narodowych,
- dążenie do tego, aby integracja z czasem wykraczała poza czystą współpracę międzyrządową.
W oficjalnych opracowaniach Parlamentu Europejskiego podkreśla się, że Hallstein miał wyraźną wizję federalizującej Europy i że jednym z jego najważniejszych dziedzictw było właśnie wzmacnianie instytucji ponadnarodowych.
To istotne dla zrozumienia współczesnej UE. Hallstein nie stworzył sam dzisiejszego modelu integracji, ale należał do ludzi, którzy od początku argumentowali, że Europa powinna mieć własne, coraz silniejsze centrum instytucjonalne.
De Gaulle przeciw Hallsteinowi
Ta wizja doprowadziła go do zderzenia z prezydentem Francji Charles’em de Gaulle’em. Dla Hallsteina Komisja miała być motorem integracji. Dla de Gaulle’a Europa powinna pozostać przede wszystkim współpracą suwerennych państw, a nie rosnącym systemem ponadnarodowej władzy.
Spór wybuchł z pełną siłą w czasie kryzysu „pustego krzesła” w 1965 roku. Francja wycofała swoich przedstawicieli z prac Rady Ministrów EWG, protestując przeciwko kierunkowi reform dotyczących finansowania wspólnej polityki rolnej i wzmacnianiu mechanizmów głosowania większościowego.
Konflikt nie był wyłącznie personalny, ale Hallstein stał się jego symbolem. De Gaulle postrzegał Komisję jako zbyt ambitną instytucję technokratyczną, próbującą przekraczać granice wyznaczone przez państwa. Hallstein z kolei bronił roli Komisji jako strażniczki traktatów i siły popychającej integrację naprzód.
Kryzys zakończył się kompromisem luksemburskim z 1966 roku, który w praktyce wzmocnił możliwość blokowania decyzji przez państwa powołujące się na bardzo ważny interes narodowy. Było to osłabienie dynamiki ponadnarodowej, a zarazem polityczna porażka obozu, który chciał szybszego pogłębiania integracji.
Hallstein opuścił stanowisko przewodniczącego Komisji w 1967 roku. Jego wizja nie zwyciężyła wówczas w pełni, ale nie zniknęła. Wiele późniejszych etapów integracji europejskiej rozwijało właśnie napięcie między dwoma modelami: Europą państw i Europą coraz silniejszych instytucji wspólnych.
Co jego biografia mówi o powojennej Europie
Walter Hallstein jest postacią ciekawą dlatego, że skupia w sobie kilka podstawowych napięć historii XX wieku.
Po pierwsze, jego kariera pokazuje, że powojenna RFN bardzo szybko zaczęła odbudowywać elity z udziałem ludzi, którzy wcześniej funkcjonowali w strukturach państwa nazistowskiego albo dostosowali się do jego warunków. Hallstein nie był członkiem NSDAP, ale jego droga przez nazistowskie organizacje zawodowe i akademickie funkcje w dyktaturze pozostaje częścią tej historii.
Po drugie, jego biografia przypomina, że integracja europejska nie była wyłącznie romantycznym projektem pojednania po wojnie. Była również przedsięwzięciem politycznym i instytucjonalnym, w którym od początku ścierały się różne wizje władzy: narodowa, międzyrządowa i ponadnarodowa.
Po trzecie, Hallstein pokazuje, że technokratyczny styl władzy nie pojawił się w Unii przypadkiem. Jednym z jej najważniejszych pierwszych architektów był prawnik i administrator, przekonany, że wielkie historyczne cele można skutecznie realizować przez konsekwentną budowę instytucji, regulacji i wspólnego rynku.
Nie trzeba robić z Hallsteina „ukrytego nazisty w Brukseli”, aby dostrzec, że jego życie jest niewygodne dla zbyt gładkiej opowieści o narodzinach zjednoczonej Europy.
Hallstein między dwiema legendami
Wokół Waltera Hallsteina powstały dwie przesadne opowieści. Pierwsza przedstawia go wyłącznie jako „ojca Europy”, wizjonera budującego pokój i wspólny rynek. Druga czyni z niego dowód, że europejska integracja była kontynuacją planów elit III Rzeszy.
Obie są zbyt proste.
Hallstein rzeczywiście był jednym z najważniejszych architektów wczesnej integracji europejskiej. Bez jego udziału historia pierwszej Komisji EWG, negocjacji traktatowych i budowy wspólnego rynku wyglądałaby inaczej. Ale jego wcześniejsza biografia nie pozwala przedstawiać go jako postaci całkowicie wolnej od ciężaru niemieckiego XX wieku.
Równocześnie nie ma podstaw, by z jego życiorysu wyprowadzać tezę o prostym przejściu od nazizmu do Unii Europejskiej. Biografia Hallsteina nie jest aktem oskarżenia wobec całej integracji europejskiej. Jest natomiast ostrzeżeniem przed historią opowiadaną zbyt wygodnie i zbyt czysto.
Ludzie tej historii
Walter Hallstein — niemiecki prawnik, sekretarz stanu w MSZ RFN, współtwórca wczesnej integracji europejskiej i pierwszy przewodniczący Komisji EWG w latach 1958–1967.
Konrad Adenauer — pierwszy kanclerz RFN, który wciągnął Hallsteina do dyplomacji i powi