Poradnik bezpieczeństwa – kontrowersyjna broszura rządowa pod ostrzałem krytyki

A+A-
Zresetuj

Poradnik bezpieczeństwa to 52-stronicowa rządowa publikacja, która ma trafić do wszystkich 17 milionów polskich gospodarstw domowych.

Ma nauczyć obywateli, jak przetrwać sytuacje kryzysowe – od powodzi i blackoutu po ataki z powietrza i zagrożenia chemiczne.

Jednak mimo ambitnych założeń, projekt budzi coraz więcej kontrowersji – zarówno wśród ekspertów, jak i zwykłych Polaków.

Pełna treść poradnika – Plik PDF

Czym jest Poradnik bezpieczeństwa

Poradnik bezpieczeństwa powstał jako wspólny projekt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Publikacja dzieli się na cztery części: wstęp, przygotowanie, reagowanie oraz plan do samodzielnego wypełnienia.

Zawiera listy zapasów na minimum 3 dni (woda, jedzenie, leki, latarki, radio na baterie), instrukcje pierwszej pomocy, zasady zachowania podczas pożaru, powodzi czy ataku z powietrza oraz numery alarmowe.

Poradnik bezpieczeństwa obejmuje również tematykę ewakuacji, schronień, zagrożeń terrorystycznych, cyberataków, dezinformacji oraz higieny w warunkach kryzysowych.

Na końcu znajduje się „Dekalog bezpieczeństwa” – dziesięć kluczowych zaleceń, w tym zgromadzenie zapasów na 3 dni, sprawdzenie lokalizacji schronu i skompletowanie plecaka ewakuacyjnego.

Gigantyczne koszty i problemy z drukiem

W ujęciu finansowym Poradnik bezpieczeństwa okazał się znacznie droższy niż pierwotnie zakładano.

Budżet druku 17 milionów egzemplarzy wynosił początkowo 22,6 mln zł plus VAT, jednak tylko jedna drukarnia z Poznania złożyła ofertę – za 44,92 mln zł, czyli o 15,9 mln zł więcej niż przewidywano.

Całość projektu, obejmująca opracowanie merytoryczne, druk, dystrybucję i działania edukacyjne, finansowana jest z puli blisko 490 mln zł przeznaczonej na rozwój łączności państwowej i Korpus Obrony Cywilnej.

Dla porównania – za te pieniądze można by wybudować kilka nowoczesnych szkół lub szpitali, co rodzi pytania o realną efektywność wydatków.

Do 16 stycznia 2026 roku dostarczono około 11 milionów egzemplarzy Poradnika bezpieczeństwa, z czego znaczna część trafiła do wschodniej Polski.

Publikacja dostępna jest także online oraz w alfabecie Braille’a, co generuje dodatkowe koszty.

Brutalna krytyka ekspertów

Poradnik bezpieczeństwa spotkał się z falą krytyki ze strony specjalistów ds. bezpieczeństwa, którzy wskazują na fundamentalne braki merytoryczne i formalne.

Marcin Samsel, ekspert z branży obronnej, nie przebiera w słowach: sama książeczka nie wystarczy, a wiedza z zakresu obrony cywilnej wymaga przede wszystkim praktycznych ćwiczeń, a nie tylko czytania.

Jego zdaniem Poradnik bezpieczeństwa powinien być jedynie uzupełnieniem systemowych szkoleń w zakładach pracy i szkołach, których w Polsce po prostu nie ma.

Chaos informacyjny i treści odklejone od rzeczywistości

Krytycy zwracają uwagę, że broszura jest zbyt lakoniczna i nie tłumaczy dostatecznie, dlaczego obywatele mają wykonywać poszczególne czynności.

Instrukcje są podawane w formie suchych komend, bez kontekstu i wyjaśnień – co w sytuacji stresu może prowadzić do chaosu zamiast do skutecznej reakcji.

Niektóre informacje oceniane są jako wręcz szkodliwe, niewykonalne lub odklejone od realiów życia przeciętnego Polaka.

Przykładowo, zalecenie przygotowania zapasów na 3 dni brzmi rozsądnie, ale broszura nie mówi, co zrobić rodzinie żyjącej w kawalerce bez piwnicy, czy osobie starszej żyjącej z emerytury minimalnej.

Grafika z poprzedniej epoki

W dobie mediów społecznościowych i krótkich form wideo, Poradnik bezpieczeństwa prezentuje monotonne „ściany tekstu” oddzielone od ilustracji, które odpychają współczesnego czytelnika.

Broszura wygląda, jakby powstała w latach 90., a nie w 2025 roku – co jest szczególnie problematyczne w kontekście młodszych pokoleń przyzwyczajonych do dynamicznej komunikacji wizualnej.

Eksperci podkreślają, że forma publikacji jest męcząca i nie angażuje odbiorcy, przez co większość czytelników nie przeczyta jej do końca.

Pytanie o skuteczność

Kluczowym zarzutem wobec Poradnika bezpieczeństwa jest fundamentalne pytanie: czy w kraju, gdzie książek się prawie nie czyta, ktoś rzeczywiście będzie po tę broszurę sięgał w sytuacji kryzysowej?

Statystyki czytelnictwa w Polsce są alarmujące – ponad 40% Polaków nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki.

W tym kontekście oczekiwanie, że obywatele przestudiują 52-stronicową publikację pełną instrukcji, brzmi jak pobożne życzenie.

Eksperci wskazują, że poradnik ma „sprzeczności” i jest „w miarę czytelny”, ale jego praktyczna użyteczność pozostaje wysoce dyskusyjna.

W sytuacji rzeczywistego kryzysu ludzie będą działać pod wpływem stresu i emocji – a wtedy nie ma czasu na przeglądanie broszury i szukanie odpowiednich stron.

Społeczny odbiór

Reakcje zwykłych Polaków na Poradnik bezpieczeństwa są jeszcze bardziej niepokojące niż głosy ekspertów.

Znaczna część społeczeństwa przyjęła publikację z podejrzliwością i wrogością, –  „straszenie obywateli” i próby manipulacji.

W internecie pojawiły się komentarze sugerujące spalenie broszury w piecu lub wykorzystanie jej jako podpałki, a nawet teorie, że poradnik ma skłonić Polaków do opuszczenia domów.

Takie reakcje pokazują głęboki kryzys zaufania do instytucji państwowych oraz podatność społeczeństwa na dezinformację – co paradoksalnie jest jednym z zagrożeń, przed którymi Poradnik bezpieczeństwa miał chronić.

Część odbiorców traktuje broszurę jako niepotrzebną propagandę strachu, zamiast jako praktyczne narzędzie przygotowania na sytuacje kryzysowe.

Brak systemu – poradnik to za mało

Specjaliści zgodnie podkreślają, że największym problemem nie jest sam Poradnik bezpieczeństwa, ale brak systemowych rozwiązań, które powinny go uzupełniać.

W krajach skandynawskich czy w Szwajcarii podobne publikacje są elementem szerszej strategii obejmującej regularne ćwiczenia ewakuacyjne, dostępność schronów, szkolenia w szkołach i miejscach pracy oraz sprawny system ostrzegania.

W Polsce mamy jedynie broszurę – bez ćwiczeń, bez edukacji, bez infrastruktury.

Większość Polaków nie wie, gdzie znajduje się najbliższy schron, nie ma dostępu do szkoleń z pierwszej pomocy czy obrony cywilnej, a plany ewakuacyjne w wielu miejscach publicznych są nieaktualne lub nie istnieją.

W tym kontekście Poradnik bezpieczeństwa przypomina budowanie dachu bez fundamentów – może wygląda efektownie, ale w praktyce jest bezużyteczny.

Czy to miało sens?

Mimo że eksperci pozytywnie oceniają samą inicjatywę stworzenia pierwszego od lat poradnika dla obywateli, publikacja w obecnej formie jest daleka od ideału.

Niedociągnięcia składane są na karb „wieku młodzieńczego publikacji”, którą należy traktować jako punkt wyjścia do szerszej akcji edukacyjnej i regularnie aktualizować.

Jednak w praktyce Poradnik bezpieczeństwa w obecnej formie to kosztowna kampania PR, która prawdopodobnie nie osiągnie swoich celów.

Większość egzemplarzy trafi do segregacji odpadów lub posłuży jako podpałka, a budżet rzędu kilkudziesięciu milionów złotych zostanie zmarnowany na projekt, który nie przygotuje realnie społeczeństwa do kryzysu.

Prawdziwe przygotowanie wymaga długofalowej strategii, systematycznej edukacji, inwestycji w infrastrukturę i budowania kultury bezpieczeństwa – a tego zabrakło

Dodaj komentarz

Sprawdź również:

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.