Spis treści
Debata o stanie ochrony zdrowia w Polsce bardzo często obraca się wokół emocji, symboli i zbiórek. Rzadko natomiast dotyka realnej skali finansowania systemu.
A to właśnie liczby pokazują, gdzie leży problem — i gdzie na pewno go nie ma.
Ten tekst nie jest atakiem na WOŚP.
WOŚP pełni rolę wydarzenia społecznego i symbolu mobilizacji.
Ten tekst jest analizą systemu finansowania ochrony zdrowia w Polsce — i zderzeniem narracji z rzeczywistością.
Dwie skale. Dwa porządki wielkości
Zacznijmy od podstawowych faktów:
- Jednoroczna składka zdrowotna (NFZ): ponad 140–160 mld zł rocznie
- Jeden finał WOŚP: około 240–290 mln zł
To nie są dwie wersje tego samego finansowania.
To są dwa zupełnie różne porządki wielkości.
Relacja skali (lata 2023–2025):
- Roczne wpływy NFZ ze składki są około 560–600 razy większe
niż kwota zebrana w jednym finale WOŚP.
To jest różnica systemowa, nie symboliczna.
WOŚP – łączna kwota a realia systemu
WOŚP w latach 2003–2025:
- Łącznie zebrane środki: około 2,6 mld zł
(bez uwzględniania kosztów organizacyjnych finałów)
To ogromna suma w kategoriach społecznej mobilizacji.
Jednak w ujęciu systemowym wygląda to inaczej.
NFZ zbiera równowartość całej WOŚP… w kilka dni.
Dla porównania:
- Planowana składka zdrowotna w 2023 r.: 153,35 mld zł
- To około 59 razy więcej niż cała WOŚP z 33 finałów (2003–2025)
Przez niemal 20 lat system składkowy działał sam
Warto przypomnieć fakt, który często umyka w bieżącej narracji.
Lata 2003 – około 2020:
- system ochrony zdrowia był finansowany niemal wyłącznie ze składki
- dotacje z budżetu państwa były zerowe lub symboliczne
- NFZ funkcjonował jako system samofinansujący się
To oznacza jedno: pieniądze były. System nie był „niedofinansowany zbiórkowo”.
Skala środków nie przesądza jednak o ich efektywnym wykorzystaniu — ale to właśnie przy takiej skali zarządzanie, wyceny świadczeń i struktura wydatków decydują o realnej wydolności systemu, nie zbiórki społeczne.
Punkt załamania po 2020 roku
Od 2021 r. następuje zmiana jakościowa, nie ilościowa.
Od 2021 r.:
- pojawiają się regularne dotacje z budżetu państwa
- w latach 2024–2025 stają się one trwałym elementem systemu
Dotacje budżetowe dla NFZ (wybrane dane):
- 2021: 2,46 mld zł
- 2022: 0,69 mld zł
- 2024: 14,79 mld zł
- 2025 (plan): 18,3 mld zł
(z doniesieniami o podnoszeniu nawet powyżej 31 mld zł)
Łącznie: około 36,23 mld zł. To około 14 razy więcej niż cała WOŚP (2003–2025)
Lata 2024–2025 – zmiana modelu, nie „chwilowa pomoc”
W latach 2024–2025 zachodzą zmiany o charakterze fundamentalnym:
- dotacje budżetowe idą w dziesiątki miliardów złotych
- system „składkowy” staje się systemem mieszanym
- bez dotacji NFZ nie domyka planu finansowego
To nie jest „wsparcie nadzwyczajne”.
To zmiana konstrukcji systemu.
Liczby, których nie da się zagadać
Składka NFZ vs WOŚP – porównanie roczne:
- 2023
- Składka NFZ: 141,0 mld zł
- Finał WOŚP: 243,3 mln zł
- Relacja: ~580×
- 2024
- Składka NFZ: 158,7 mld zł
- Finał WOŚP: 281,9 mln zł
- Relacja: ~563×
- 2025*
- Składka NFZ: >173 mld zł
- Finał WOŚP: 289,1 mln zł
- Relacja: ~600×
* szacunek NFZ
Wniosek jest jednoznaczny:
jednoroczny wpływ ze składki zdrowotnej jest kilkaset razy większy niż finał WOŚP w tym samym roku.
Co z tego wynika?
To nie jest tekst przeciw WOŚP.
- WOŚP nie odpowiada za konstrukcję systemu
- WOŚP nie decyduje o kontraktach, wycenach ani alokacji środków
Sprzęt jednorazowo zakupiony nie rozwiązuje problemów kadrowych, wycen świadczeń ani kosztów utrzymania — czyli tych elementów, które decydują o codziennym funkcjonowaniu ochrony zdrowia.
To jest tekst o odpowiedzialności systemowej.
Jeśli system ochrony zdrowia nie działa,
problemem nie jest brak zbiórek.
Problemem jest zarządzanie setkami miliardów złotych rocznie.
Podsumowanie
- WOŚP to symbol społecznej energii
- NFZ to rdzeń finansowy systemu ochrony zdrowia
Mieszanie tych dwóch porządków:
- odciąża decydentów
- emocjonalizuje debatę
- zaciera realne źródła problemów
A liczby są bezlitosne:
- to nie społeczeństwo musi „jeszcze bardziej się zrzucać”.
- To system musi zacząć działać adekwatnie do swojej skali.
Dopóki debata publiczna koncentruje się na symbolach, a nie na konstrukcji systemu, dopóty odpowiedzialność za jego niewydolność pozostaje rozmyta.