Spis treści
Atlantic Council, instytucja założona w 1961 roku w Waszyngtonie, należy do najważniejszych think tanków kształtujących globalną politykę bezpieczeństwa Zachodu. Organizacja ta odgrywa kluczową rolę w budowaniu narracji transatlantyckiej, utrzymując bliskie związki z NATO, amerykańskim establishmentem bezpieczeństwa oraz przemysłem zbrojeniowym.
W środowisku, gdzie granice między doradztwem strategicznym a interesami korporacyjnymi stają się coraz bardziej zatarte, Atlantic Council stanowi mechanizm, poprzez który władza, kapitał i ideologia przenikają się wzajemnie, tworząc system wpływów obejmujący media, rządy i platformy technologiczne.
Geneza i kontekst zimnowojennej konsolidacji
Powstanie Atlantic Council było bezpośrednią odpowiedzią na napięcia okresu zimnej wojny i potrzebę skoordynowania amerykańskiego oraz europejskiego głosu w sprawach bezpieczeństwa transatlantyckiego. W lipcu 1961 roku sekretarz stanu Dean Rusk zebrał grupę czołowych przedstawicieli amerykańskiego establishmentu – w tym byłych sekretarzy stanu Deana Achesona i Christiana Hertera, Henry’ego Cabota Lodge’a oraz dyplomatów takich jak Theodore Achilles – i zażądał od nich utworzenia zunifikowanej platformy, która mogłaby skutecznie wspierać interesy Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Do końca roku Christian Herter objął stanowisko przewodniczącego nowo powołanej organizacji, a Mary Lord, była delegatka USA przy ONZ, podpisała dokumenty założycielskie, stając się jedyną sygnatariuszką statutu i aktu rejestracyjnego we wrześniu i grudniu 1961 roku.
W tym samym czasie Dean Acheson i Will Clayton zostali wiceprzewodniczącymi, a do zarządu dołączyli Amory Houghton Jr., Thomas Watson Jr. oraz Elmo Roper. Jesienią 1961 roku Atlantic Council otworzył siedzibę w jedenastokondygnacyjnym budynku Grange Building, zaledwie jeden przecznicę od Białego Domu – symboliczna bliskość, która ilustrowała relacje organizacji z centrum władzy wykonawczej.
Misją było nie tylko formułowanie polityki, lecz także kształtowanie opinii publicznej. Już w 1963 roku Mary Lord wyraziła obawy, że przesłanie Atlantic Council nie dociera poza środowisko Waszyngtonu do szerszego społeczeństwa amerykańskiego.
Zwróciła się do Elmo Ropera, członka zarządu i eksperta od nauk społecznych, o przeprowadzenie badań opinii publicznej oraz kampanii informacyjnych, które miały przekonać Amerykanów o kluczowym znaczeniu NATO dla interesów USA. W następnych latach organizacja rozwinęła szeroko zakrojoną działalność edukacyjno-propagandową, której szczyt przypadł na 25. rocznicę NATO w 1974 roku.
Misja, struktura i mechanizmy wpływu
Atlantic Council definiuje swoją misję jako „kształtowanie wspólnej przyszłości świata” (Shaping the global future together). W praktyce jest to think tank skupiający ekspertów od spraw bezpieczeństwa międzynarodowego, strategii wojskowej, cyberbezpieczeństwa, polityki energetycznej i gospodarczej, a także dezinformacji i wojen hybrydowych.
Organizacja produkuje raporty, analizy i strategie, które są wykorzystywane przez Biały Dom, Pentagon, Departament Stanu, NATO oraz rządy europejskie.
Finansowanie Atlantic Council pochodzi z trzech głównych źródeł: rządów, korporacji oraz fundacji filantropijnych. Lista darczyńców organizacji obejmuje największe koncerny zbrojeniowe, energetyczne i technologiczne świata.
W latach 2020–2024 Atlantic Council otrzymał co najmniej 10,2 miliona dolarów od kontrahentów Pentagonu, co daje średnio 2,04 miliona rocznie. Wśród największych donatorów znajdują się Raytheon Technologies, Lockheed Martin, General Atomics, Northrop Grumman, BAE Systems, Boeing, a także Chevron, ExxonMobil, Aramco Americas oraz platformy technologiczne takie jak Google, Amazon, Meta (Facebook).
Donatorzy przekazujący od 250 000 do 499 999 dolarów rocznie to między innymi Airbus, Bank of America, Departament Energii USA, Ford Foundation, Schmidt Futures, a także ministerstwa obrony i spraw zagranicznych Norwegii, Finlandii, Litwy, Niemiec, Szwecji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Tajwanu.
Mniejsze kwoty przekazywały ambasady Bahrajnu i Japonii, a także firmy takie jak ConocoPhillips, Penguin Random House, Cigna czy 21st Century Fox.
Powiązania personalne z NATO i establishmentem bezpieczeństwa
Kluczem do zrozumienia wpływów Atlantic Council są powiązania personalne jego zarządu i rady międzynarodowej z najwyższymi szczeblami administracji USA, NATO i służb specjalnych. W strukturach organizacji zasiadali lub zasiadają byli sekretarze stanu, dyrektorzy CIA, szefowie Sztabu Połączonych Sił oraz dowódcy NATO.
Wśród dawnych liderów znajduje się generał Brent Scowcroft, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego czterech administracji USA, który przewodniczył Atlantic Council w latach 1998–1999 oraz 2013–2014. Innym kluczowym członkiem był generał Andrew J. Goodpaster, czterogwiazdkowy generał, dowódca NATO i doradca czterech prezydentów USA, który przewodniczył zarządowi w latach 1985–1997.
W skład rady międzynarodowej wchodzą lub wchodzili m.in. generał James Clapper, były dyrektor Wywiadu Narodowego USA, generał Joseph F. Dunford, były przewodniczący Sztabu Połączonych Sił USA, generał Sir Nick Carter, były szef Sztabu Obrony Wielkiej Brytanii, Avril D. Haines, była dyrektorka Wywiadu Narodowego USA, oraz sekretarz Charles T. Hagel, były sekretarz obrony USA.
Ponadto, jak donoszą dziennikarze, na liście członków w różnych okresach znajdowali się Henry Kissinger, Michael Hayden (były dyrektor CIA i NSA) oraz Michael Morell (były dyrektor ds. Bieżącej Oceny CIA).
Te powiązania personalne nie są przypadkowe – stanowią one świadomą strategię zapewniającą bezpośredni dostęp Atlantic Council do najwyższych szczebli decyzyjnych w Białym Domu, Pentagonie, Departamencie Stanu oraz w strukturach NATO.
Kształtowanie narracji globalnej
Jednym z najważniejszych instrumentów wpływu Atlantic Council na globalną narrację jest jego Digital Forensic Research Lab (DFRLab) – jednostka zajmująca się badaniem dezinformacji, operacji wpływu i wojny hybrydowej. DFRLab operacjonalizowało badania nad dezinformacją, budując własną definicję tego, co stanowi „fake news”, „rosyjską propagandę” czy „zagrożenie hybrydowe”.
We wrześniu 2019 roku Atlantic Council ogłosił partnerstwo z Facebookiem (obecnie Meta), którego celem było „niezależne monitorowanie dezinformacji i innych zagrożeń w wyborach na całym świecie”. Jak podkreślał wówczas prezes i dyrektor generalny Atlantic Council Fred Kempe, celem współpracy było „stworzenie ruchu cyfrowej solidarności”, który miałby „chronić demokrację i promować prawdę na całym świecie”.
W praktyce oznaczało to, że think tank powiązany z NATO, CIA i przemysłem zbrojeniowym uzyskał wpływ na politykę moderacyjną największej platformy społecznościowej świata.
Współpraca ta została ostro skrytykowana przez dziennikarzy takich jak Matt Taibbi z Rolling Stone, który wskazywał, że oznacza ona faktyczne zaangażowanie quasi-rządowej agencji w proces cenzury treści na platformie będącej teoretycznie prywatną firmą.
Taibbi zauważył, że gdyby rząd USA miał bezpośrednią umowę z Facebookiem na moderowanie treści, byłoby to wyraźnym naruszeniem Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA – jednak gdy pośrednikiem jest prywatna organizacja taka jak Atlantic Council, formalnie nie dochodzi do problemu konstytucyjnego.
W ramach współpracy z Facebookiem DFRLab analizował i pomagał identyfikować „skoordynowane nieautentyczne zachowania” (CIB) w różnych krajach. Przykładowo, w maju 2020 roku DFRLab przeanalizował sieci usunięte przez Facebooka w Rosji, Gruzji i Birmie.
W przypadku rosyjskim DFRLab zidentyfikował konta powiązane z mediami News Front i South Front, które rzekomo miały związki z FSB i prowadziły narracje korzystne dla Kremla, takie jak zaprzeczanie odpowiedzialności Rosji za zestrzelenie lotu MH-17, tworzenie fałszywych równoważności między konfliktem w Donbasie a Brexitem oraz dyskredytowanie europejskiej reakcji na pandemię COVID-19.
Warto zauważyć, że DFRLab sam przyznał, iż „nie był w stanie potwierdzić ustaleń Facebooka dotyczących CIB”, choć zaznaczył również, że „nie znalazł dowodów, które by temu przeczył”. Ta wewnętrzna sprzeczność – braku pełnej weryfikacji przy jednoczesnym wsparciu dla decyzji moderacyjnych – ilustruje, jak mechanizmy „walki z dezinformacją” mogą służyć jako narzędzie kontroli narracyjnej, w której ostateczna definicja prawdy należy do instytucji powiązanych z establishmentem bezpieczeństwa.
Konflikt interesów – doradztwo w cieniu sponsorów przemysłu zbrojeniowego
Finansowanie Atlantic Council przez przemysł zbrojeniowy rodzi fundamentalny konflikt interesów między deklarowaną rolą niezależnego doradztwa strategicznego a wpływem sponsorów, którzy odnoszą bezpośrednie korzyści z rekomendacji instytutu.
W 2023 roku Atlantic Council utworzył Komisję ds. Adopcji Innowacji Obronnych (Commission on Defense Innovation Adoption), której celem było „przyspieszenie przyjmowania technologii z czołówki sektora komercyjnego i obronnego”. W kwietniu komisja opublikowała raport tymczasowy z 10 rekomendacjami dotyczącymi zmian w procedurach zakupowych Departamentu Obrony.
Pod koniec czerwca 2023 roku raport ten został poparty listem podpisanym przez 13 dyrektorów generalnych firm zbrojeniowych, w tym CEO firmy Applied Intuition, start-upu technologicznego założonego w 2017 roku, który czerpie zyski z kontraktów z armią USA.
Wszyscy dziewięciu „komisarzy przemysłowych” w komisji Atlantic Council reprezentowało firmy, które przekazały organizacji łącznie od 810 000 do 1 625 000 dolarów. Inni komisarze mieli powiązania z Raytheon (dwóch byłych członków zarządu i jeden obecny) oraz z SAIC (dwóch byłych oficjeli); obie firmy są donatorami Atlantic Council.
Raport komisji zawierał rekomendacje, które bezpośrednio przyniosłyby korzyści firmom sygnatariuszom, w tym propozycję dodatkowych 20 miliardów dolarów funduszy zakupowych dla „firm technologicznych” oraz traktowania firm technologicznych podobnie jak „małych i dyskryminowanych przedsiębiorstw”, zwiększając dotacje publiczne i zwalniając je z wymogów rachunkowości kosztów (Cost Accounting Standards).
W 2014 roku Atlantic Council ściśle współpracował z firmą FedEx przy promowaniu umowy handlowej, która bezpośrednio przyniosłaby korzyści temu przedsiębiorstwu logistycznemu. Dokument opisujący partnerstwo zawierał sformułowanie, że jego celem było „wzmocnienie kampanii edukacyjnej skierowanej do członków Kongresu i Parlamentu Europejskiego” oraz „zapobieżenie potencjalnym krytykom”, którzy mogliby twierdzić, że umowa „przyniesie korzyści tylko dużym firmom”.
W sierpniu 2025 roku Mark Massa, zastępca dyrektora w Centrum Scowcrofta dla Strategii i Bezpieczeństwa Atlantic Council, udzielił wywiadu dla Al Jazeera w ramach cyklu dokumentalnego The Business of War. Kiedy dziennikarka Hind Hassan zapytała go, jak Atlantic Council może pozostać niezależny, skoro przyjmuje miliony dolarów od producentów broni, Massa zamilkł na pełne dziesięć sekund, po czym udzielił wymijającej odpowiedzi o „polityce niezależności intelektualnej”.
Co ciekawe, Massa w trakcie wywiadu omyłkowo określił Atlantic Council jako „firmę” (company), choć instytucja ta jest zarejestrowana jako organizacja non-profit 501(c)(3).
Rola w kształtowaniu polityki wobec Rosji, Chin i Bliskiego Wschodu
Atlantic Council odgrywa centralną rolę w formułowaniu amerykańskiej i europejskiej polityki wobec Rosji i Chin, definiując te kraje jako główne zagrożenia dla ładu liberalnego.
W listopadzie 2025 roku Atlantic Council opublikował raport w ramach serii Russia Tomorrow, analizujący nowy blok partnerów Rosji wspierających jej wojnę w Ukrainie. Raport podkreślał, że po aneksji Krymu w 2014 roku i rozpoczęciu wojny w Donbasie Putin dokonał „zwrotu ku Azji”, pogłębiając relacje z Chinami.
Atlantic Council wskazywał, że Chiny są „umożliwiwiaczem wojny Putina”, dostarczając Rosji istotne wsparcie ekonomiczne, militarne i technologiczne oraz powtarzając rosyjską narrację o odpowiedzialności NATO za wojnę.
Raport jednak ujawniał również wewnętrzne obawy Kremla wobec Chin. Przytaczał wyciekły dokument rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), która określa Chiny jako „wroga” i ostrzega, że Pekin stanowi „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji”.
FSB obawiała się chińskich prób rekrutacji szpiegów w rosyjskiej społeczności naukowej oraz dostępu do wrażliwej technologii wojskowej, a także cyberwłamań do rosyjskich agencji rządowych i firm w poszukiwaniu tajemnic wojskowych.
W lutym 2024 roku Atlantic Council opublikował raport wskazujący, że Chiny i Rosja „dążą do pogłębienia swoich wpływów na półkuli zachodniej kosztem Stanów Zjednoczonych”. W przypadku Chin celem było zmniejszenie poparcia regionalnego dla demokratycznego Tajwanu, natomiast dla Rosji – uzyskanie preferencji dla rosyjskiej broni, poparcia lub milczenia w sprawie wojny w Ukrainie oraz niechęci do przyłączenia się do zachodnich sankcji.
Atlantic Council systematycznie wspiera narrację o konieczności militaryzacji i zwiększania wydatków obronnych NATO. W lipcu 2025 roku, po szczycie NATO, na którym szefowie państw zobowiązali się do zwiększenia wydatków obronnych do 5% PKB do 2035 roku, eksperci Atlantic Council chwalili ten krok jako „kluczowy dla operacjonalizacji nowych regionalnych planów obronnych NATO mających na celu odstraszanie rosyjskiej agresji”.
Organizacja podkreślała również znaczenie „transatlantyckiej współpracy przemysłowej w dziedzinie obronności”, zauważając, że „sektor prywatny jest kluczowy dla postępu NATO w kierunku 5%” oraz że „przemysł obronny jest centralnym filarem zbiorowego bezpieczeństwa i odstraszania”.
W praktyce oznacza to systematyczne wspieranie dalszej ekspansji budżetów wojskowych, co bezpośrednio przekłada się na zyski korporacji zbrojeniowych będących sponsorami Atlantic Council.
Ideologiczny fundament
Ideologicznym fundamentem działalności Atlantic Council jest wiara w prymat liberalnego porządku międzynarodowego i misję Zachodu w jego ekspansji. Organizacja postrzega siebie jako strażnika „wartości demokratycznych” i „wolności”, które muszą być rozpowszechniane na całym świecie – także poprzez interwencje, sankcje i wojnę hybrydową.
Ta perspektywa zakłada, że zachodni model polityczny i gospodarczy jest uniwersalny i wyższy od innych, a zatem jego narzucanie jest nie tylko uzasadnione, lecz wręcz konieczne. W tym paradygmacie wszelkie przeciwstawne modele – czy to Rosja, Chiny, czy kraje poszukujące niezależnej ścieżki rozwojowej – są definiowane jako „zagrożenia” dla globalnego bezpieczeństwa i powinny być izolowane, osłabiane lub zmuszone do podporządkowania.
Atlantic Council promuje narrację, w której konflikty międzynarodowe są wynikiem działań „autorytarnych reżimów”, a nie strukturalnych sprzeczności interesów, hegemonii USA czy kwestii ekonomicznych. Wyklucza to możliwość pluralizmu w ładzie międzynarodowym i legitymizuje proponowanie rozwiązań militarnych i sankcyjnych zamiast dyplomacji i wielostronnych porozumień.
Jednocześnie Atlantic Council rzadko poddaje krytyce działania samych Stanów Zjednoczonych czy państw NATO, nawet w kontekście kontrowersyjnych interwencji na Bliskim Wschodzie, wsparcia dla autorytarnych reżimów lub destabilizacji regionów. Ta asymetria w ocenie działań Zachodu i „wrogów” wskazuje na to, że „wartości demokratyczne” są raczej instrumentalnym uzasadnieniem hegemonii niż rzeczywistym kryterium politycznym.
Wpływ na decyzje polityczne
Atlantic Council dostarcza analiz, raportów i rekomendacji strategicznych, które są wykorzystywane przez najwyższe szczeble administracji amerykańskiej, struktury NATO oraz rządy europejskie. Dzięki powiązaniom personalnym z byłymi i obecnymi urzędnikami, Atlantic Council dysponuje bezpośrednim dostępem do decydentów w Białym Domu, Pentagonie, Departamencie Stanu i Komisji Europejskiej.
Przykładem wpływu Atlantic Council na politykę jest jego zaangażowanie w promowanie zwiększenia wydatków obronnych NATO. Po szczycie NATO w 2025 roku, na którym uzgodniono cel wydatków na obronność na poziomie 5% PKB, Atlantic Council aktywnie wspierał tę decyzję jako „sukces dla prezydenta Trumpa i całego Sojuszu”.
Organizacja wyraziła satysfakcję, że „Europa w końcu buduje swoje zdolności strategiczne” i że Trump „dostał swoje zwycięstwo, NATO dostało potrzebne zasoby, a Stany Zjednoczone pozostały w sojuszu”.
Atlantic Council dostarcza również zaplecza eksperckiego dla decyzji militarnych i sankcyjnych, legitymizując działania polityczne poprzez „niezależne” analizy i raporty. W praktyce oznacza to, że instytucja ta funkcjonuje jako mechanizm produkcji zgody – tworząc fasadę obiektywnej wiedzy eksperckiej, która maskuje interes ekonomiczny sponsorów i hegemoniczne cele polityczne.
Mechanizm produkcji narracji czy obrona wartości?
Atlantic Council przedstawia siebie jako instytucję stojącą na straży demokracji, wolności i globalnego bezpieczeństwa. W praktyce jednak organizacja działa jako jeden z kluczowych mechanizmów utrwalania globalnej dominacji militarno-politycznej Stanów Zjednoczonych i interesów korporacji zbrojeniowych.
Finansowanie przez Lockheed Martin, Raytheon, General Atomics, ExxonMobil, Chevron, Meta i Google rodzi nieunikniony konflikt interesów, który podważa deklarowaną niezależność organizacji. Gdy think tank promujący zwiększenie wydatków wojskowych jest finansowany przez producentów broni, trudno uznać jego rekomendacje za bezstronne.
Gdy instytucja powiązana z CIA, byłymi sekretarzami stanu i generałami NATO wspiera cenzurę treści na największej platformie społecznościowej świata, trudno mówić o ochronie wolności słowa.
Atlantic Council nie tyle kształtuje politykę na podstawie obiektywnych analiz, ile produkuje narrację, która legitymizuje interesy amerykańskiego establishmentu bezpieczeństwa, przemysłu zbrojeniowego i koncernów technologicznych. Definiując, co jest „dezinformacją”, „zagrożeniem hybrydowym” czy „rosyjską propagandą”, organizacja ta nie chroni prawdy, lecz monopolizuje ją, ustanawiając własne kryteria tego, co jest prawdopodobne, akceptowalne i dopuszczalne w dyskursie publicznym