Benjamin Strong był jedną z najważniejszych postaci wczesnej historii Rezerwy Federalnej. Jako pierwszy gubernator Federal Reserve Bank of New York odegrał kluczową rolę w tym, że młody, rozproszony system amerykańskiej bankowości centralnej zaczął prowadzić bardziej świadomą i aktywną politykę pieniężną.
Strong nie był przewodniczącym całego Fedu w dzisiejszym rozumieniu. Formalnie kierował tylko nowojorskim bankiem Rezerwy Federalnej. W praktyce jednak to właśnie Nowy Jork, jako centrum amerykańskich finansów i punkt styku ze światem, zdobył w latach 20. wyjątkowo silną pozycję. A Strong stał się najważniejszym bankierem centralnym Stanów Zjednoczonych swojej epoki.
Jego działalność miała dwa wymiary. W kraju rozwijał wykorzystanie operacji otwartego rynku jako narzędzia wpływania na kredyt, stopy procentowe i koniunkturę. Za granicą budował bliską współpracę z najważniejszymi bankierami centralnymi Europy, zwłaszcza z Montagu Normanem z Banku Anglii.
To właśnie dlatego jego dziedzictwo do dziś budzi spory. Jedni widzą w nim pioniera nowoczesnej polityki monetarnej, człowieka, który rozumiał, że bank centralny nie może być biernym obserwatorem kryzysów. Inni przypominają, że jego decyzje z lat 20. — szczególnie poluzowanie polityki pieniężnej w 1927 roku — mogły wzmacniać nierównowagi, które zakończyły się krachem giełdowym i Wielkim Kryzysem.
Benjamin Strong nie stworzył samodzielnie współczesnego systemu finansowego. Był jednak jedną z postaci, na których widać przejście od bankowości XIX wieku do epoki, w której bank centralny zaczyna świadomie zarządzać pieniądzem, płynnością i koniunkturą — również w porozumieniu z partnerami za granicą.
Od bankowości prywatnej do tworzenia Fedu
Benjamin Strong urodził się 22 grudnia 1872 roku w Fishkill w stanie Nowy Jork. Nie ukończył prestiżowych studiów ekonomicznych i nie zaczynał kariery jako teoretyk. Był praktykiem finansów.
W 1891 roku rozpoczął pracę w firmie inwestycyjnej Cuyler, Morgan & Co., a później rozwijał karierę w Bankers Trust Company. W 1904 roku został sekretarzem tej instytucji, w 1909 roku wiceprezesem, a w 1914 roku jej prezesem.
Strong należał do środowiska bankierów, którzy po panice finansowej 1907 roku doszli do wniosku, że amerykański system bankowy potrzebuje trwałego mechanizmu stabilizowania płynności. Kryzys pokazał, że nawet silne banki mogą znaleźć się pod presją, jeśli klienci masowo ruszą po gotówkę, a cały system nie ma instytucji zdolnej działać jako zaplecze ostatniej instancji.
Strong uczestniczył w debatach nad reformą bankową i był związany ze środowiskiem popierającym powstanie banku centralnego. W 1913 roku uchwalono Federal Reserve Act, który stworzył Rezerwę Federalną jako system dwunastu regionalnych banków rezerwy nadzorowanych przez Radę w Waszyngtonie.
Model ten był kompromisem. Zwolennicy silnego banku centralnego chcieli bardziej jednolitej instytucji. Przeciwnicy koncentracji władzy finansowej obawiali się zbyt dużego wpływu Wall Street i elit bankowych. Ostatecznie powstał układ zdecentralizowany — ale z wyjątkowo ważną rolą banku w Nowym Jorku.
Pierwszy gubernator nowojorskiego Fedu
5 października 1914 roku Benjamin Strong został wybrany na pierwszego gubernatora Federal Reserve Bank of New York. Miał wówczas 41 lat.
Nowojorski Fed od początku zajmował szczególne miejsce w całym systemie. Działał w centrum największego rynku pieniężnego w kraju, obsługiwał kluczowe instytucje finansowe, miał bezpośredni kontakt z zagranicznymi bankami centralnymi i uczestniczył w operacjach związanych z dolarem oraz złotem.
Strong bardzo szybko zrozumiał, że ta pozycja może uczynić z Nowego Jorku faktyczne centrum decyzyjne amerykańskiej polityki pieniężnej.
Nie oznaczało to, że formalnie podporządkował sobie cały Fed. System miał własne konflikty, zwłaszcza między nowojorskim bankiem a Radą Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie. Jednak osobisty autorytet Stronga, jego doświadczenie, kontakty i aktywność sprawiły, że w latach 20. był często traktowany jako najważniejsza postać w amerykańskiej bankowości centralnej.
To właśnie w tym okresie rodziło się pytanie, które będzie wracać w historii Fedu jeszcze wielokrotnie: czy polityka pieniężna powinna być zdecentralizowanym kompromisem regionalnych interesów, czy raczej jednolitą strategią sterowaną przez centrum finansowe kraju.
Pierwsza wojna światowa i nowe znaczenie dolara
Fed powstał tuż przed wybuchem I wojny światowej. Konflikt zmienił układ sił w światowych finansach.
Przed 1914 rokiem dominującym centrum międzynarodowego kapitału był Londyn. Wojna osłabiła Wielką Brytanię i Europę kontynentalną, a Stany Zjednoczone zaczęły przekształcać się z dłużnika w głównego wierzyciela świata.
Strong działał w rzeczywistości, w której dolar zyskiwał znaczenie, amerykańskie banki rosły w siłę, a Nowy Jork coraz śmielej konkurował z Londynem. Jednocześnie wierzył, że interes USA nie polega wyłącznie na zastąpieniu Brytyjczyków w roli finansowego hegemona. W jego przekonaniu potrzebna była także odbudowa międzynarodowej stabilności pieniężnej po wojnie.
To tłumaczy jego późniejsze zaangażowanie w sprawy europejskie oraz bliską współpracę z bankierami centralnymi Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.
Operacje otwartego rynku – narodziny aktywnej polityki pieniężnej
Jednym z najważniejszych wkładów Stronga w historię bankowości centralnej było rozwinięcie operacji otwartego rynku.
Na początku istnienia Fedu zakup i sprzedaż papierów wartościowych nie były jeszcze traktowane jako podstawowe narzędzie prowadzenia polityki monetarnej. Regionalne banki rezerwy wykorzystywały je częściowo jako sposób zarabiania na własnych portfelach.
Strong i jego współpracownicy zaczęli myśleć o nich inaczej. Zrozumieli, że gdy Fed kupuje obligacje na rynku, zwiększa rezerwy banków komercyjnych, ułatwia kredyt i obniża presję na stopy procentowe. Gdy sprzedaje papiery, działa odwrotnie — ogranicza płynność i schładza warunki finansowe.
W 1922 roku utworzono komitet koordynujący operacje otwartego rynku, a Strong został jego przewodniczącym. Był to ważny krok w stronę świadomego prowadzenia ogólnokrajowej polityki pieniężnej.
Fed zaczął wykorzystywać te operacje nie tylko dla technicznego zarządzania własnym bilansem, lecz także po to, by wpływać na:
- warunki kredytowe,
- poziom rezerw w systemie bankowym,
- aktywność gospodarczą,
- stabilność finansową.
W tym sensie Strong należał do twórców nowoczesnego rozumienia banku centralnego jako instytucji, która aktywnie kształtuje warunki pieniężne, zamiast jedynie reagować na żądania sektora bankowego.
Zakupy papierów w 1924 roku
W 1924 roku Rezerwa Federalna przeprowadziła znaczące zakupy papierów wartościowych na otwartym rynku. Działanie to miało wesprzeć gospodarkę USA po osłabieniu koniunktury i obniżyć poziom stóp procentowych.
Polityka ta przyniosła skutki nie tylko krajowe. Niższe stopy w Stanach Zjednoczonych zmniejszały atrakcyjność lokowania kapitału w dolarze i mogły ułatwiać europejskim gospodarkom odbudowę rezerw złota oraz stabilizację własnych walut.
To właśnie w tym okresie zaczęła się wyraźnie ujawniać charakterystyczna dla Stronga podwójna perspektywa:
- amerykańska — stabilizowanie własnej gospodarki i rynku kredytowego,
- międzynarodowa — wspieranie odbudowy systemu walutowego po wojnie.
Dla jednych było to dalekowzroczne myślenie o współzależnościach finansowych. Dla innych — początek sytuacji, w której amerykańska polityka pieniężna zaczęła być częściowo podporządkowywana stabilizacji zagranicznych partnerów.
Montagu Norman i bankierska dyplomacja lat 20.
Najważniejszym zagranicznym partnerem Stronga był Montagu Norman, gubernator Banku Anglii.
Obaj utrzymywali bliskie relacje osobiste, regularnie korespondowali i spotykali się przy okazji rozmów dotyczących stabilności walutowej, złota oraz odbudowy międzynarodowego systemu pieniężnego.
Norman zabiegał o przywrócenie Wielkiej Brytanii do gold standardu i utrzymanie silnej pozycji funta. Strong uważał, że stabilizacja brytyjskiej waluty może pomóc odbudować szerszy porządek finansowy, na którym skorzystają również Stany Zjednoczone.
Współpraca ta stała się jednym z najważniejszych przykładów nieformalnej dyplomacji banków centralnych okresu międzywojennego.
Nie była to współpraca „tajnego rządu finansowego”, jak czasem sugeruje publicystyka. Była jednak działalnością prowadzoną w bardzo wąskim kręgu osób, z ograniczoną przejrzystością i przy dużym znaczeniu osobistych relacji.
To właśnie z takich kontaktów wyrastała praktyka, która w kolejnych dekadach stanie się znacznie bardziej zinstytucjonalizowana: stała koordynacja między bankami centralnymi w sprawach wykraczających poza granice pojedynczego państwa.
Rok 1927 – polityka pieniężna i spór o pomoc Wielkiej Brytanii
Najbardziej kontrowersyjnym momentem w działalności Stronga był 1927 rok.
Latem doszło do spotkania czołowych bankierów centralnych, w tym Stronga, Normana, Hjalmara Schachta z Reichsbanku i Charles’a Rista reprezentującego Bank Francji. Rozmowy dotyczyły trudności międzynarodowego systemu walutowego, a szczególnie napięć związanych z utrzymaniem przez Wielką Brytanię złotego parytetu funta.
W tym samym roku Fed przeprowadził kolejne duże zakupy papierów wartościowych i obniżył stopę dyskontową w Nowym Jorku. Polityka ta łagodziła warunki pieniężne w USA.
Jej cel miał dwa wymiary.
Z jednej strony Stany Zjednoczone wychodziły z lekkiego osłabienia gospodarczego, a poluzowanie warunków kredytowych miało wesprzeć krajową aktywność.
Z drugiej — niższe stopy w Nowym Jorku pomagały ograniczyć presję na odpływ kapitału z Londynu i wspierały brytyjskie starania o utrzymanie systemu złota.
To właśnie ten drugi aspekt stał się przedmiotem późniejszych sporów. Krytycy Stronga, w tym część amerykańskich polityków, uznawali, że Fed zbyt mocno uwzględnił interes Wielkiej Brytanii. Obawiali się, że polityka taniego pieniądza w USA napędza spekulację i pompuje ceny aktywów.
Sam Strong uważał, że współzależność systemu finansowego nie pozwala prowadzić polityki pieniężnej w całkowitej izolacji od reszty świata.
Czy Strong pomógł napompować bańkę spekulacyjną?
To pytanie do dziś dzieli badaczy historii gospodarczej.
Po krachu giełdowym z 1929 roku i nadejściu Wielkiego Kryzysu część komentatorów zaczęła wskazywać na politykę Fedu z lat 20. jako jeden z czynników sprzyjających wcześniejszemu boomowi kredytowemu i wzrostowi spekulacji na rynku akcji.
W tym ujęciu szczególnie kontrowersyjne było luzowanie z 1927 roku. Niższe stopy procentowe i dodatkowa płynność mogły zwiększać skłonność do ryzyka, ułatwiać finansowanie spekulacyjnych zakupów i wzmacniać przekonanie, że ceny akcji będą nadal rosły.
Jednocześnie byłoby uproszczeniem sprowadzać całą bańkę końca lat 20. do jednej decyzji Stronga. Wzrost rynku akcji napędzały także:
- optymizm związany z nowymi technologiami i przemysłem masowym,
- łatwiejszy dostęp do kredytu maklerskiego,
- kultura inwestycyjnej euforii,
- przekonanie o trwałej prosperity,
- nierównowagi strukturalne samej amerykańskiej gospodarki.
Najuczciwsze ujęcie brzmi więc tak: polityka Stronga z 1927 roku mogła być jednym z elementów wzmacniających spekulacyjną atmosferę końca dekady, ale nie była jedyną ani prostą przyczyną późniejszego załamania.
Strong nie dożył kryzysu
Benjamin Strong od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym z gruźlicą. Zmarł 16 października 1928 roku, kilka miesięcy przed szczytem giełdowego boomu i rok przed wielkim krachem.
Jego śmierć miała znaczenie instytucjonalne. Strong był postacią o ogromnym autorytecie, zdolną nadawać kierunek całemu systemowi Fedu i przekonywać do skoordynowanych działań. Po jego odejściu równowaga między nowojorskim bankiem a Radą Rezerwy Federalnej uległa zmianie.
Później, już po pogłębieniu się Wielkiego Kryzysu, część ekonomistów — szczególnie Milton Friedman i Anna J. Schwartz — argumentowała, że gdyby Strong żył dłużej, Fed mógłby zareagować bardziej zdecydowanie na bankowe paniki i kurczenie się podaży pieniądza po 1929 roku.
To pozostaje kontrfaktyczną hipotezą, której nie da się udowodnić. Nie ma pewności, jak dokładnie zachowałby się Strong w warunkach narastającej depresji.
Jednocześnie jest faktem, że po jego śmierci Fed nie potrafił stworzyć równie silnego i spójnego przywództwa monetarnego. W latach 1930–1933 bank centralny reagował zbyt słabo na załamanie systemu bankowego i gwałtowną kontrakcję pieniądza, co stało się jednym z najcięższych zarzutów wobec amerykańskiej polityki gospodarczej tego okresu.
Strong a późniejszy kryzys Fedu
Wielki Kryzys obnażył słabość młodego systemu Rezerwy Federalnej. Fed nie stworzył wystarczająco skutecznej odpowiedzi na masowe upadłości banków, deflację i załamanie kredytu.
Część historyków podkreśla, że już za życia Stronga pojawiały się napięcia między różnymi ośrodkami systemu. Rada w Waszyngtonie, regionalne banki rezerwy i nowojorski Fed nie zawsze zgadzały się co do celów polityki pieniężnej. Po jego śmierci te konflikty stały się bardziej widoczne.
Z tej perspektywy Strong był nie tylko wybitnym bankierem centralnym, ale także symbolem systemu nadmiernie zależnego od silnej jednostki. Dopóki istniał ktoś o jego pozycji, mechanizm działał sprawniej. Gdy go zabrakło, rozproszenie kompetencji i brak jednoznacznego przywództwa stały się problemem.
To ważna lekcja instytucjonalna. System finansowy nie powinien opierać się na założeniu, że zawsze znajdzie się człowiek o wyjątkowym autorytecie, który w kryzysie podejmie właściwe decyzje.
Międzynarodowa współpraca czy zbyt wąski krąg decydentów?
Strong był zwolennikiem bliskiej współpracy banków centralnych. W realiach lat 20. miało to uzasadnienie. Świat wracał do złota, Europa próbowała odbudować waluty po wojnie, a gospodarki coraz silniej wpływały na siebie poprzez przepływy kapitału i rezerw.
Problem polegał na tym, że wiele z tych decyzji było podejmowanych przez bardzo wąskie grono ludzi, często poza szeroką debatą publiczną. Strong, Norman i inni bankierzy centralni prowadzili rozmowy, których znaczenie wykraczało poza techniczne szczegóły bilansów banków. Dotyczyły one zatrudnienia, poziomu stóp procentowych, przepływu zło