Spis treści
Aaron Russo był człowiekiem wielu światów – producentem filmowym, przedsiębiorcą, działaczem społecznym i jednym z najbardziej bezkompromisowych krytyków systemu finansowo-politycznego w Ameryce.
Jego ostatni wywiad, udzielony w 2007 roku Alexowi Jonesowi, stał się nie tylko dokumentem epoki, lecz także jednym z najczęściej przywoływanych głosów ostrzegawczych w debacie o wolności, pieniądzu i władzy.
Choć część jego słów zyskała reputację „kontrowersyjnych”, z dzisiejszej perspektywy wiele z nich okazuje się zaskakująco trafnych. Russo nie był wizjonerem oderwanym od rzeczywistości – był praktykiem życia publicznego, który obserwował mechanizmy wpływu od środka.
Od sceny muzycznej do Hollywood
Aaron Russo urodził się w 1943 roku w Nowym Jorku. W młodości zajmował się organizacją koncertów i zarządzaniem artystami. W latach 60. prowadził słynny klub „Kinetic Playground” w Chicago, gdzie grali Led Zeppelin, The Who i Janis Joplin.
W latach 70. przeniósł się do Hollywood, gdzie jako producent odniósł sukces dzięki filmom „The Rose” (1979) z Bette Midler oraz „Trading Places” (1983) z Eddiem Murphym i Danem Aykroydem.
Z biegiem lat coraz bardziej dystansował się od świata rozrywki, który uważał za zdominowany przez korporacyjne układy i kalkulacje.
„Zrozumiałem, że Hollywood nie różni się od polityki – w obu światach chodzi o wpływy, lojalność i kontrolę nad przekazem.”
Od producenta do aktywisty
Na początku XXI wieku Russo zaangażował się w ruchy libertariańskie i rozpoczął działalność edukacyjną. W 2006 roku nakręcił film dokumentalny „America: Freedom to Fascism”, w którym krytykował Rezerwę Federalną, IRS i amerykański system podatkowy.
W filmie twierdził, że podatki dochodowe i dług publiczny to narzędzia kontroli społecznej, a system finansowy został tak zaprojektowany, by utrzymywać obywateli w stanie permanentnego zadłużenia wobec instytucji prywatnych.
„Nie potrzebujesz karabinów, żeby zniewolić naród. Wystarczy kontrolować emisję pieniądza i wmówić ludziom, że to dla ich dobra.”
Ostatni wywiad: rozmowa bez filtrów
W 2007 roku, ciężko chory na raka, Russo spotkał się z Alexem Jonesem, by – jak sam mówił – „powiedzieć to, czego wcześniej nie mówił publicznie”.
Rozmowa, zarejestrowana w jego domu, trwała ponad godzinę i obejmowała tematy od systemu finansowego po społeczne inżynierie.
„Zrozumiałem, że świat nie działa tak, jak uczą nas w szkole. Ludzie, którzy tworzą pieniądze, rządzą tymi, którzy muszą ich używać.”
To zdanie dobrze oddaje ton całego wywiadu – był to testament człowieka, który wierzył, że prawdziwa wolność wymaga świadomości.
Spotkania z Nicholasem Rockefellerem
Jednym z najbardziej dyskutowanych wątków wywiadu była relacja Russo o jego znajomości z Nicholasem Rockefellerem – prawnikiem, filantropem i przedstawicielem znanej rodziny finansowej.
Russo opowiadał, że znajomość rozpoczęła się pod koniec lat 90. i miała charakter towarzyski. Rockefeller – jak twierdził Russo – był człowiekiem inteligentnym, uprzejmym i z pozoru bezpretensjonalnym.
Z czasem jednak rozmowy między nimi zaczęły schodzić na tematy polityczne i społeczne.
„Na początku myślałem, że to po prostu ciekawy facet z bogatej rodziny. Ale z każdą rozmową coraz bardziej widziałem, że patrzy na świat zupełnie inaczej. Nie jak obywatel, tylko jak ktoś, kto planuje przyszłość społeczeństwa.”
Według Russo, Rockefeller miał mu mówić o nadchodzących globalnych zmianach gospodarczych, w tym o wprowadzeniu systemów elektronicznej identyfikacji ludzi:
„Powiedział mi, że ich celem jest stworzenie systemu, w którym każdy człowiek będzie miał wszczepiony chip z numerem identyfikacyjnym. Wszystkie pieniądze będą cyfrowe, a kto nie będzie posłuszny – temu po prostu odetną dostęp do środków.”
Russo opisał też, że Rockefeller miał otwarcie mówić o celu wojny z terroryzmem – nie jako reakcji na zamachy, ale jako narzędziu społecznej mobilizacji:
„Mówił, że ta wojna nigdy się nie skończy. Że chodzi o to, by zawsze mieć wroga, który usprawiedliwi kontrolę. Że ludzie zrezygnują z wolności, jeśli będą się bali.”
Według Russo, Rockefeller wspominał również o ruchu wyzwolenia kobiet, który – jak miał twierdzić – był wspierany przez fundacje z jego rodziny nie ze względów emancypacyjnych, lecz fiskalnych:
„Powiedział mi: 'Aaron, wiesz, dlaczego wspieraliśmy feminizm? Bo chcieliśmy, żeby kobiety też pracowały i płaciły podatki. A dzieci? Teraz wychowuje je państwo.’”
Russo przyznał, że te słowa zrobiły na nim ogromne wrażenie. Nie wiedział, czy Rockefeller mówił szczerze, prowokował, czy po prostu testował jego reakcje. Ale – jak podkreślał – rozmowy te zmieniły jego spojrzenie na świat na zawsze.
„Nie wiem, czy żartował, czy mówił poważnie. Ale zrozumiałem jedno – dla ludzi na tym poziomie społeczeństwo to projekt. Dla mnie to była przestroga.”
Wolność i kontrola – filozofia Russo
W wywiadzie Russo wielokrotnie wracał do pytania, czym jest wolność w epoce nowoczesnego państwa i cyfrowych technologii.
Twierdził, że najgroźniejsza forma zniewolenia to ta, której człowiek nie dostrzega, bo uznaje ją za wygodę.
„Nie potrzebują siły. Wystarczy, że dadzą ci wygodę – kartę kredytową, telefon, cyfrowe konto. A potem będą wiedzieć o tobie wszystko.”
W jego ocenie społeczeństwo zachodnie zmierzało w stronę modelu nadzoru opartego na danych i długu. Władza – jego zdaniem – nie potrzebuje już ideologii. Wystarczy kontrola przepływu informacji i pieniędzy.
„Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się centralny system.”
Media, edukacja i manipulacja
Russo odnosił się również do roli mediów i edukacji. Jego zdaniem, obie instytucje zostały podporządkowane modelowi, w którym obywatel ma być posłusznym konsumentem, a nie świadomym uczestnikiem życia publicznego.
„Nie chcą ludzi, którzy myślą. Chcą ludzi, którzy płacą podatki, kupują produkty i wierzą w to, co zobaczą w telewizji.”
Podkreślał, że główną siłą współczesnych społeczeństw nie jest przemoc, lecz narracja – zdolność do definiowania, co jest prawdą, a co teorią spiskową.
Reakcje
Wywiad z 2007 roku szybko rozprzestrzenił się w internecie, trafiając do milionów widzów. Oficjalne media w dużej mierze go przemilczały, ale w środowiskach wolnościowych i alternatywnych Russo stał się symbolem sprzeciwu wobec systemu opartego na długu, podatkach i strachu.
Niektórzy krytykowali go za uproszczenia, inni – za łączenie faktów z osobistymi opiniami. Jednak trudno odmówić mu odwagi w formułowaniu pytań, które nawet dziś pozostają aktualne.
„Nie musisz wierzyć mi na słowo – wystarczy, że sam poszukasz odpowiedzi. Wtedy zobaczysz, że nie o mnie chodzi, tylko o ciebie.”
Śmierć i przesłanie
Aaron Russo zmarł 24 sierpnia 2007 roku w Los Angeles (przyczyna – nowotwór pęcherza). Do końca życia pracował nad kolejnym filmem dokumentalnym o wolności obywatelskiej w epoce cyfrowej.
„Nie boję się śmierci. Boję się świata, w którym nikt już nie będzie zadawał pytań.”
Po jego śmierci jego wywiad i filmy zaczęły krążyć w sieci jako swoisty manifest niezależnego myślenia.
Aaron Russo był twórcą, który przeszedł drogę od producenta hollywoodzkich hitów do intelektualnego buntownika.
Nie mówił o spiskach – mówił o strukturach interesów, o ekonomii władzy i o tym, jak łatwo ludzie oddają wolność w imię bezpieczeństwa i wygody.
„Wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją codziennie rozumieć, pielęgnować i bronić – nawet wtedy, gdy wszyscy wokół wybierają spokój.”
Z dzisiejszej perspektywy jego głos nie brzmi jak manifest radykała, lecz jak głos człowieka, który dostrzegł nadchodzącą erę cyfrowego nadzoru – zanim stała się codziennością.
Źródło: