Spis treści
Operacja Neptune Spear, przeprowadzona w nocy z 1 na 2 maja 2011 roku, zakończyła się śmiercią Osamy bin Ladena – lidera Al-Kaidy i najbardziej poszukiwanego terrorysty na świecie. Ta spektakularna akcja elitarnej jednostki Navy SEALs Team Six w pakistańskim Abbottabad była kulminacją niemal dekady intensywnych poszukiwań i operacji wywiadowczych.
Droga do Abbottabad
Po atakach z 11 września 2001 roku CIA rozpoczęła gromadzenie informacji o kluczowych osobach wspierających bin Ladena. Wiedząc, że przywódca Al-Kaidy komunikował się wyłącznie przez sieć kurierów, analitycy CIA pracowali przez lata, aby ustalić tożsamość jednego z nich, znanego początkowo jedynie pod pseudonimem operacyjnym.
Dopiero pod koniec 2010 roku wywiad amerykański zidentyfikował posiadłość kuriera w Abbottabad – mieście położonym zaledwie 55 kilometrów od stolicy Pakistanu i niespełna półtorej kilometra od pakistańskiej akademii wojskowej.
Kompleks budynków zwrócił uwagę CIA nietypowymi zabezpieczeniami: mury o wysokości ponad 3,5 metra zwieńczone drutem kolczastym, podwójne bramy wjazdowe, nieprzezroczyste okna, brak połączeń internetowych i telefonicznych oraz spalanie śmieci zamiast ich wywozu.
W marcu 2011 roku prezydent Barack Obama podjął ostateczną decyzję o przeprowadzeniu operacji, mimo że pewność obecności bin Ladena szacowano jedynie na 30-70%.
Przebieg operacji
Do akcji wyznaczono 23 komandosów z elitarnej jednostki DEVGRU (znanej jako SEAL Team Six) oraz tłumacza i psa bojowego. Operacja rozpoczęła się 1 maja 2011 roku o godzinie 22:30 czasu lokalnego (w Pakistanie była już godzina 1:00 w nocy 2 maja) startem dwóch zmodyfikowanych helikopterów Stealth Black Hawk oraz dwóch śmigłowców wsparcia MH-47G Chinook z bazy w Jalalabadzie w Afganistanie.
Lot trwał około 90 minut, a wykorzystanie dotychczas niejawnych helikopterów stealth pozwoliło na uniknięcie pakistańskich systemów radarowych i bezpieczne wtargnięcie w przestrzeń powietrzną obcego państwa.
Katastrofa helikoptera
Podczas lądowania w kompleksie jeden z helikopterów wpadł w tzw. „vortex ring state” – stan zawirowań powietrza spowodowany wysokimi murami i wyższą niż oczekiwano temperaturą gruntu. Śmigłowiec uderzył ogonem w mur i wykonał przymusowe lądowanie wewnątrz kompleksu.
Mimo tego incydentu misja była kontynuowana. Po 38 minutach od rozpoczęcia ataku bin Laden został zastrzelony na trzecim piętrze budynku, a jego ciało wraz ze zdobytymi dokumentami przetransportowano do Afganistanu. Komandosi podjęli próbę zniszczenia uszkodzonego helikoptera materiałami wybuchowymi, lecz część ogonowa, która wypadła poza mury, przetrwała eksplozję – ujawniając światu technologię stealth.
Pochówek w morzu
Ciało bin Ladena zostało przewiezione na lotniskowiec USS Carl Vinson, gdzie przeprowadzono testy DNA dla potwierdzenia tożsamości. W ciągu 24 godzin od śmierci, zgodnie z muzułmańskimi obrzędami, przywódca Al-Kaidy został pochowany na Oceanie Indyjskim.
Decyzja o pochówku morskim miała zapobiec powstaniu miejsca kultu dla zwolenników terroryzmu.
Kontrowersje i wątpliwości:
Współudział pakistańskiego wywiadu
Najbardziej palącym pytaniem po operacji była rola Pakistanu. Bin Laden ukrywał się w Abbottabad przez pięć lat w bezpośrednim sąsiedztwie akademii wojskowej – pakistańskiego odpowiednika West Point. To wywołało falę podejrzeń o współudział lub przynajmniej wiedzę pakistańskiego wywiadu ISI o obecności terrorysty.
Raport Komisji Abbottabad, zlecony przez premiera Pakistanu i ujawniony przez Al Jazeerę w 2013 roku, mówił o „wielkim upokorzeniu” kraju i wskazywał na „zadziwiającą niekompetencję” ISI albo „poważną zmowę” na nieustalonym szczeblu dowodzenia.
Barack Obama publicznie stwierdził, że bin Laden musiał mieć jakąś sieć wsparcia w Pakistanie, choć nie wiedziano, czy obejmowała ona funkcjonariuszy rządowych. Dyrektor CIA Leon Panetta przyznał, że władze USA celowo nie poinformowały Pakistanu o planowanej akcji, obawiając się ostrzeżenia terrorysty.
Teoria Seymoura Hersha
W 2015 roku znany dziennikarz śledczy Seymour Hersh opublikował kontrowersyjny artykuł w London Review of Books, w którym twierdził, że oficjalna wersja wydarzeń to „baśń”. Według Hersha bin Laden był więźniem pakistańskiego wywiadu od 2006 roku, Arabia Saudyjska finansowała jego pobyt, a Pakistan aktywnie współpracował z USA przy planowaniu nalotu.
Hersh utrzymywał, że nie był to śmiały rajd, lecz wyreżyserowana operacja uzgodniona z ISI, a jedyne strzały oddane tej nocy to te, które zabiły bin Ladena.
Raport Hersha został ostro skrytykowany przez Biały Dom i byłych urzędników CIA. Michael Morell, zastępca dyrektora CIA, który kierował operacją wywiadu, nazwał artykuł „bzdurą” i stwierdził, że „niemal każde zdanie jest nieprawdziwe”.
Utajnienie dowodów
Amerykański rząd podjął decyzję o utajnieniu wszystkich fotografii i materiałów wideo dokumentujących śmierć bin Ladena. CIA posiadała 52 oddzielne zdjęcia i nagrania, w tym „wyjątkowo brutalne” obrazy rany postrzałowej głowy, przygotowania ciała do pochówku oraz samego pogrzebu na morzu.
Prezydent Obama argumentował, że publikacja materiałów mogłaby być wykorzystana jako propaganda przez ekstremistów i sprowokować falę antamerykańskiej przemocy. Stwierdził: „Nie wystawiamy takich rzeczy na pokaz jako trofeów”. W 2013 roku federalny sąd apelacyjny poparł decyzję rządu, uznając obawy o bezpieczeństwo narodowe za uzasadnione.
Organizacja Judicial Watch walczyła o ujawnienie zdjęć, argumentując, że klasyfikacja była nadmiernie ostrożna i stanowiła próbę ukrycia prawdy, jednak bezskutecznie.
Czy bin Laden już nie żył?
Pojawiła się koncepcja, że bin Laden zmarł wcześniej – być może w 2001 roku w jaskiniach Tora Bora albo niedługo potem z powodu chorób. Zwolennicy tej teorii wskazywali na brak opublikowanych zdjęć ciała oraz szybki pochówek w morzu jako próbę zatuszowania prawdy.
Technologia dla Chin
Katastrofa helikoptera stealth miała także konsekwencje geopolityczne. Pakistan, urażony naruszeniem swojej suwerenności przez USA, według doniesień przekazał szczątki tajnego śmigłowca chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Chiny wykorzystały pozyskaną technologię do budowy własnych helikopterów stealth.
Ekstortion 17 – śmierć bohaterów
Zaledwie trzy miesiące po rajdzie w Abbottabad, 6 sierpnia 2011 roku, śmigłowiec Chinook CH-47 o znaku wywoławczym Extortion 17 został zestrzelony przez talibów w dolinie Tangi w Afganistanie. Zginęło wszystkich 38 osób na pokładzie, w tym 15 komandosów z SEAL Team Six – tej samej jednostki, która przeprowadziła operację przeciwko bin Ladenowi.
Spuścizna operacji
Operacja Neptune Spear stała się „symbolem skuteczności” amerykańskich sił specjalnych, ale także źródłem napięć dyplomatycznych. Pakistan był publicznie potępiony za niekompetencję lub współudział, co pogłębiło rozłam w stosunkach z USA. Dwie trzecie Pakistańczyków potępiło amerykański rajd jako naruszenie suwerenności ich kraju.
Etyczne aspekty misji, w tym fakt, że bin Laden był nieuzbrojony w chwili śmierci i nie podjęto próby schwytania go żywcem, zostały zakwestionowane przez Amnesty International.
Operacja Neptune Spear pozostaje jedną z najbardziej spornych misji antyterrorystycznych XXI wieku – zakończoną sukcesem militarnym, ale otoczoną chmurą pytań o prawdziwą rolę Pakistanu, ukrytą prawdę oraz rzeczywiste motywy wszystkich zaangażowanych stron.