Spis treści
Klub Rzymski (The Club of Rome) to jedna z najbardziej wpływowych organizacji intelektualnych drugiej połowy XX wieku, która pod pozorem troski o środowisko naturalne stworzyła fundamenty ideologiczne dla współczesnego modelu globalnego zarządzania.
Założona w 1968 roku przez włoskiego przemysłowca Aurelia Peccei i szkockiego naukowca Alexandra Kinga, organizacja przekształciła debatę ekologiczną w narzędzie legitymizujące przeniesienie decyzji polityczno-gospodarczych z poziomu narodowego na poziom ponadnarodowych elit eksperckich.
Klub nie jest zwykłym think tankiem – to nieformalny, elitarny krąg ograniczony do około stu pełnoprawnych członków, rekrutujących się spośród byłych szefów państw, dyrektorów ONZ, polityków najwyższego szczebla, dyplomatów, naukowców, ekonomistów i liderów biznesu z całego świata.
Jego celem nigdy nie była jedynie analiza naukowa, lecz „krytyczna dyskusja nad palącymi problemami globalnymi” – formuła pozwalająca na budowanie narracji politycznej pod płaszczykiem troski o planetę.
Geneza – industrializacja, zasoby i globalne obawy
Powstanie Klubu Rzymskiego wpisuje się w kontekst lat 60. XX wieku, kiedy zachodni establishment intelektualny zaczął kwestionować dotychczasowy model wzrostu gospodarczego.
W 1965 roku Aurelio Peccei, dyrektor generalny wielu międzynarodowych korporacji, wygłosił przemówienie o dramatycznych zmianach naukowo-technologicznych zachodzących w świecie. Jego słowa trafiły na podatny grunt – Alexander King, dyrektor generalny ds. naukowych OECD, podzielał brak wiary w to, że problemy współczesnego świata można rozwiązać poprzez rozwój technologiczny i postęp.
W październiku 1968 roku OECD, we współpracy z Fundacją Rockefellera, zorganizowało sympozjum w Bellagio we Włoszech, gdzie uczestnicy podpisali „Deklarację z Bellagio w sprawie planowania”, podkreślającą potrzebę pokonywania globalnych problemów poprzez koordynację.
Kilka miesięcy wcześniej, w kwietniu 1968 roku, w Rzymie odbyło się dwudniowe spotkanie 36 europejskich ekonomistów i naukowców w Villa Farnesina, które dało początek Klubowi Rzymskiemu.
Pomimo różnic poglądów, grupa skrystalizowała swoje myślenie wokół trzech filarów: globalnej perspektywy, długoterminowego myślenia oraz koncepcji „problematique” – splotu wzajemnie powiązanych globalnych problemów o charakterze ekonomicznym, środowiskowym, politycznym i społecznym.
Klub szybko zyskał wpływy w OECD dzięki staraniom Kinga, który umieścił członków organizacji w grupie dziesięciu ekspertów ds. nauki i ekonomii powołanej przez sekretarza generalnego OECD w 1969 roku – czterech z dziesięciu było członkami Klubu.
Jednak kwestionowanie wartości wzrostu gospodarczego przez Klub pogłębiło wewnętrzne podziały w OECD i wywołało wrogie reakcje, prowadząc do rewitalizacji silnie prowzrostowego stanowiska tej instytucji.
„Granice wzrostu” – raport, który zmienił świat
Najbardziej wpływowym dokumentem Klubu Rzymskiego był raport „Granice wzrostu” (The Limits to Growth) opublikowany w 1972 roku.
Przygotowany przez zespół z Massachusetts Institute of Technology pod kierunkiem profesora Jaya Forrestera, raport wykorzystał nowatorski wówczas model komputerowy World3, integrujący pięć zmiennych: industrializację, wzrost populacji, produkcję rolną, konsumpcję zasobów i zanieczyszczenie.
Raport argumentował, że ponieważ zasoby Ziemi są ograniczone, ludzkość może umrzeć z głodu lub zadusić się w zanieczyszczeniach, jeśli niekontrolowany wzrost populacji i gospodarczy nie zostanie zatrzymany.
W scenariuszu „business as usual” autorzy przewidywali załamanie światowej gospodarki około 2030 roku z powodu niedoboru zasobów naturalnych lub zanieczyszczenia. Książka odniosła ogromny sukces – sprzedano 3 miliony egzemplarzy na całym świecie, a jej podstawowe przesłanie stało się znane opinii publicznej.
Metodologia raportu była jednak od początku kontrowersyjna. Już w 1973 roku grupa badaczy z Science Policy Research Unit na Uniwersytecie w Sussex stwierdziła, że symulacje w „Granicach wzrostu” były bardzo wrażliwe na kilka kluczowych założeń, a przyjęte przez MIT założenia były nadmiernie pesymistyczne, a metodologia, dane i prognozy – błędne.
Model komputerowy był uproszczony, a autorzy sami przyznawali, że ich praca stanowiła „’przewidywanie’ jedynie w najbardziej ograniczonym sensie tego słowa”.
Krytycy wskazywali na konkretne błędy prognostyczne – raport rzekomo przewidywał wyczerpanie się zasobów różnych metali i podawał daty, które okazały się całkowicie chybione. W rzeczywistości raport zawierał niewiele konkretnych dat, a autorzy konsekwentnie podkreślali, że „dokładny czas tych wydarzeń nie ma znaczenia”.
Niemniej jednak, narracja o nieuchronnym kataklizmie weszła do głównego nurtu debaty publicznej.
Późniejsze badania pokazały bardziej złożony obraz. Analiza przeprowadzona w 2008 roku przez Grahama Turnera z CSIRO wykazała znaczącą korelację między obserwowanymi danymi historycznymi z lat 1970-2000 a wynikami symulacji.
Badanie z 2020 roku stwierdziło, że obecne dane empiryczne są ogólnie zgodne z projekcjami z 1972 roku i że jeśli nie zostaną podjęte poważne zmiany w konsumpcji zasobów, wzrost gospodarczy osiągnie szczyt, a następnie gwałtownie spadnie około 2040 roku.
Ideologiczne fundamenty – problematique i globalne zarządzanie
Klub Rzymski od początku opierał swoją działalność na przekonaniu, że globalne problemy wymagają globalnych rozwiązań oraz zarządzania przez ponadnarodowe instytucje.
Koncepcja „problematique” – splotu wzajemnie powiązanych problemów globalnych – miała uzasadniać konieczność przekroczenia ram państwa narodowego i suwerenności narodowej w podejmowaniu decyzji gospodarczych i politycznych.
Już w latach 70. Klub przekonywał, że problemy ekologiczne nie mogą być rozwiązane na poziomie poszczególnych krajów, lecz wymagają koordynacji międzynarodowej.
Ta argumentacja stała się intelektualną podstawą dla późniejszych inicjatyw ONZ i innych organizacji międzynarodowych. Klub wykorzystywał język nauki i modele komputerowe, by legitymizować postulat przeniesienia władzy decyzyjnej z parlamentów narodowych do ciał eksperckich o charakterze ponadnarodowym.
W raporcie z 2024 roku zatytułowanym „Kryzys planetarny wymaga natychmiastowego globalnego zarządzania”, Klub otwarcie wzywa do nowatorskich podejść do globalnego zarządzania.
Komisja, w której skład wchodzi Sandrine Dixson-Declève, współprzewodnicząca Klubu Rzymskiego, podkreśla potrzebę nowych podejść do globalnego zarządzania i opracowała szereg propozycji mających na celu wprowadzenie znaczących ulepszeń w międzynarodowych systemach zarządzania.
Ewolucja myśli – od ekologii do Nowego Porządku
Ideologia Klubu Rzymskiego przeszła znaczącą ewolucję od wczesnych lat 70. do czasów współczesnych.
Początkowo koncentrując się na „zatrzymaniu wzrostu” (no-growth), Klub spotkał się z krytyką dotyczącą tego, że jego model komputerowy był wadliwy, a koncepcja braku wzrostu błędna. W odpowiedzi organizacja zmieniła strategię, przechodząc do koncepcji „selektywnego wzrostu” (selective growth), która wymagała dobrowolnych działań państw mających na celu przyspieszenie rozwoju biedniejszych krajów przy jednoczesnym spowolnieniu rozwoju krajów uprzemysłowionych.
Aurelio Peccei argumentował, że nie jest to odwrót, lecz część ewoluującej strategii.
Klub zaczął mówić o konieczności wyrównywania bogactw i zdolności produkcyjnych między krajami, co miałoby prowadzić do globalnego pokoju i dobrobytu poprzez wzajemną zależność gospodarczą. Socjologiczne badania przeprowadzone przez filozofa Ervina Laszlo, pracującego wówczas w Institute for Training and Research ONZ, miały optymistycznie wskazywać, że „materialistyczna etyka wzrostu nie jest niezmiennym wyrazem ludzkiej natury”.
W 2018 roku Klub opublikował raport „Come On! Capitalism, Short-termism, Population and the Destruction of the Planet”, opracowany przez współprzewodniczących Ernsta Ulricha von Weizsäckera i Andersa Wijkmana wraz z ponad 30 członkami, postulujący głębokie zmiany w interakcjach między rządami, biznesem, systemami finansowymi, innowatorami i rodzinami w celu wspierania zrównoważonego zarządzania planetą.
W 2020 roku uruchomiono inicjatywę Earth4All, prowadzoną przez Klub Rzymski, BI Norwegian Business School i Potsdam Institute for Climate Impact Research, która zidentyfikowała pięć ścieżek transformacji: energia, żywność, ubóstwo, nierówność i populacja.
Wpływ na politykę międzynarodową – od Rio do Davos
Wpływ Klubu Rzymskiego na kształtowanie międzynarodowej polityki ekologicznej i gospodarczej jest nie do przecenienia.
Raport „Granice wzrostu” stał się intelektualną podstawą dla koncepcji zrównoważonego rozwoju (sustainable development), która została następnie włączona do oficjalnej polityki ONZ.
Agenda 21, program działań na rzecz zrównoważonego rozwoju przyjęty podczas Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 roku, był bezpośrednią kontynuacją myśli Klubu Rzymskiego.
Program ten połączył społeczne, genderowe i środowiskowe aspekty rozwoju w spójną koncepcję zrównoważonego rozwoju, tworząc podstawy dla późniejszych inicjatyw. W 2015 roku ONZ przyjęła Agendę 2030 wraz z 17 Celami Zrównoważonego Rozwoju (SDG), które stanowią kontynuację tej linii ideologicznej.
Agenda 2030 jest przedstawiana jako „kompleksowa, dalekosiężna i zorientowana na ludzi” wizja uniwersalnych i transformacyjnych celów.
Dokument podkreśla, że „wzajemne powiązania i zintegrowany charakter Celów Zrównoważonego Rozwoju mają kluczowe znaczenie” dla zapewnienia realizacji celów nowej Agendy. W praktyce oznacza to, że osiągnięcie celów wymaga globalnej koordynacji i finansowania, co otwiera drzwi do bezprecedensowej ingerencji międzynarodowych instytucji w suwerenne decyzje państw.
Klub Rzymski utrzymuje bliskie relacje z innymi organizacjami kształtującymi globalną politykę.
W 2024 roku Klub uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos, gdzie współprzewodnicząca Sandrine Dixson-Declève była przewodniczącą jury nagrody dla europejskich dyrektorów ds. zrównoważonego rozwoju (CSO). Klub organizował sesje poświęcone „przywództwu międzypokoleniowemu” i „modelom podejmowania decyzji”, promując zwiększenie wpływu młodzieżowych ruchów klimatycznych na politykę.
W dziedzinie finansów klimatycznych Klub wspiera instrumenty takie jak Green Climate Fund (GCF) i Global Environmental Facility (GEF), które mają dostarczać 100 miliardów dolarów rocznie krajom rozwijającym się.
Plan awaryjny klimatyczny Klubu z 2020 roku wzywa do całkowitego wycofania pośrednich i bezpośrednich dotacji dla paliw kopalnych do 2020-2025 w krajach rozwiniętych i do 2030 w krajach rozwijających się oraz całkowitego wycofania istniejącego przemysłu paliw kopalnych do 2050 roku.
Sieć powiązań – elita zarządzająca światem
Skład członkowski Klubu Rzymskiego ujawnia charakter tej organizacji jako forum globalnej elity.
Wśród członków honorowych znalazły się tak znaczące postaci jak były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, były prezydent Niemiec Richard von Weizsäcker i były prezydent Czechosłowacji Vaclav Havel. Klub ogranicza swoją liczebność do około stu pełnoprawnych członków, co podkreśla jego elitarny charakter.
Obecni współprzewodniczący to Sandrine Dixson-Declève i Mamphela Ramphele – południowoafrykańska aktywistka, lekarka, naukowiec, bizneswoman i przywódczyni polityczna.
Klub działa w Winterthur w Szwajcarii. Organizacja posiada narodowe stowarzyszenia w 34 krajach i terytoriach, w tym w Indiach, gdzie wśród członków znajdują się sędziowie sądów najwyższych, dyrektorzy generalni korporacji, byłi doradcy bezpieczeństwa narodowego i gubernatorzy.
Wpływ Klubu na kształtowanie języka współczesnej ekologii politycznej jest ogromny.
Koncepcje takie jak „zrównoważony rozwój”, „granice wzrostu”, „emisje zerowe netto” (Net Zero) czy ESG (Environmental, Social, Governance) są bezpośrednimi następstwami myśli Klubu Rzymskiego. Te pojęcia nie są neutralnymi terminami naukowymi, lecz narzędziami polityczno-ideologicznymi służącymi budowaniu nowego modelu zarządzania gospodarczego.
Aspekt krytyczny – elitaryzm i brak demokratycznej kontroli
Fundamentalnym problemem ideologii Klubu Rzymskiego jest jego elitaryzm i całkowity brak demokratycznej kontroli nad proponowanymi globalnymi mechanizmami decyzyjnymi.
Klub konsekwentnie argumentuje, że problemy globalne są zbyt złożone, by mogły być rozwiązywane przez demokratycznie wybrane parlamenty narodowe, i wymaga przekazania władzy ekspertom w ponadnarodowych instytucjach.
Ta wizja stoi w fundamentalnej sprzeczności z zasadami demokracji przedstawicielskiej i suwerenności narodowej.
Kiedy Klub wzywa do „nowatorskich podejść do globalnego zarządzania”, w praktyce oznacza to ustanowienie struktur decyzyjnych, które nie podlegają kontroli wyborców i nie mogą być przez nich rozliczone. Model „planety zarządzanej przez ekspertów” eliminuje obywateli z procesu podejmowania najważniejszych decyzji dotyczących ich życia gospodarczego i społecznego.
Klub Rzymski wprowadził również do debaty publicznej redukcjonizm naukowy, który utożsamia człowieka z zagrożeniem dla planety.
W tej wizji ludzkość nie jest podmiotem, dla którego dobrobyt planeta ma służyć, lecz problemem do rozwiązania – poprzez ograniczenie konsumpcji, kontrolę demograficzną i redukcję aktywności gospodarczej. Choć późniejsze raporty Klubu mówiły o walce z ubóstwem, podstawowa logika „granic wzrostu” zakładała, że człowiek jest głównym zagrożeniem dla równowagi ekologicznej.
Koncepcja „zrównoważonego rozwoju” w wydaniu Klubu Rzymskiego i ONZ stała się ideologią, w której założenia ekologiczne zastąpiły założenia ekonomiczne, a ludzkość wciąż jest traktowana jako środek działania, a nie cel sam w sobie.
Wiele celów zawartych w Agendzie 21 i Agendzie 2030 brzmi niezwykle szlachetnie, ale w praktyce jest niemożliwych do osiągnięcia lub ich realizacja ograniczałaby wolność gospodarowania i swobody obywatelskie w ogóle.
Kontrowersje wokół prognoz i manipulacje danymi
Historia prognoz Klubu Rzymskiego jest pełna kontrowersji i błędnych przewidywań.
Najczęstszą krytyką jest zarzut, że raport „Granice wzrostu” przewidywał załamanie się systemu przemysłowego do 2000 roku. Chociaż jest to uproszczenie – raport sugerował, że wzrost nie może trwać poza 2100 rok – sama narracja katastroficzna okazała się przesadzona.
Krytycy wskazują, że model komputerowy World3 był z natury wadliwy i niewiarygodny, szczególnie biorąc pod uwagę wczesną erę komputeryzacji.
Model był zbyt uproszczony, by dostarczać dokładnych prognoz, a autorzy sami to przyznawali, podkreślając ograniczony charakter swoich „przewidywań”. Problemem nie była jednak sama niedoskonałość modelu, lecz sposób, w jaki jego wyniki zostały przedstawione opinii publicznej – jako niemal pewne prognozy, a nie scenariusze hipotetyczne.
Analiza z 1973 roku przeprowadzona na Uniwersytecie w Sussex wykazała, że założenia MIT były nadmiernie pesymistyczne, a metodologia wadliwa.
Zespół MIT odpowiedział w dokumencie „A Response to Sussex”, opisując i analizując pięć głównych obszarów niezgodności, ale podstawowe zarzuty pozostały. Późniejsze badania pokazały bardziej złożony obraz – niektóre zmienne z oryginalnego modelu, takie jak wyczerpanie zasobów i głód, okazały się pięć dekad później mniej wpływowe, podczas gdy inne, jak zanieczyszczenie, bardziej.
Kolejnym problemem była arbitralność założeń dotyczących rozwoju technologicznego.
Krytycy sugerowali, że raport zakładał liniową zmianę, podczas gdy zmiany technologiczne są w rzeczywistości wykładnicze. Autorzy przyznawali, że mieli trudności ze znalezieniem odpowiedniego sposobu uwzględnienia zmian, których nie można przewidzieć, ale to nie zmieniło ich fundamentalnego wniosku, że ciągły wzrost może zakończyć się tylko przekroczeniem granic i załamaniem.
Najbardziej problematyczna była jednak instrumentalizacja tych prognoz do celów politycznych.
Niezależnie od trafności modelu, raport został wykorzystany do uzasadnienia radykalnej zmiany paradygmatu gospodarczego i przeniesienia władzy decyzyjnej na poziom globalny. Nawet gdy Klub Rzymski zmieniał swoje stanowisko – od „zatrzymania wzrostu” do „selektywnego wzrostu” – podstawowa logika pozostawała ta sama: elity eksperckie powinny zarządzać światową gospodarką w sposób skoordynowany globalnie.
Od „Granic wzrostu” do ESG – ciągłość ideologii
Idee Klubu Rzymskiego sprzed pół wieku przekształciły się w dzisiejsze narzędzia polityczno-ekonomicznego nadzoru nad światem.
Koncepcje ESG (Environmental, Social, Governance), Net Zero, green finance i ekonomii obiegu zamkniętego (circular economy) są bezpośrednimi następcami myśli zawartej w „Granicach wzrostu”.
Model ESG wprowadza system oceny przedsiębiorstw według kryteriów środowiskowych, społecznych i zarządczych, które w praktyce służą jako instrument kontroli nad sektorem prywatnym.
Firmy, które nie spełniają tych kryteriów, mają utrudniony dostęp do kapitału, kredytów i rynków publicznych. Jest to realizacja koncepcji „selektywnego wzrostu” – mechanizm, który pozwala międzynarodowym instytucjom finansowym i regulacyjnym decydować, które przedsiębiorstwa mogą się rozwijać, a które nie.
Inicjatywa Net Zero, promowana przez Klub Rzymski i powiązane organizacje, zakłada osiągnięcie zerowych emisji netto do połowy XXI wieku.
W praktyce oznacza to radykalną transformację całej gospodarki światowej – likwidację przemysłu paliw kopalnych, elektryfikację transportu, masywne inwestycje w odnawialne źródła energii oraz fundamentalną zmianę wzorców konsumpcji. Plan awaryjny klimatyczny Klubu wzywa do całkowitego wycofania przemysłu paliw kopalnych do 2050 roku i wprowadzenia podatku węglowego w wysokości 300 dolarów kanadyjskich za tonę.
Green finance – zielone finanse – to system instrumentów finansowych mających wspierać transformację w kierunku „gospodarki niskoemisyjnej”.
Green Climate Fund (GCF) i Global Environmental Facility (GEF) dostarczają miliardy dolarów na projekty klimatyczne w krajach rozwijających się, tworząc mechanizm uzależnienia tych krajów od międzynarodowego finansowania warunkowanego spełnianiem określonych kryteriów klimatycznych. Jest to realizacja wizji globalnej współzależności gospodarczej kontrolowanej przez ponadnarodowe instytucje.
Ekonomia obiegu zamkniętego (circular economy) – kolejna koncepcja promowana jako odpowiedź na cele Agendy 2030 – zakłada ponowne wykorzystywanie, recykling, odnowę, leasing i współdzielenie istniejących materiałów i produktów tak długo, jak to możliwe.
Choć brzmi to rozsądnie z punktu widzenia efektywności zasobowej, w praktyce wymaga masowej regulacji produkcji i konsumpcji, co oznacza dalsze rozszerzenie zakresu ingerencji państwa i instytucji międzynarodowych w gospodarkę.
Wszystkie te mechanizmy łączy wspólna logika: ograniczenie suwerenności gospodarczej jednostek, przedsiębiorstw i państw na rzecz zintegrowanego globalnego systemu zarządzania.
Klub Rzymski od początku argumentował, że globalne problemy wymagają globalnych rozwiązań, a to z kolei wymaga globalnego zarządzania. Pięćdziesiąt lat później ta wizja jest w dużej mierze realizowana – poprzez sieć traktatów międzynarodowych, instytucji finansowych, mechanizmów regulacyjnych i standardów, które narzucają określony model rozwoju gospodarczego wszystkim krajom świata.
Klub Rzymski a współczesne trendy klimatyczne
Związek między ideologią Klubu Rzymskiego a współczesnymi trendami w polityce klimatycznej jest bezpośredni i udokumentowany.
Raport „Od Granic Wzrostu do Regeneracji 2030″ pokazuje, jak Klub świadomie ewoluował swoją strategię przez pięć dekad. Organizacja aktywnie uczestniczy w konferencjach klimatycznych COP, wpływając na kształt międzynarodowych zobowiązań emisyjnych.
Klub Rzymski promuje „wzrost w granicach przez solidarność i równość” – koncepcję, która zakłada ograniczenie wzrostu w krajach rozwiniętych na rzecz szybszego rozwoju krajów biedniejszych.
Scenariusz ten jest przedstawiany jako najbardziej skuteczny w zapewnieniu dobrobytu ludności przy jednoczesnym utrzymaniu emisji gazów cieplarnianych pod kontrolą. W praktyce oznacza to celowe hamowanie rozwoju gospodarczego Zachodu i przenoszenie zasobów do innych regionów świata – mechanizm redystrybucji globalnej zarządzanej przez międzynarodowe instytucje.
Współpraca Klubu z Światowym Forum Ekonomicznym w Davos jest szczególnie wymowna.
Obie organizacje promują tę samą wizję „transformacji przedsiębiorstw w kierunku bardziej zrównoważonych i odpowiedzialnych modeli biznesowych” oraz „zwiększenia przywództwa międzypokoleniowego i modeli podejmowania decyzji”. To nie są neutralne propozycje techniczne, lecz elementy szerszej strategii przebudowy struktury władzy gospodarczej i politycznej na poziomie globalnym.
Nacisk na „zmianę paradygmatu w naszych przekonaniach, modelach mentalnych i skalach czasowych” kierujących organizacjami i instytucjami politycznymi ujawnia, że prawdziwym celem nie jest ochrona środowiska jako taka, lecz fundamentalna zmiana sposobu organizacji społeczeństw.
Klub otwarcie przyznaje, że obecne struktury przywództwa i podejmowania decyzji muszą dostosować się do „nowych rzeczywistości, przed którymi stoimy” – co w praktyce oznacza podporządkowanie demokratycznie wybranych rządów wytycznym ustalonym przez globalne elity eksperckie.
Planeta zarządzana przez „ekspertów”
Pięćdziesiąt siedem lat po założeniu Klubu Rzymskiego i pięćdziesiąt trzy lata po publikacji „Granic wzrostu” można dokonać oceny wpływu tej organizacji na współczesny świat.
Troska o środowisko naturalne, która stanowiła punkt wyjścia dla działalności Klubu, przekształciła się w narzędzie legitymizujące bezprecedensowy transfer władzy z poziomu narodowego na poziom ponadnarodowych instytucji eksperckich.
Koncepcje wprowadzone przez Klub Rzymski – „granice wzrostu”, „zrównoważony rozwój”, „globalne zarządzanie” – stały się podstawą ideologiczną dla Agendy 21, Agendy 2030, porozumienia paryskiego, polityki ESG i całego spektrum międzynarodowych mechanizmów regulacyjnych.
Te mechanizmy nie są neutralnymi narzędziami ochrony środowiska, lecz instrumentami kontroli nad gospodarką światową, które pozwalają międzynarodowym elitom decydować o tym, które kraje, branże i przedsiębiorstwa mogą się rozwijać, a które muszą zostać zlikwidowane.
Fundamentalnym problemem pozostaje brak demokratycznej legitymizacji tego systemu.
Klubowi Rzymskiemu, podobnie jak innym organizacjom globalnego zarządzania, nie można postawić w żaden demokratyczny sposób pytań o odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Jego członkowie – byli szefowie państw, dyrektorzy korporacji, naukowcy i dyplomaci – nie podlegają kontroli wyborców i nie odpowiadają przed nikim poza swoim własnym środowiskiem.
Czy troska o środowisko pozostała wartością samą w sobie, czy stała się narzędziem kontroli i przebudowy społeczeństw w duchu „planety zarządzanej przez ekspertów”?
Pięćdziesiąt siedem lat działalności Klubu Rzymskiego dostarcza jednoznacznej odpowiedzi. Pod płaszczykiem ratowania planety zbudowano system globalnego zarządzania, który przenosi fundamentalne decyzje dotyczące życia gospodarczego i społecznego milionów ludzi z areny demokratycznej debaty do zamkniętych gabinetów międzynarodowych ekspertów i biurokratów.
Ideologia granic wzrostu nie jest neutralną diagnozą ekologiczną, lecz projektem politycznym mającym na celu fundamentalną transformację sposobu organizacji życia gospodarczego i społecznego na poziomie globalnym.
Klub Rzymski nie jest organizacją ekologiczną, lecz ośrodkiem myśli politycznej, który wykorzystał problematykę środowiskową do uzasadnienia radykalnej zmiany struktur władzy na świecie.
Pytanie brzmi nie czy należy chronić środowisko naturalne, lecz kto ma podejmować decyzje o tym, jak to robić – demokratycznie wybrane rządy odpowiedzialne przed swoimi obywatelami, czy międzynarodowe elity eksperckie odpowiadające wyłącznie przed samimi sobą.