WHO – jak działa i skąd biorą się spory wokół jej wpływu

A+A-
Zresetuj

Światowa Organizacja Zdrowia należy do tych instytucji, których znaczenie najlepiej widać dopiero w czasie kryzysu. Na co dzień publikuje klasyfikacje chorób, wytyczne medyczne, raporty o stanie zdrowia populacji i zalecenia dla państw. Gdy pojawia się epidemia, nowy patogen albo zagrożenie rozlewające się przez granice, WHO staje się jednym z głównych punktów odniesienia dla rządów, mediów, szpitali, laboratoriów i organizacji międzynarodowych.

WHO nie działa jak światowy urząd wydający polecenia państwom, ale jej wpływ na politykę zdrowotną jest realny. Wynika z kilku nakładających się na siebie funkcji: koordynowania współpracy międzynarodowej, tworzenia standardów, ogłaszania globalnych alertów zdrowotnych, wspierania państw w kryzysach oraz uczestnictwa w budowaniu nowych mechanizmów reagowania na pandemie.

Właśnie dlatego warto przyjrzeć się tej organizacji bez skrajności. Nie sprowadzać jej do neutralnej agencji technicznej, która tylko „doradza”, ale też nie przypisywać jej władzy, której formalnie nie posiada. WHO jest ważnym elementem globalnej architektury zdrowia publicznego — instytucją o ograniczonych narzędziach egzekwowania decyzji, lecz dużym wpływie na język, procedury i priorytety międzynarodowej polityki zdrowotnej.

Dlaczego WHO w ogóle powstała

Światowa Organizacja Zdrowia została utworzona w 1948 roku jako wyspecjalizowana agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jej powstanie było odpowiedzią na doświadczenia pierwszej połowy XX wieku: pandemię grypy hiszpanki, problemy sanitarne po wojnach, nierówny dostęp do opieki zdrowotnej i rosnącą świadomość, że choroby zakaźne nie respektują granic państwowych.

Konstytucja WHO określiła cel organizacji bardzo szeroko: ma nim być osiągnięcie przez wszystkie narody „najwyższego możliwego poziomu zdrowia”. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, jak zdefiniowano rolę instytucji. WHO ma działać jako „kierująca i koordynująca władza w międzynarodowej pracy zdrowotnej”. To sformułowanie dobrze oddaje charakter organizacji: nie zastępuje ministerstw zdrowia, ale ma porządkować współpracę między nimi tam, gdzie pojedyncze państwo nie wystarcza.

Z biegiem dekad WHO rozwijała działalność w bardzo różnych obszarach. Koordynowała program zwalczania ospy prawdziwej, wspierała walkę z polio, zajmowała się HIV/AIDS, malarią, gruźlicą, zdrowiem matek i dzieci, szczepieniami, bezpieczeństwem leków, tytoniem, jakością powietrza, zdrowiem psychicznym i reagowaniem na epidemie. Część tych działań przyniosła spektakularne efekty, inne ujawniły ograniczenia organizacji oraz problemy z polityką, finansowaniem i zależnością od państw członkowskich.

Kto właściwie rządzi WHO

WHO nie jest instytucją ponad państwami w sensie ustrojowym. Jej formalnym fundamentem są państwa członkowskie, a najważniejszym organem decyzyjnym jest Światowe Zgromadzenie Zdrowia, czyli World Health Assembly.

Zgromadzenie obraduje raz w roku w Genewie. Uczestniczą w nim delegacje państw członkowskich, zwykle z udziałem ministrów zdrowia lub wysokich przedstawicieli administracji publicznej. To właśnie ono:

  • wyznacza ogólną politykę organizacji,
  • zatwierdza budżet i program pracy WHO,
  • powołuje dyrektora generalnego,
  • przyjmuje rezolucje, regulacje i międzynarodowe instrumenty zdrowotne.

Drugim ważnym organem jest Rada Wykonawcza, licząca 34 członków posiadających kwalifikacje techniczne w dziedzinie zdrowia. Jej zadaniem jest przygotowywanie agendy Światowego Zgromadzenia Zdrowia, wykonywanie jego decyzji i wspieranie bieżącego działania organizacji.

Codzienną pracą WHO kieruje natomiast dyrektor generalny wraz z sekretariatem. To on reprezentuje organizację, odpowiada za wdrażanie programu, prowadzi komunikację w sytuacjach kryzysowych i — na podstawie określonych procedur — może ogłaszać międzynarodowe alarmy zdrowotne.

Ten układ pokazuje istotną rzecz: WHO jest organizacją międzyrządową, ale nie każda decyzja zapada na poziomie wszystkich państw naraz. Państwa wyznaczają ramy, a sekretariat i dyrektor generalny mają własną przestrzeń operacyjną. Właśnie w tej przestrzeni pojawia się wiele debat o tym, czy organizacja działa wystarczająco szybko, czy zbyt ostrożnie, czy ulega presji państw, czy przeciwnie — za mocno próbuje rozszerzać swoją rolę.

Co WHO robi w praktyce

Zakres działalności WHO jest szerszy niż reagowanie na epidemie. Organizacja działa jednocześnie jako centrum eksperckie, platforma uzgadniania standardów, instytucja pomocowa i koordynator w kryzysach zdrowotnych.

Tworzy klasyfikacje, normy i zalecenia

Jednym z najważniejszych narzędzi WHO jest standaryzacja. Organizacja rozwija m.in. Międzynarodową Klasyfikację Chorób, czyli ICD, wykorzystywaną przez systemy ochrony zdrowia, lekarzy, statystykę publiczną i ubezpieczycieli na całym świecie.

WHO publikuje także zalecenia dotyczące szczepień, diagnostyki, leczenia wybranych chorób, bezpieczeństwa żywności, stosowania leków, jakości opieki oraz zdrowia publicznego. Te dokumenty zwykle nie są automatycznie prawem krajowym, ale często stają się punktem odniesienia przy przygotowywaniu przepisów, strategii i programów zdrowotnych.

Monitoruje zagrożenia i koordynuje reakcję

WHO prowadzi globalny monitoring zagrożeń zdrowotnych, współpracuje z laboratoriami, instytucjami narodowymi i regionalnymi biurami, a w sytuacjach alarmowych pomaga wymieniać dane między państwami. Szczególne znaczenie mają tu Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne, czyli International Health Regulations.

IHR tworzą ramy współpracy w przypadku zdarzeń, które mogą mieć konsekwencje międzynarodowe. Państwa mają obowiązki związane m.in. z wykrywaniem i zgłaszaniem poważnych zagrożeń zdrowotnych. WHO pełni w tym systemie funkcję koordynującą i ostrzegawczą.

Ogłasza międzynarodowe alarmy zdrowotne

Najbardziej rozpoznawalnym narzędziem WHO w sytuacjach kryzysowych jest ogłoszenie stanu zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym, czyli Public Health Emergency of International Concern. Decyzję podejmuje dyrektor generalny WHO, korzystając z opinii Komitetu Kryzysowego działającego na podstawie IHR.

Taki alarm był ogłaszany m.in. w związku z grypą A/H1N1, polio, epidemią Eboli, wirusem Zika, COVID-19 i mpox. Deklaracja nie uruchamia automatycznie jednolitej polityki we wszystkich państwach, ale ma duże znaczenie komunikacyjne i organizacyjne. Sygnalizuje, że problem wymaga skoordynowanej reakcji ponad granicami.

Wspiera kraje o słabszych systemach ochrony zdrowia

WHO prowadzi także pracę terenową: pomaga organizować kampanie szczepień, wspiera laboratoria, szkoli personel, przygotowuje systemy reagowania kryzysowego i współpracuje z rządami w krajach dotkniętych konfliktami, katastrofami lub epidemiami.

To mniej widowiskowa część działalności organizacji, ale w wielu regionach świata bardzo istotna. Tam, gdzie państwowa ochrona zdrowia jest słaba, WHO bywa jednym z kluczowych dostawców wiedzy, sprzętu, procedur i koordynacji.

Wpływ WHO: większy niż prawo, słabszy niż przymus

WHO nie musi posiadać twardych narzędzi egzekwowania decyzji, aby wpływać na działania państw. Jej siła polega przede wszystkim na autorytecie eksperckim, zdolności do tworzenia standardów oraz pozycji centralnego punktu odniesienia w globalnych kryzysach zdrowotnych.

Kiedy WHO uznaje dane zagrożenie za poważne, wpływa to na:

  • komunikaty ministerstw zdrowia,
  • decyzje służb sanitarnych,
  • zalecenia dla szpitali i lekarzy,
  • priorytety badań naukowych,
  • strategie firm farmaceutycznych i producentów sprzętu medycznego,
  • ocenę ryzyka przez media i opinię publiczną.

Tak działa wpływ normatywny. Organizacja nie narzuca rozwiązań siłą, ale ustawia ramy, w których inne instytucje zaczynają działać. W czasie kryzysu zdrowotnego ma to ogromne znaczenie, bo rządy szukają zewnętrznego punktu odniesienia, a media i obywatele oczekują jasnego komunikatu, kto jest uznawany za źródło wiedzy.

Ten mechanizm ma dwie strony. Z jednej pomaga szybko uporządkować działania wielu państw. Z drugiej sprawia, że błędy WHO, niejasne komunikaty lub zbyt późne reakcje mogą rozchodzić się równie szeroko jak jej trafne zalecenia.

Pandemia COVID-19 i moment próby

COVID-19 był największym testem dla WHO od dziesięcioleci. Organizacja znalazła się pod presją od pierwszych tygodni kryzysu: musiała oceniać informacje płynące z Chin, ustalać ryzyko transmisji, komunikować państwom skalę zagrożenia i decydować o ogłoszeniu globalnego alarmu.

Po pandemii powołano Niezależny Panel ds. Gotowości i Reagowania na Pandemie, kierowany przez Ellen Johnson Sirleaf i Helen Clark. Panel przedstawił w 2021 roku raport opisujący liczne słabości międzynarodowego systemu reagowania. Zwrócono uwagę na opóźnienia w działaniach, nieskuteczność części procedur, zbyt wolny przepływ informacji oraz brak wystarczająco silnych mechanizmów przygotowania na pandemie.

W ocenie panelu globalny system alarmowania i reagowania nie był dostosowany do skali zagrożeń XXI wieku. Krytyka nie dotyczyła wyłącznie samej WHO. Obejmowała także rządy, które zbyt późno reagowały na sygnały ostrzegawcze, oraz szerszy model międzynarodowej współpracy zdrowotnej, zależny od dobrej woli państw i często uruchamiany dopiero wtedy, gdy kryzys już trwa.

Pandemia ujawniła paradoks WHO. Organizacja była oskarżana jednocześnie o dwie przeciwstawne rzeczy: o zbytnią zależność od państw, zwłaszcza w pierwszej fazie kryzysu, oraz o zbyt duży wpływ na polityki zdrowotne podczas późniejszej reakcji pandemicznej. Oba zarzuty pokazują, jak trudna jest jej pozycja. WHO ma koordynować świat, który nie chce oddawać pełnej kontroli nad własnymi decyzjami.

Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne po zmianach z 2024 roku

Jedną z najważniejszych odpowiedzi na doświadczenie COVID-19 były zmiany w Międzynarodowych Przepisach Zdrowotnych. Poprawki zostały przyjęte przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia w 2024 roku, a dla większości państw weszły w życie 19 września 2025 roku.

Nowelizacja wprowadziła kilka istotnych rozwiązań. Jednym z najgłośniejszych było dodanie nowej kategorii: „pandemic emergency”, czyli stanu zagrożenia pandemicznego. Ma on służyć wyraźniejszemu oznaczaniu sytuacji, w których kryzys zdrowotny nabiera skali mogącej prowadzić do pandemii lub już taką skalę osiąga.

Zmiany obejmowały również:

  • wzmocnienie współpracy między państwami i WHO w zakresie gotowości na kryzysy,
  • większy nacisk na dostęp do produktów medycznych podczas zagrożeń zdrowotnych,
  • ustanowienie krajowych władz odpowiedzialnych za koordynację wdrażania IHR,
  • rozbudowę mechanizmów finansowania i wsparcia dla państw o słabszych możliwościach reagowania.

WHO informowała, że poprawki dotyczą 182 z 196 państw-stron IHR. Jedenaście państw formalnie je odrzuciło, a wobec nich nadal stosowane są wcześniejsze wersje przepisów. Ten mechanizm pokazuje, że IHR działają w porządku prawa międzynarodowego, ale nie eliminują całkowicie możliwości sprzeciwu państwa wobec przyjętych zmian.

Porozumienie Pandemiczne WHO: co naprawdę przyjęto

Drugą dużą reformą po COVID-19 jest WHO Pandemic Agreement, czyli Porozumienie Pandemiczne WHO. Zostało ono formalnie przyjęte przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia 20 maja 2025 roku.

Dokument ma stworzyć nową podstawę współpracy międzynarodowej w zakresie zapobiegania pandemiom, przygotowania do nich i reagowania, gdy zagrożenie już się pojawi. Obejmuje m.in.:

  • wzmacnianie krajowych systemów zdrowia,
  • rozwój badań i produkcji szczepionek, leków oraz diagnostyki,
  • sprawniejszą wymianę informacji,
  • bardziej równy dostęp do narzędzi medycznych podczas pandemii,
  • zwiększanie zdolności państw do szybkiej odpowiedzi na kryzysy.

Porozumienie zostało przyjęte, ale jego pełna architektura nadal nie jest zamknięta. Kluczowym nierozstrzygniętym elementem pozostaje aneks dotyczący Pathogen Access and Benefit-Sharing System, czyli systemu wymiany próbek patogenów i wynikających z niej korzyści, takich jak dostęp do szczepionek, leków czy technologii.

1 maja 2026 roku państwa członkowskie WHO uzgodniły, że potrzebują więcej czasu na zakończenie negocjacji tego aneksu. Oznacza to, że na dzień 13 maja 2026 roku Porozumienie Pandemiczne zostało przyjęte, ale proces jego finalnego uruchomienia nadal pozostaje niedomknięty.

To ważne rozróżnienie. Samo przyjęcie dokumentu przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia nie oznacza jeszcze, że obowiązuje on wszystkie państwa jako w pełni wdrożony traktat międzynarodowy. Kolejne etapy obejmują przyjęcie aneksu PABS, otwarcie porozumienia do podpisu oraz procesy ratyfikacyjne zgodnie z procedurami poszczególnych państw.

Co WHO może, a czego nie może

W debacie o WHO często mieszają się trzy różne rzeczy: zalecenia organizacji, zobowiązania wynikające z prawa międzynarodowego oraz krajowe decyzje rządów. Bez ich rozdzielenia trudno uczciwie ocenić realny zakres wpływu organizacji.

WHO może:

  • ogłaszać międzynarodowe alerty zdrowotne,
  • wydawać zalecenia tymczasowe i stałe w ramach IHR,
  • koordynować wymianę informacji między państwami,
  • przygotowywać standardy, klasyfikacje i rekomendacje,
  • wspierać państwa ekspercko, logistycznie i organizacyjnie,
  • inicjować lub prowadzić procesy negocjacyjne dotyczące globalnych instrumentów zdrowotnych.

WHO nie może natomiast sama:

  • uchwalać prawa obowiązującego bezpośrednio wewnątrz państw,
  • wprowadzać lockdownów, obowiązkowych szczepień ani zakazów podróży w krajach członkowskich,
  • zmieniać konstytucji lub ustaw państwowych,
  • egzekwować swoich zaleceń za pomocą aparatu przymusu,
  • narzucać państwom polityki zdrowotnej niezależnie od ich własnych procedur prawnych.

W przyjętym Porozumieniu Pandemicznym wyraźnie zaznaczono zasadę suwerenności państw w sprawach zdrowia publicznego. WHO sama podkreśla również, że dokument nie daje jej prawa do dyktowania rządom krajowych działań sanitarnych. Nie zmienia to faktu, że państwa uczestniczące w porozumieniach międzynarodowych mogą przyjmować na siebie zobowiązania i później dostosowywać do nich własne prawo. Tyle że dzieje się to przez decyzje samych państw, a nie przez jednostronny nakaz sekretariatu WHO.

Finansowanie: najważniejszy strukturalny problem WHO

Jednym z najmocniejszych i najlepiej udokumentowanych zarzutów wobec WHO nie jest nadmierna formalna władza, lecz model finansowania. Organizacja utrzymuje się z dwóch głównych źródeł:

  • składek obowiązkowych płaconych przez państwa członkowskie,
  • wpłat dobrowolnych przekazywanych przez państwa, organizacje międzynarodowe, fundacje i inne podmioty.

Problem polega na tym, że składki obowiązkowe od lat stanowią mniej niż 20% finansowania WHO. Reszta pochodzi z wpłat dobrowolnych, z których znaczna część jest przypisana do konkretnych programów lub priorytetów ustalonych przez darczyńcę.

To ma poważne konsekwencje. Organizacja może formalnie sama ustalać strategię, ale jeśli większość pieniędzy napływa na cele z góry określone przez fundatorów, powstaje pytanie, na ile WHO ma swobodę przesuwania zasobów tam, gdzie sama uważa to za najpilniejsze. W praktyce może dochodzić do sytuacji, w której niektóre obszary zdrowia globalnego są dobrze finansowane, a inne pozostają chronicznie niedoinwestowane.

WHO od lat próbuje ograniczać tę zależność, a państwa członkowskie podjęły decyzje o stopniowym zwiększaniu udziału składek obowiązkowych w budżecie. Nie zmienia to jednak faktu, że finansowanie celowe pozostaje jednym z głównych źródeł napięcia między deklarowaną niezależnością organizacji a realiami jej działania.

Dlaczego WHO budzi spory

Kontrowersje wokół WHO nie wynikają wyłącznie z dezinformacji ani wyłącznie z uprzedzeń wobec organizacji międzynarodowych. Część sporów dotyczy realnych napięć, których nie da się łatwo usunąć.

Między zdrowiem publicznym a polityką państw

WHO ma reagować na zagrożenia zdrowotne, ale działa w świecie, w którym dane epidemiologiczne, uznawanie epidemii, dostęp do informacji i decyzje o współpracy są silnie powiązane z polityką. Pandemia COVID-19 pokazała, że organizacja nie może działać w próżni. Jej skuteczność zależy od tego, czy państwa przekazują pełne informacje, czy chcą współpracować i czy pozwalają na niezależną ocenę sytuacji.

Między globalną koordynacją a suwerennością

Im silniejsze mechanizmy współpracy międzynarodowej, tym częściej pojawia się pytanie o granice suwerenności państw. Dotyczy to nie tylko WHO, ale także klimatu, handlu, finansów, migracji czy bezpieczeństwa. W obszarze zdrowia napięcie jest szczególnie wyraźne, ponieważ decyzje podejmowane podczas kryzysu mogą dotyczyć bardzo codziennych spraw: podróży, szkół, pracy, szczepień i działania firm.

Nie każda krytyka nowych porozumień zdrowotnych jest zatem z definicji bezzasadna. Warto pytać o zakres zobowiązań, mechanizmy kontroli, przejrzystość negocjacji i sposób wdrażania przyjętych rozwiązań. Krytyka staje się słaba dopiero wtedy, gdy ignoruje rzeczywistą treść dokumentów i zastępuje analizę sugestią, że WHO automatycznie przejmuje krajowe rządy.

Między wiedzą ekspercką a błędami instytucji

WHO posiada ogromne zaplecze eksperckie, ale nie jest nieomylna. Może formułować komunikaty zbyt ostrożne, zbyt późne albo niejednoznaczne. Może być uzależniona od informacji przekazywanych przez państwa. Może też błędnie ocenić, kiedy należy podnieść alarm i jak sformułować rekomendacje.

Problem polega na tym, że w sytuacji kryzysowej takie błędy mają większą wagę niż błędy zwykłej instytucji analitycznej. WHO mówi do całego świata, a jej słowa mogą wpływać na zachowanie rządów, rynków, szpitali i obywateli.

WHO jako część większego systemu globalnego zarządzania

Światowa Organizacja Zdrowia jest jednym z najlepiej widocznych przykładów szerszego procesu: rosnącej roli instytucji, które nie zastępują państw, ale próbują koordynować ich działania wobec problemów przekraczających granice. Choroby zakaźne, oporność na antybiotyki, bezpieczeństwo biologiczne, dostęp do szczepionek, globalne łańcuchy dostaw leków — żadne z tych zagadnień nie mieści się wygodnie w ramach jednej administracji narodowej.

WHO odpowiada na realną potrzebę współpracy. Jednocześnie sama staje się częścią sporu o to, jak daleko taka współpraca powinna sięgać, kto ma ją kontrolować i w jaki sposób rozliczać instytucje działające ponad poziomem pojedynczego państwa.

W tym sensie WHO nie jest tylko organizacją zdrowotną. Jest również miejscem, w którym zderzają się trzy logiki:

  • logika naukowo-ekspercka, szukająca skutecznych odpowiedzi na zagrożenia,
  • logika polityczna, oparta na interesach i suwerenności państw,
  • logika instytucjonalna, która dąży do wzmacniania procedur, budżetów i trwałych struktur współpracy.

Zrozumienie WHO wymaga patrzenia na wszystkie trzy jednocześnie.

Instytucja potrzebna, ale wymagająca kontroli

WHO ma na koncie sukcesy, których nie da się zbyć jednym zdaniem: likwidację ospy prawdziwej, wieloletnie programy szczepień, wsparcie w walce z chorobami zakaźnymi, rozwój standardów medycznych i budowę mechanizmów międzynarodowego reagowania kryzysowego. W świecie, w którym epidemia w jednym regionie może w krótkim czasie stać się problemem globalnym, istnienie instytucji koordynującej współpracę zdrowotną jest logiczne.

Ale właśnie dlatego WHO powinna być oceniana wymagająco. Im większy wpływ na debaty publiczne, systemy alarmowania i kierunki polityki zdrowotnej, tym większe znaczenie mają:

  • przejrzystość procesu decyzyjnego,
  • jawność finansowania,
  • otwartość na krytykę,
  • rzetelna ocena błędów z czasu pandemii,
  • czytelne granice między zaleceniem eksperckim a zobowiązaniem prawnym,
  • uczciwa komunikacja wobec społeczeństw.

WHO nie jest ani zwykłą agencją techniczną, ani jednolitym centrum globalnej polityki zdrowotnej. Jest wpływową organizacją międzynarodową, której rola rośnie, ponieważ rośnie liczba problemów zdrowotnych wymagających koordynacji ponad granicami. To wystarczający powód, by analizować ją uważnie — nie przez slogan, lecz przez kompetencje, dokumenty, pieniądze i realne mechanizmy działania.

Osoby ważne dla historii i obecnej roli WHO

George Brock Chisholm — kanadyjski psychiatra i pierwszy dyrektor generalny WHO, pełniący tę funkcję w latach 1948–1953. Należał do kluczowych postaci w pierwszym okresie budowania organizacji i jej miejsca w systemie ONZ.

Tedros Adhanom Ghebreyesus — dyrektor generalny WHO od 2017 roku, wybrany na drugą kadencję kończącą się 15 sierpnia 2027 roku. To pod jego kierownictwem organizacja reagowała na pandemię COVID-19, prowadziła proces reform po pandemii i uczestniczyła w negocjacjach Porozumienia Pandemicznego.

Michael Ryan — wieloletni specjalista WHO od sytuacji kryzysowych, obecnie dyrektor wykonawczy WHO Health Emergencies Programme. Odegrał jedną z najbardziej widocznych ról w międzynarodowej komunikacji i koordynacji reakcji na COVID-19.

Helen Clark i Ellen Johnson Sirleaf — współprzewodniczące Niezależnego Panelu ds. Gotowości i Reagowania na Pandemie, który po COVID-19 przygotował jeden z najważniejszych raportów krytycznie oceniających globalny system reagowania, w tym funkcjonowanie mechanizmów związanych z WHO.

Źródła i materiały pomocnicze

Dodaj komentarz

Sprawdź również:

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.