Światowe Forum Ekonomiczne – Davos, elity i globalna agenda wpływu

A+A-
Zresetuj

Davos nie jest stolicą żadnego państwa, siedzibą parlamentu ani miejscem, w którym uchwala się wiążące prawo.

A jednak co roku przez kilka zimowych dni niewielkie szwajcarskie miasto staje się jednym z najważniejszych punktów na polityczno-biznesowej mapie świata. Przyjeżdżają tam prezydenci, premierzy, szefowie banków centralnych, prezesi największych korporacji, liderzy organizacji międzynarodowych, przedstawiciele fundacji, mediów, technologii i środowisk eksperckich.

Spotykają się pod szyldem World Economic Forum, czyli Światowego Forum Ekonomicznego.

WEF nie jest rządem światowym. Nie wydaje rozkazów państwom, nie ma własnej armii, nie uchwala dyrektyw i nie zastępuje ONZ, G7 ani Unii Europejskiej. Jego wpływ działa inaczej — przez zwoływanie elit, budowanie sieci, tworzenie języka globalnych problemów, promowanie określonych kierunków reform i łączenie biznesu z polityką pod hasłem partnerstwa publiczno-prywatnego.

To właśnie sprawia, że Światowe Forum Ekonomiczne budzi tak skrajne reakcje. Dla jednych jest potrzebną platformą współpracy w świecie zbyt złożonym dla pojedynczych państw. Dla innych — symbolem modelu, w którym najważniejsze rozmowy o przyszłości społeczeństw odbywają się w gronie ludzi niewybieranych przez obywateli, lecz wyposażonych w ogromny kapitał, dostęp i prestiż.

Najciekawsze pytanie nie brzmi więc: czy w Davos zapadają wszystkie decyzje świata. To byłoby zbyt proste.

Znacznie ważniejsze jest pytanie, jaką władzę ma instytucja, która nie rządzi formalnie, ale regularnie gromadzi tych, którzy rządzą, finansują, regulują i projektują kierunki globalnej zmiany.

Od europejskiego spotkania menedżerów do globalnego Forum

Historia WEF zaczęła się w 1971 roku, gdy Klaus Schwab, niemiecki ekonomista i inżynier związany ze środowiskiem akademickim w Szwajcarii, zorganizował pierwsze European Management Symposium w Davos.

Początkowo wydarzenie miało przede wszystkim łączyć europejskich menedżerów z amerykańskimi metodami zarządzania. Europa Zachodnia przeżywała dynamiczny rozwój gospodarczy, ale jednocześnie próbowała nadrabiać dystans wobec Stanów Zjednoczonych w zakresie nowoczesnego zarządzania firmami i organizacjami.

Już wtedy Schwab promował koncepcję, która później stała się jednym z fundamentów WEF: przedsiębiorstwo nie powinno służyć wyłącznie akcjonariuszom, lecz także interesariuszom — pracownikom, klientom, społecznościom, państwu i otoczeniu społecznemu.

W 1973 roku idea ta została zapisana w pierwszym Manifesto of Davos. Był to ważny moment w historii Forum, bo od początku widać było, że nie chce ono ograniczać się do technicznej debaty o biznesie. Chciało mówić o roli przedsiębiorstw w społeczeństwie.

Z czasem zakres tematyczny spotkań rozszerzał się. Kryzysy gospodarcze lat 70., problemy energetyczne, relacje Wschód–Zachód, globalizacja, rozwój państw azjatyckich i zmiany technologiczne sprawiły, że Davos stało się miejscem szerszych rozmów o kierunku świata.

W 1987 roku organizacja przyjęła nazwę World Economic Forum. Z europejskiej inicjatywy dla menedżerów stała się globalną platformą współpracy politycznej, biznesowej i eksperckiej.

Davos jako scena, nie parlament

Roczne spotkanie w Davos jest najbardziej rozpoznawalną częścią działalności WEF. To właśnie ono buduje medialny obraz Forum: limuzyny na alpejskich ulicach, zamknięte panele, apartamenty wynajmowane przez korporacje, liderzy państw przemawiający do sali pełnej biznesowych i politycznych decydentów.

W 2026 roku doroczne spotkanie odbyło się w dniach 19–23 stycznia. Forum zapowiadało udział liderów z rządów, biznesu, społeczeństwa obywatelskiego, nauki i kultury. W podsumowaniach wskazywano, że do Davos przybyło blisko 3000 liderów z ponad 130 krajów.

Trzeba jednak dobrze rozumieć, czym Davos jest, a czym nie jest.

Nie jest formalnym organem decyzyjnym. Uczestnicy nie głosują nad traktatami, nie podpisują globalnych ustaw i nie narzucają obywatelom prawa.

Jest natomiast miejscem koncentracji dostępu. W ciągu kilku dni spotykają się osoby, które zwykle działają w różnych przestrzeniach: prezydent państwa, prezes globalnego banku, szef instytucji międzynarodowej, lider funduszu inwestycyjnego, minister finansów, technologiczny miliarder i dyrektor organizacji pozarządowej.

Dla polityki taki układ ma znaczenie. Nie dlatego, że każde spotkanie prowadzi do natychmiastowej decyzji, lecz dlatego, że:

  • pozwala testować reakcje na nowe idee,
  • buduje nieformalne kanały komunikacji,
  • łączy interesy publiczne i korporacyjne,
  • nadaje prestiż określonym tematom,
  • przygotowuje grunt pod późniejsze inicjatywy.

Davos nie jest parlamentem świata. Jest czymś trudniejszym do uchwycenia: globalnym salonem agenda-settingu, czyli miejscem, w którym współtworzy się listę spraw uznawanych za najważniejsze.

WEF jako „międzynarodowa organizacja współpracy publiczno-prywatnej”

Światowe Forum Ekonomiczne określa się jako International Organization for Public-Private Cooperation — międzynarodowa organizacja współpracy publiczno-prywatnej.

To sformułowanie jest kluczowe. WEF nie chce być zwykłą konferencją, instytutem badawczym ani stowarzyszeniem biznesowym. Chce działać na styku państw, przedsiębiorstw, nauki, fundacji i organizacji społecznych, przekonując, że współczesne problemy nie mogą być rozwiązywane przez rządy w pojedynkę.

W oficjalnych dokumentach Forum wskazuje, że identyfikuje problemy na poziomie globalnym, regionalnym i sektorowym, szuka rozwiązań oraz — tam, gdzie to możliwe — tworzy partnerstwa służące działaniu.

W praktyce dotyczy to bardzo szerokiego katalogu tematów:

  • gospodarki światowej,
  • systemu finansowego,
  • sztucznej inteligencji,
  • cyberbezpieczeństwa,
  • transformacji energetycznej,
  • handlu międzynarodowego,
  • przemysłu,
  • rolnictwa i żywności,
  • zdrowia,
  • edukacji i rynku pracy,
  • urbanizacji,
  • plastiku, oceanów i bioróżnorodności.

To właśnie skala ambicji odróżnia WEF od zwykłego organizatora konferencji. Forum nie tylko komentuje świat. Chce budować platformy, koalicje, ramy działania i wspólne standardy.

Dla zwolenników to konieczna odpowiedź na problemy transgraniczne. Dla krytyków — mechanizm osłabiający demokratyczną odpowiedzialność, bo coraz więcej ważnych kierunków jest wypracowywanych w przestrzeni partnerstw, a nie w ramach klasycznej debaty politycznej.

Partnerzy, czyli biznes jako rdzeń Forum

WEF jest organizacją non-profit, ale jego działalność opiera się w dużej mierze na współpracy z największymi firmami świata. Forum posiada rozbudowany system partnerstw, a samo podkreśla, że partnerzy są „siłą napędową” jego programów.

Najbardziej prestiżową grupą są Strategic Partners. Według oficjalnych materiałów WEF jest to społeczność 100 wiodących globalnych firm, które współpracują z Forum przy kształtowaniu agend branżowych, regionalnych i globalnych.

Partnerzy WEF nie są zwykłymi sponsorami wydarzenia. Uzyskują dostęp do centrów tematycznych, inicjatyw, sieci ekspertów i procesów, które mają wspierać strategiczne decyzje dotyczące najważniejszych wyzwań świata.

To ważny punkt. Forum promuje model, w którym wielkie korporacje nie tylko reagują na politykę państw, ale uczestniczą w projektowaniu odpowiedzi na problemy publiczne.

Wśród partnerów WEF regularnie pojawiają się największe firmy z sektorów:

  • finansów,
  • technologii,
  • energetyki,
  • konsultingu,
  • przemysłu,
  • farmacji,
  • logistyki,
  • telekomunikacji.

Samo uczestnictwo firm w pracach WEF nie jest dowodem na złą wolę. Globalne korporacje rzeczywiście mierzą się z problemami, których państwa nie rozwiązują samodzielnie: cyberatakami, niestabilnością łańcuchów dostaw, ryzykiem wojny, cenami energii czy regulacją sztucznej inteligencji.

Problem zaczyna się wtedy, gdy największe prywatne podmioty uzyskują systemowy dostęp do projektowania kierunków polityk, które później wpływają również na obywateli, mniejsze firmy i całe społeczeństwa.

Kapitalizm interesariuszy – moralna korekta czy nowa forma zarządzania?

Jedną z najważniejszych idei promowanych przez WEF jest stakeholder capitalism, czyli kapitalizm interesariuszy.

W najprostszym ujęciu chodzi o model, w którym przedsiębiorstwo nie powinno koncentrować się wyłącznie na krótkoterminowym zysku akcjonariuszy. Powinno brać pod uwagę również interes pracowników, klientów, lokalnych społeczności, środowiska i społeczeństwa jako całości.

WEF przedstawia tę koncepcję jako odpowiedź na ograniczenia kapitalizmu skoncentrowanego jedynie na maksymalizacji zysku. W Davos Manifesto 2020 zapisano, że firma ma służyć nie tylko akcjonariuszom, lecz wszystkim interesariuszom, budując długoterminową wartość.

Na poziomie ogólnej zasady brzmi to atrakcyjnie. Niewiele osób broniłoby modelu, w którym korporacja może ignorować warunki pracy, dewastację środowiska czy skutki społeczne swojej działalności.

A jednak kapitalizm interesariuszy budzi również poważne pytania.

Jeśli firma ma służyć „społeczeństwu”, „planecie” i „interesariuszom”, to kto dokładnie określa, czego społeczeństwo potrzebuje? Zarząd firmy? Doradcy ESG? Międzynarodowe raporty? Organizacje partnerskie? Instytucje takie jak WEF?

Model shareholder capitalism był krytykowany za to, że zbyt wiele władzy oddaje właścicielom kapitału. Model stakeholder capitalism może być krytykowany za coś innego: za poszerzanie pola uznaniowości zarządów i ekspertów, którzy zaczynają decydować, jakie wartości mają być realizowane przez biznes w imieniu całego społeczeństwa.

To nie oznacza, że sama koncepcja jest bezwartościowa. Oznacza, że jej polityczne skutki są większe, niż sugeruje pozornie łagodny język odpowiedzialności.

Great Reset – slogan, który stał się symbolem podejrzeń

W 2020 roku, w czasie globalnego kryzysu covidowego, WEF uruchomiło inicjatywę The Great Reset. Klaus Schwab argumentował, że kryzys otworzył możliwość przebudowy fundamentów społecznych i gospodarczych w kierunku bardziej zrównoważonym, odpornym i inkluzywnym.

Oficjalnie Great Reset był projektem debaty o tym, jak wykorzystać moment kryzysu do przyspieszenia zmian w kapitalizmie, klimacie, technologii i współpracy międzynarodowej. WEF mówiło o potrzebie nowego kontraktu społecznego, zielonej transformacji, lepszego zarządzania technologią i większej odpowiedzialności biznesu.

Jednocześnie sam język „resetu” okazał się niezwykle politycznie obciążony. Wielu odbiorców odebrało go nie jako neutralną metaforę reformy, lecz jako znak, że globalne elity traktują kryzys jako okazję do przyspieszenia zmian, które społeczeństwa mogłyby odrzucić w normalnych warunkach.

Warto tu zachować porządek.

Great Reset nie był tajnym traktatem ani prawnie wiążącym planem przebudowy świata. Był inicjatywą programową, zestawem publikacji, wydarzeń i idei promowanych przez WEF oraz część środowisk z nim związanych.

Jednocześnie nie był też drobną kampanią marketingową bez znaczenia. Pokazywał sposób myślenia Forum: kryzysy mają być nie tylko łagodzone, ale także wykorzystywane jako momenty przyspieszenia głębszych reform gospodarczych i społecznych.

To właśnie dlatego Great Reset stał się tak ważnym punktem odniesienia w krytyce WEF. Nie z powodu jednego konkretnego przepisu, lecz dlatego, że odsłonił filozofię działania: globalny kryzys jako okno do zmiany modelu rozwoju.

Czwarta Rewolucja Przemysłowa – technologia jako pole zarządzania

Kolejnym filarem myślenia WEF jest Fourth Industrial Revolution, czyli Czwarta Rewolucja Przemysłowa. Pojęcie to zostało szczególnie spopularyzowane przez Klausa Schwaba i opisuje świat, w którym zacierają się granice między sferą fizyczną, cyfrową i biologiczną.

W praktyce chodzi o rozwój takich technologii jak:

  • sztuczna inteligencja,
  • robotyka,
  • Internet Rzeczy,
  • biotechnologia,
  • systemy autonomiczne,
  • cyfrowe platformy danych,
  • zaawansowana produkcja,
  • technologie kwantowe.

WEF nie ogranicza się do opisywania tych zjawisk. Rozwija Centre for the Fourth Industrial Revolution Network — globalną sieć centrów mających wspierać odpowiedzialne wdrażanie technologii i tworzenie ram politycznych przy współpracy rządów oraz przemysłu.

Na początku 2026 roku sieć obejmowała 24 centra na pięciu kontynentach, a Forum ogłosiło uruchomienie kolejnych ośrodków w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie.

To pokazuje, że WEF nie jest tylko miejscem rozmów o technologiach. Jest uczestnikiem procesu, w którym powstają propozycje zasad ich wdrażania. W przypadku sztucznej inteligencji, danych, przemysłu 4.0 czy automatyzacji pytanie o to, kto tworzy standardy, ma ogromne znaczenie.

Zwolennicy uznają, że bez międzynarodowej koordynacji technologie będą rozwijać się chaotycznie i niebezpiecznie. Krytycy wskazują, że platformy eksperckie współtworzone przez globalne korporacje mogą zbyt mocno wpływać na kierunek regulacji, zanim obywatele i parlamenty zdążą zrozumieć skalę zmiany.

Young Global Leaders – szkolenie elit czy sieć przyszłego wpływu?

Jednym z najbardziej znanych programów związanych z WEF jest Forum of Young Global Leaders, utworzone w 2004 roku. To społeczność młodych liderów z polityki, biznesu, nauki, mediów, organizacji pozarządowych i kultury.

WEF opisuje program jako platformę identyfikowania, wspierania i łączenia osób poniżej czterdziestego roku życia, które mają wywierać pozytywny wpływ na świat. Klasa z 2026 roku liczyła 118 osób z 55 krajów.

Program budzi emocje, bo wśród jego absolwentów i uczestników można znaleźć polityków, szefów firm, innowatorów i ludzi, którzy później obejmują ważne stanowiska publiczne. Dla zwolenników to dowód skutecznego inwestowania w przyszłe przywództwo. Dla krytyków — przykład budowania międzynarodowej sieci wpływu, która kształtuje elity w podobnym języku globalnych priorytetów.

Trzeba tu unikać przesady. Sam udział w YGL nie oznacza sterowania przez WEF ani podporządkowania politycznego. Program nie jest tajnym mechanizmem przejmowania państw.

Ale równie naiwne byłoby udawanie, że tak rozbudowana sieć młodych liderów nie ma żadnego znaczenia. Elity nie tworzą się przypadkiem. Tworzą się przez edukację, selekcję, dostęp, wspólne doświadczenia i kontakty.

YGL jest właśnie jednym z mechanizmów takiego długofalowego formowania środowiska ludzi, którzy później mogą spotykać się w rządach, korporacjach, fundacjach i instytucjach międzynarodowych.

Raporty, wskaźniki i produkcja języka globalnych zagrożeń

WEF nie działa wyłącznie przez spotkania. Bardzo ważną częścią jego wpływu są raporty i publikacje, które regularnie stają się punktami odniesienia w mediach, biznesie i polityce.

Do najbardziej znanych należą:

  • Global Risks Report,
  • Future of Jobs Report,
  • publikacje dotyczące AI, cyberbezpieczeństwa i technologii,
  • raporty o transformacji energetycznej i zielonej gospodarce,
  • analizy dotyczące łańcuchów dostaw,
  • opracowania o systemie finansowym i geopolitycznej fragmentacji.

Raporty tego typu nie są ustawami. Ich znaczenie polega na czymś innym: pomagają określić, co uznaje się za ryzyko, jakie procesy wymagają działania i w jakim języku mają być opisywane przyszłe reformy.

Jeżeli przez kolejne lata najważniejsze raporty wskazują na cyberbezpieczeństwo, transformację klimatyczną, sztuczną inteligencję, fragmentację handlu i konieczność współpracy publiczno-prywatnej, to te pojęcia z czasem przenikają do strategii firm, programów rządowych i debat medialnych.

WEF ma więc wpływ nie tylko przez to, kogo zaprasza, lecz również przez to, jak porządkuje obraz świata.

Partnerstwa zamiast polityki? Gdzie zaczyna się problem z odpowiedzialnością

Forum konsekwentnie promuje ideę partnerstw publiczno-prywatnych. W jego logice rządy, firmy, organizacje społeczne i nauka powinny wspólnie rozwiązywać problemy, których nie da się skutecznie opanować w izolacji.

W wielu dziedzinach brzmi to racjonalnie. Cyberprzestępczość, pandemie, globalne łańcuchy dostaw, transformacja energetyczna czy rozwój AI faktycznie wykraczają poza kompetencje jednego ministerstwa lub państwa.

Jednocześnie model partnerstw ma swoją ciemniejszą stronę. Jeżeli zbyt wiele spraw publicznych przechodzi do przestrzeni:

  • rad doradczych,
  • koalicji prywatno-publicznych,
  • inicjatyw platformowych,
  • raportów i standardów tworzonych przez środowiska eksperckie,

to coraz trudniej wskazać, kto właściwie ponosi polityczną odpowiedzialność za kierunek zmian.

Parlament można rozliczyć w wyborach. Rząd można obalić. Partie można krytykować. Ale jak rozliczyć wieloletni wpływ sieci partnerstw, raportów, inicjatyw i grup roboczych, których rola jest formalnie doradcza, a praktycznie znacząca?

To jeden z najważniejszych problemów modelu promowanego przez WEF.

Zmiana przywództwa po epoce Schwaba

Przez ponad pół wieku twarzą WEF był Klaus Schwab. Jego nazwisko stało się niemal synonimem Davos. Był założycielem, głównym architektem rozwoju Forum, promotorem kapitalizmu interesariuszy i autorem pojęć, które weszły do globalnego obiegu debaty.

W kwietniu 2025 roku Schwab zrezygnował z funkcji przewodniczącego. Forum weszło w okres zmiany przywództwa. Najpierw tymczasową rolę przewodniczącego objął Peter Brabeck-Letmathe, a w sierpniu 2025 roku współprzewodniczącymi Rady Powierniczej zostali Larry Fink i André Hoffmann.

W 2026 roku funkcję President and CEO pełni Alois Zwinggi. To ważny moment instytucjonalny. WEF próbuje przejść z modelu silnie utożsamionego z jednym założycielem do bardziej kolegialnej struktury przywództwa.

Ta zmiana nie oznacza końca wpływu Forum. Może wręcz oznaczać jego dalszą instytucjonalizację. Schwab stworzył markę, język i globalną sieć. Kolejne kierownictwo ma zadanie utrzymać je w świecie coraz bardziej spolaryzowanym politycznie i coraz bardziej nieufnym wobec elit.

Davos jako symbol elitarnej globalizacji

WEF stało się jednym z najważniejszych symboli globalizacji po 1990 roku. W epoce optymizmu po zimnej wojnie Forum świetnie wpisywało się w przekonanie, że świat staje się bardziej połączony, gospodarki coraz bardziej współzależne, a wielkie problemy będą rozwiązywane dzięki współpracy między państwami, rynkami i instytucjami międzynarodowymi.

Dziś ten świat wygląda inaczej. Rosną napięcia między mocarstwami, handel jest coraz częściej narzędziem geopolityki, państwa wracają do polityki przemysłowej, społeczeństwa buntują się przeciw kosztom globalizacji, a zaufanie do elit jest znacznie słabsze niż dwie dekady temu.

Właśnie w takim otoczeniu Davos staje się jeszcze bardziej kontrowersyjne. Dla części opinii publicznej widok liderów biznesu i polityki rozmawiających o inkluzywności, klimacie i odpowiedzialności na ekskluzywnym alpejskim forum jest symbolem rozdźwięku między językiem elit a doświadczeniem zwykłych ludzi.

To nie znaczy, że każda rozmowa w Davos jest cyniczna. Ale oznacza, że Forum mierzy się z rosnącym problemem legitymizacji. Chce mówić o „poprawie stanu świata”, a jednocześnie kojarzy się z tymi, którzy przez dekady korzystali najwięcej na modelu świata krytykowanym dziś za nierówności i oderwanie od społeczeństw.

Co jest faktem, a gdzie zaczyna się interpretacja

Wokół WEF narosło wiele przesad, ale nie każda krytyka Forum jest przesadą.

Faktem jest, że WEF powstało w 1971 roku z inicjatywy Klausa Schwaba, a później przekształciło się w globalną platformę współpracy publiczno-prywatnej.

Faktem jest, że Davos gromadzi polityków, przywódców biznesu, ekspertów, media i przedstawicieli organizacji międzynarodowych.

Faktem jest, że WEF promuje koncepcję kapitalizmu interesariuszy, rozwija globalne sieci centrów technologicznych, prowadzi program Young Global Leaders i publikuje raporty, które wpływają na język globalnych debat.

Faktem jest, że Forum utrzymuje rozbudowany system partnerstw z największymi firmami świata, a partnerzy mają dostęp do centrów i inicjatyw WEF.

Faktem jest, że Great Reset był oficjalnie promowaną przez Forum inicjatywą reformy gospodarczo-społecznej w czasie kryzysu covidowego.

Interpretacją jest, jak dokładnie mierzyć wpływ WEF na konkretne decyzje państw i instytucji międzynarodowych. Nie ma podstaw, by opisywać Forum jako formalny „rząd świata”. Nie ma też sensu udawać, że jest zwykłą konferencją bez trwałego znaczenia.

Najtrafniej mówić o WEF jako o instytucji globalnego wpływu miękkiego: zwołującej, selekcjonującej, łączącej i promującej określone kierunki myślenia o przyszłości gospodarki, technologii i społeczeństw.

Nie spisek, lecz infrastruktura wpływu

Światowe Forum Ekonomiczne nie rządzi światem zza kulis. Takie sformułowanie zaciemnia więcej, niż wyjaśnia.

Znacznie celniej jest powiedzieć, że WEF zbudowało jedną z najważniejszych prywatno-publicznych infrastruktur wpływu na świecie. Infrastrukturę, która działa przez spotkania, raporty, partnerstwa, programy przywódcze, sieci technologiczne i zdolność do ustawiania tematów jako „globalnych priorytetów”.

To wystarczy, aby traktować Forum poważnie — i krytycznie.

Jeżeli wielkie korporacje, przywódcy państw i organizacje międzynarodowe przez dekady spotykają się w tej samej instytucjonalnej przestrzeni, nie trzeba dopowiadać fantastycznych konstrukcji, by uznać, że ma to znaczenie. Wspólne języki, powtarzalne agendy i trwałe sieci kontaktów są realną siłą w polityce.

Davos nie jest miejscem, gdzie formalnie zatwierdza się przyszłość świata.

Jest miejscem, gdzie wielu wpływowych ludzi uczy się, jak o tej przyszłości mówić, które problemy uważać za najważniejsze i jakie rozwiązania przedstawiać jako odpowiedzialne, nowoczesne i konieczne.

Właśnie w tym tkwi jego siła.

Najważniejsze postacie związane z WEF

  • Klaus Schwab — założyciel World Economic Forum, przez ponad pół wieku główna twarz Davos, promotor kapitalizmu interesariuszy i koncepcji Czwartej Rewolucji Przemysłowej.
  • Hilde Schwab — współtwórczyni zaplecza Forum i ważna postać w historii rozwoju instytucji oraz powiązanych inicjatyw społecznych.
  • Børge Brende — prezes i CEO WEF do 2026 roku, wcześniej norweski minister spraw zagranicznych, jedna z kluczowych twarzy Forum w okresie po 2017 roku.
  • Alois Zwinggi — President and CEO World Economic Forum według stanu na maj 2026 roku, wcześniej wieloletni członek kierownictwa instytucji.
  • Larry Fink — współprzewodniczący Rady Powierniczej WEF, jednocześnie szef BlackRock, co samo w sobie stało się symbolem ścisłego związku Forum ze światem wielkiego kapitału.
  • André Hoffmann — współprzewodniczący Rady Powierniczej WEF, związany z Roche i filantropią środowiskową.
  • Peter Brabeck-Letmathe — były prezes Nestlé, w 2025 roku tymczasowy przewodniczący Rady Powierniczej Forum podczas okresu przejściowego po odejściu Schwaba.
  • Nicole Schwab — przewodnicząca rady Forum of Young Global Leaders, związana z rozwojem jednej z najważniejszych sieci przywódczych powiązanych z WEF.

Źródła i materiały pomocnicze

Dodaj komentarz

Sprawdź również:

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.