W historii integracji europejskiej są postacie, które projektowały mechanizmy, i takie, które nadawały im polityczną siłę.
Robert Schuman należał przede wszystkim do tej drugiej grupy.
Nie był jedynym autorem planu, który 9 maja 1950 roku ogłosił jako francuski minister spraw zagranicznych. Kluczową rolę w przygotowaniu propozycji odegrał Jean Monnet i jego najbliższy zespół. To oni opracowali koncepcję objęcia francusko-niemieckiej produkcji węgla i stali wspólną kontrolą ponadnarodowej instytucji.
A jednak bez Schumana ten projekt mógłby pozostać kolejnym eksperckim memorandum.
To on wziął za niego odpowiedzialność polityczną. To on przedstawił go jako oficjalną propozycję rządu Francji. To jego nazwisko zostało połączone z deklaracją, która uruchomiła proces prowadzący do powstania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a później do kolejnych etapów integracji europejskiej.
Schuman nie był więc samotnym „ojcem Europy”, jak chce pomnikowa narracja. Nie był też jedynie figurantem technokratycznego projektu, jak sugerują uproszczone interpretacje krytyczne.
Był politykiem, który nadał państwową i publiczną formę projektowi przełomowemu: takiemu, który nie tylko miał pogodzić Francję i Niemcy, ale również wprowadzał do europejskiej polityki nowy model działania — budowanie jedności przez konkretne sektory gospodarki i wspólne instytucje.
Pogranicze jako pierwsza lekcja Europy
Robert Schuman urodził się 29 czerwca 1886 roku w Luksemburgu. Jego ojciec pochodził z Lotaryngii, która po wojnie francusko-pruskiej z lat 1870–1871 znalazła się pod panowaniem Cesarstwa Niemieckiego. W konsekwencji Schuman urodził się jako obywatel niemiecki, choć jego rodzinne i kulturowe otoczenie było wielojęzyczne i pograniczne.
Jego biografia od początku była więc osadzona w miejscu, gdzie granice, języki i tożsamości nie układały się w prostą narodową opowieść.
Schuman wychowywał się w świecie wpływów:
- luksemburskich,
- niemieckich,
- lotaryńsko-francuskich.
Studiował prawo na uniwersytetach w Bonn, Berlinie, Monachium i Strasburgu. Dopiero po I wojnie światowej, gdy Alzacja i Lotaryngia wróciły do Francji, stał się obywatelem francuskim.
Ta droga nie uczyniła go automatycznie europejskim federalistą. Ale dała mu doświadczenie rzadkie wśród polityków jego pokolenia. Schuman dobrze wiedział, że dla mieszkańców pogranicza państwo narodowe nie zawsze było stabilnym, niezmiennym punktem odniesienia. Granice się przesuwały, prawa się zmieniały, a ludzie pozostawali.
W późniejszym myśleniu o pojednaniu francusko-niemieckim ta biografia miała znaczenie. Schuman nie patrzył na relacje między Paryżem a Bonn wyłącznie przez pryzmat abstrakcyjnej dyplomacji. Znał historyczny ciężar konfliktu tych dwóch światów znacznie bardziej osobiście.
Prawnik Lotaryngii i polityk francuskiego parlamentu
Po włączeniu Lotaryngii do Francji Schuman rozpoczął działalność polityczną w ramach francuskiego systemu parlamentarnego. W 1919 roku został deputowanym do Zgromadzenia Narodowego z departamentu Mozela.
Przez kolejne lata zajmował się przede wszystkim sprawami swojego regionu. Jednym z jego ważnych pól działania było dostosowanie porządku prawnego Alzacji i Lotaryngii do systemu francuskiego przy zachowaniu części lokalnych odrębności. Ten proces wiązał się z powrotem regionu spod prawa niemieckiego do prawa francuskiego i wymagał dużej ostrożności.
Schuman nie był wówczas wielką postacią polityki zagranicznej. Był raczej solidnym, konserwatywnym parlamentarzystą nurtu chrześcijańsko-demokratycznego, specjalistą od prawa i reprezentantem obszaru o szczególnej historii.
To ważne, bo późniejszy symbol integracji europejskiej wyrósł nie z gabinetu międzynarodowego planisty, lecz z pracy parlamentarnej i regionalnej. Jego wizerunek człowieka umiarkowanego, poważnego i nienastawionego na polityczne efekty specjalne będzie później jednym z powodów, dla których mógł nadać planowi Monneta wiarygodność.
Wojna, Vichy, Gestapo i polityczny powrót
W 1940 roku, w obliczu wojennej katastrofy Francji, Schuman pełnił funkcję podsekretarza stanu do spraw uchodźców. Po klęsce kraju, podobnie jak zdecydowana większość francuskich parlamentarzystów, głosował za przekazaniem nadzwyczajnych pełnomocnictw marszałkowi Philippe’owi Pétainowi.
Ten epizod długo ciążył nad częścią francuskiej klasy politycznej. W przypadku Schumana dalszy bieg wydarzeń wyglądał jednak inaczej niż u polityków związanych później z kolaboracją.
Nie wszedł do rządu Vichy. We wrześniu 1940 roku został aresztowany przez Gestapo. Najpierw był więziony w Metzu, a następnie internowany w Neustadt w Palatynacie. W 1942 roku zdołał uciec i do końca wojny ukrywał się na terenie Francji.
Po wyzwoleniu jego powrót do polityki nie był natychmiast oczywisty, ponieważ formalnie ciążyła na nim kwestia wcześniejszego głosowania za pełnomocnictwami dla Pétaina. Ostatecznie odzyskał pełnię praw publicznych i wrócił do życia politycznego, wchodząc w szeregi Mouvement Républicain Populaire, czyli chrześcijańsko-demokratycznego Ludowego Ruchu Republikańskiego.
To doświadczenie wojny i osobistego zetknięcia z niemiecką represją nie zamieniło Schumana w polityka antyniemieckiej odwetu. Przeciwnie — po 1945 roku stał się jednym z tych francuskich przywódców, którzy uznali, że długofalowe bezpieczeństwo kontynentu wymaga innego rozwiązania niż wieczne pilnowanie osłabionych Niemiec.
Francja po wojnie i problem Niemiec
Po II wojnie światowej Francja stanęła wobec trudnego dylematu.
Z jednej strony chciała uniemożliwić odrodzenie niemieckiego zagrożenia. Z drugiej — w warunkach narastającej zimnej wojny Zachód potrzebował odbudowy Niemiec Zachodnich, ich potencjału gospodarczego i politycznego włączenia do antykomunistycznego porządku europejskiego.
Francuska polityka wobec Niemiec długo oscylowała między kontrolą a współpracą. Szczególnie ważna była kwestia Zagłębia Ruhry, czyli przemysłowego serca zachodnich Niemiec, oraz dostępu do węgla i stali, surowców kluczowych zarówno dla odbudowy gospodarczej, jak i potencjału wojennego.
Schuman, który od 1948 do początku 1953 roku pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych Francji, znalazł się w samym centrum tego problemu.
Trzeba było znaleźć rozwiązanie, które:
- zmniejszy francuskie obawy przed odbudową niemieckiej potęgi,
- nie zamknie RFN w trwałej politycznej izolacji,
- wzmocni gospodarkę Europy Zachodniej,
- zostanie zaakceptowane przez Stany Zjednoczone i zachodnich partnerów.
Właśnie w tym kontekście pojawiła się koncepcja Monneta.
Jean Monnet – autor mechanizmu
Jeżeli Schuman był polityczną twarzą planu, to Jean Monnet był jego najważniejszym architektem koncepcyjnym.
Monnet nie był klasycznym politykiem wyborczym. Nie budował partii, nie występował jako lider masowy, nie działał przez kampanie publiczne. Był organizatorem, planistą i człowiekiem sieci międzynarodowych. W okresie powojennym pełnił funkcję komisarza generalnego francuskiego Planu Modernizacji i Wyposażenia.
Od 16 kwietnia do 6 maja 1950 roku Monnet i jego najbliżsi współpracownicy pracowali w jego domu w Bazoches-sur-Guyonne nad projektem, który miał stać się podstawą późniejszej Deklaracji Schumana.
Istota planu była odważna. Francja i RFN miały przekazać całość swojej produkcji węgla i stali pod nadzór wspólnej Wysokiej Władzy, której decyzje byłyby wiążące dla państw uczestniczących. Organizacja miała być otwarta także na inne kraje Europy.
Nie był to zwykły układ handlowy. Chodziło o stworzenie pierwszej trwałej instytucji ponadnarodowej, działającej w sektorach o kluczowym znaczeniu strategicznym.
Monnet rozumiał, że bez wspólnych instytucji europejskie porozumienia mogą pozostać kruchymi deklaracjami. Chciał więc zacząć od ograniczonego obszaru, ale takiego, który będzie miał realne konsekwencje polityczne.
To była metoda małych kroków — nie widowiskowa konstytucja Europy ogłoszona od razu, lecz pojedynczy mechanizm, który z czasem może pociągać za sobą kolejne etapy integracji.
Dlaczego potrzebny był Schuman
Projekt Monneta nie mógł zostać ogłoszony przez urzędnika planistycznego. Potrzebował rządu, ministra, politycznej odpowiedzialności i dyplomatycznej pozycji.
Schuman był do tej roli wyjątkowo dobrze dopasowany.
Po pierwsze, był francuskim ministrem spraw zagranicznych, a więc człowiekiem posiadającym formalne uprawnienie do przedstawienia takiej propozycji jako inicjatywy państwa.
Po drugie, znał wagę problemu niemieckiego i nie był politykiem kojarzonym z powierzchownym entuzjazmem. Jego ostrożny styl wzmacniał wiarygodność planu.
Po trzecie, jego biografia człowieka pogranicza, więźnia Gestapo i przedstawiciela chrześcijańskiej demokracji czyniła go symbolem pojednania bardziej przekonującym niż wielu innych polityków epoki.
Schuman nie napisał całego planu samodzielnie, ale dokonał czegoś równie ważnego: uznał go za projekt godny pełnego politycznego ryzyka.
Rano 9 maja 1950 roku francuski rząd zatwierdził propozycję. Tego samego dnia kanclerz RFN Konrad Adenauer został poinformowany o planie i wyraził poparcie. Wieczorem Schuman wystąpił w Sali Zegarowej Quai d’Orsay i publicznie ogłosił deklarację, która stała się jednym z najważniejszych tekstów powojennej Europy.
Deklaracja z 9 maja 1950 roku
Deklaracja Schumana została wygłoszona w bardzo starannie dobranym momencie: pięć lat po zakończeniu wojny w Europie i w czasie, gdy Zachód próbował znaleźć nową formułę dla relacji z Republiką Federalną Niemiec.
Jej główna teza brzmiała, że pokój światowy nie może być zabezpieczony bez twórczych wysiłków proporcjonalnych do grożących niebezpieczeństw. Europa miała powstawać nie od razu i nie według jednego planu, lecz przez konkretne osiągnięcia tworzące faktyczną solidarność.
Najważniejsza propozycja była następująca:
- francuska i zachodnioniemiecka produkcja węgla oraz stali miała zostać połączona,
- zarządzać nią miała wspólna Wysoka Władza,
- organizacja miała pozostać otwarta na inne państwa europejskie.
W deklaracji znalazło się jedno z najbardziej znanych zdań w historii integracji europejskiej: solidarność produkcyjna miała sprawić, że wojna między Francją a Niemcami stanie się „nie tylko nie do pomyślenia, ale materialnie niemożliwa”.
To sformułowanie świetnie pokazuje praktyczną logikę całego projektu. Nie chodziło wyłącznie o moralne potępienie wojny. Chodziło o takie przekształcenie podstaw gospodarczych, aby dawni rywale stali się od siebie zależni w dziedzinach kluczowych dla przemysłu zbrojeniowego.
Pokój przez instytucję, nie przez deklarację
Deklaracja Schumana różniła się od wielu wcześniejszych apeli o jedność Europy tym, że nie kończyła się na moralnym wezwaniu. Zawierała propozycję konkretnej instytucji.
To jest sedno jej znaczenia.
Po II wojnie światowej nie brakowało środowisk mówiących o federacji europejskiej, wspólnocie narodów czy konieczności przezwyciężenia nacjonalizmów. Jednak plan Schumana i Monneta proponował coś bardziej wykonalnego politycznie:
- zacząć od ograniczonego, ale strategicznego sektora,
- przekazać zarządzanie wspólnej instytucji,
- otworzyć proces na kolejne państwa,
- stworzyć precedens dla dalszego pogłębiania współpracy.
To dlatego Deklaracja Schumana jest dziś traktowana jako punkt początkowy procesu prowadzącego do współczesnej Unii Europejskiej. Nie dlatego, że w 1950 roku istniał już gotowy plan całej przyszłej UE. Dlatego, że wtedy po raz pierwszy skutecznie uruchomiono mechanizm integracji ponadnarodowej oparty na realnym transferze kompetencji w konkretnym sektorze.
Europejska Wspólnota Węgla i Stali
Propozycja Schumana szybko weszła w fazę negocjacji. W rozmowach uczestniczyły:
- Francja,
- Republika Federalna Niemiec,
- Włochy,
- Belgia,
- Holandia,
- Luksemburg.
Efektem był Traktat paryski, podpisany 18 kwietnia 1951 roku. Ustanawiał on Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, która weszła w życie 23 lipca 1952 roku.
EWWiS tworzyła nową architekturę instytucjonalną:
- Wysoką Władzę,
- Specjalną Radę Ministrów,
- Wspólne Zgromadzenie,
- Trybunał Sprawiedliwości.
Najważniejszą nowością była Wysoka Władza — organ, którego członkowie nie mieli reprezentować wyłącznie interesów swoich państw, lecz działać w interesie całej Wspólnoty. To właśnie ten element czynił EWWiS czymś więcej niż klasyczną umową międzynarodową.
Wspólnota miała stworzyć wspólny rynek węgla i stali, zlikwidować część barier, regulować warunki konkurencji i prowadzić sektor ku większej integracji. Jednocześnie miała głęboki wymiar polityczny: węgiel i stal, dawniej materiały wojny, miały stać się podstawą współpracy.
Schuman i Monnet – układ bardziej złożony niż „autor” i „figurant”
Relacja Schumana i Monneta jest kluczowa dla uczciwego opisu początków integracji europejskiej.
Stara wersja mitu mówiła mniej więcej tak: Schuman jako genialny mąż stanu sam stworzył deklarację i dał Europie nowy początek.
Wersja kontrmitu odpowiada: Schuman był jedynie polityczną fasadą dla projektu technokraty Monneta.
Obie wersje upraszczają sprawę.
Monnet rzeczywiście był głównym autorem metody i konkretnej propozycji. To jego środowisko przygotowało projekt w ścis